Puma
Puma w województwie zachodniopomorskim. Nadleśnictwo Manowo odradza wizytę w lesie. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels.com / Caleb Falkenhagen

W lasach w okolicach Karsinki i Rekowa w gminie Polanów zauważono egzotycznego drapieżnika z rodziny kotowatych. Według służb najprawdopodobniej jest to młoda puma. Władze oraz leśnicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie terenów leśnych do czasu zakończenia działań poszukiwawczych.

REKLAMA

Urząd Miejski w Polanowie 8 lipca wydał ważne ostrzeżenie. "Na terenie gminy Polanów w okolicach Karsinki i Rekowa został zauważony egzotyczny drapieżnik z rodzaju kotowatych". Egzotycznym drapieżnikiem najprawdopodobniej jest puma.

"W związku z komunikatem Urzędu Miejskiego w Polanowie dotyczącym zauważenia w okolicach Karsinki i Rekowa egzotycznego drapieżnika z rodziny kotowatych, zwracamy się z uprzejmą prośbą o zachowanie szczególnej ostrożności podczas planowania pobytu w lesie" – potwierdził doniesienia 10 lipca profil na Facebooku należący do Nadleśnictwa Manowo.

Przedstawiciele nadleśnictwa podkreślają, że do czasu wyjaśnienia sytuacji i zakończenia działań służb, należy powstrzymać się od odwiedzania lasów i terenów przyległych.

"Jeżeli zauważą Państwo zwierzę odpowiadające opisanemu w komunikacie, prosimy nie zbliżać się do niego, zachować bezpieczny dystans i spokojnie oddalić się z miejsca. Informację o obserwacji należy niezwłocznie przekazać do Gminnego Sztabu Kryzysowego pod numerami: 515 151 086 lub 519 195 848" – rekomendują członkowie jednostki terenowej Lasów Państwowych.

W przypadku bezpośredniego ataku zwierzęcia, należy bezzwłocznie skontaktować się ze 112.

Skąd w Polsce puma? To dość nietypowy gość w lesie

Najbardziej zastanawiające w zachowaniu pumy jest to, że nie reaguje strachem na obecność człowieka. Jest podejrzliwa, ale ciekawska. Nie jest też agresywna, co wciąż nie oznacza, że można się do niej zbliżać.

Przy ocenie, jak zwierzę w ogóle wzięło się w polskim lesie, warto przypomnieć, że w styczniu 2026 roku w gminie Będzino (również w województwie zachodniopomorskim) wydany został apel do mieszkańców związany z zaobserwowaniem podobnego drapieżnika. Do tej pory nie ma pewności, czy była to puma, czy gepard. W wyniku zdarzenia przedstawiciele lokalnych władz zaapelowali do mieszkańców o niewychodzenie do lasu, niewypuszczanie zwierząt bez nadzoru i niepodejmowanie prób fotografowania ani płoszenia zwierzęcia.

Pierwsze zgłoszenia pumy miały też miejsce wcześniej, od września 2025 roku, gdy zwierzę zostało zarejestrowane przez fotopułapkę. Co ważne, drapieżnika nie udało się odnaleźć. Choć kuszącą wydaje się teoria, że puma z Będzina i puma z Polanowa to ten sam osobnik, z pewnością tak nie jest.

Dalsza część artykułu poniżej.

Skąd taki wniosek? Przede wszystkim z powodu wieku zaobserwowanych kotów. Puma z Polanowa jest bardzo młoda, istnieje szansa, że nie ma nawet 1 r. ż. Kot zaobserwowany w Będzinie był znacznie starszy od tego osobnika.

Istnieje jednak teoria, że koty mogą być spokrewnione. Być może doszło tutaj do narodzin na wolności, a puma z Polanowa to potomek dorosłej pumy z gminy Będzino. Teoria ta jednak będzie bardzo ciężka do udowodnienia. Drugim bardzo prawdopodobnym scenariuszem jest ucieczka pumy z nielegalnej hodowli prywatnej.

Puma w lesie to twardy kocur do zgryzienia

Służby prowadzą obecnie polowanie na drapieżnika. W tej chwili działania zakładają wzmożenie patroli Straży Leśnej i montaż fotopułapek. Przykład pumy z Będzina pokazuje jednak, że zwierzę w odpowiednich warunkach jest w stanie skutecznie unikać obławy i błyskawicznie zniknąć z oczu służb.

Jeśli jednak pumę z Polanowa uda się złapać, prawdopodobnie trafi ona do zoo. Jak przekazała Justyna Plucińska z Urzędu Miejskiego w Polanowie w rozmowie z tvp.info, lokalne władze już teraz prowadzą rozmowy z trzema ośrodkami, które mogą przejąć zwierzę po jego odłowieniu.