
Kilkudniowa obława zakończyła się sukcesem. Puma, która od początku lipca była widywana w okolicach Karsinki i Rekowa w gminie Polanów, została bezpiecznie odłowiona. Młoda samica trafi teraz pod opiekę specjalistów, a jej stan zdrowia nie budzi zastrzeżeń.
Puma zaobserwowana w okolicach Karsinki i Rekowa w gminie Polanów na początku lipca okazała się mniej sprytna niż inna przedstawicielka tego gatunku polująca w lasach w gminie Będzino na przełomie grudnia 2025 roku i stycznia 2026 roku.
Egzotyczny drapieżnik z ciekawością obserwował pracę myśliwych i codzienność mieszkańców z regionu. Zwierzę nie było agresywne, ale ze względów bezpieczeństwa mieszkańcy zostali ostrzeżeni przed wychodzeniem do lasu. Obława za pumą trwała kilka dni i zakończyła się sukcesem.
"Gmina Polanów informuje, że po wielu dniach poszukiwań, w dniu 12 lipca 2026 r. w godzinach wieczornych, udało się bezpiecznie odłowić poszukiwaną pumę" – przekazały władze gminy Polanów za pośrednictwem Facebooka 13 lipca rano. Według komunikatu zwierzę zostało zbadane przez lekarzy weterynarii, a o dalszych losach ogromnego drapieżnika opinia publiczna ma zostać poinformowana już wkrótce.
Jak podaje RMF24, pumę ujęto w okolicach miejscowości Karsinka. Drapieżnik pozwalał sobie nawet na buszowanie bardzo blisko domów mieszkalnych. Ostatecznie zwierzę zostało trafione pociskiem usypiającym w trakcie jednej z eskapad poza leśną gęstwiną.
Puma czuje się dobrze i jest na nogach
– Nie była wychudzona. Spała, była po podaniu leków sedacyjnych. Lekarze ocenili jej stan na dobry. Ok. godz. 3 nad ranem zaczęła się wybudzać. Zrobiła to bezproblemowo. I rano była już na nogach – przekazała Katarzyna Lesner, prezeska fundacji "Larus" w rozmowie z RMF FM.
"Z racji tego, że telefony się urywają i chwili nie było na oddech. To teraz już oficjalnie piszemy, że wraz z całą cudowną ekipą braliśmy udział w odłowieniu dzisiejszej bohaterki dnia – młodej samicy pumy we wsi Karsinka" – czytamy w oświadczeniu na profilu Fundacji dla Dzikich Zwierząt Larus na Facebooku.
Katarzyna Lesner z fundacji "Larus" podziękowała za akcję pracownikom gminy Polanów i profesorowi Rafałowi Kowalczykowi z Instytutu Biologii Ssaków PAN. Wskazała również na "absolutnych bohaterów akcji", czyli lekarzy weterynarii i mieszkańców Karsinki. "Bez sztabu ludzi, determinacji i zgrania ta akcja nie skończyłaby się sukcesem. Dziękuję, jesteście wielcy" – przekazała prezeska organizacji.
Co dalej z pumą z okolic Koszalina?
Justyna Plucińska z Urzędu Miejskiego w Polanowie informowała o potencjalnych dalszych losach zwierzaka w rozmowie z tvp.info. W zeszłym tygodniu prowadzone były rozmowy z trzema ośrodkami, które mogły przejąć zwierzę po odłowieniu.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Według informacji przekazanych przez burmistrza Polanowa, Grzegorza Lipskiego, w rozmowie z RMF, puma jest już w drodze do jednego z nich. Mowa tu konkretnie o zoo w Poznaniu.
Wciąż nie wiadomo, skąd puma wzięła się w tym regionie na wolności. Potwierdziła się jednak informacja o tym, że nie jest to ten sam osobnik, który był widziany pół roku temu. Puma z Polanowa jest znacznie młodsza niż puma z gminy Będzino.






