Hiszpania zwyciężyła w finale MŚ 2026.
Hiszpania zwyciężyła w finale MŚ 2026. Fot. YouTube.com

Niedziela, 19 lipca oznaczał tylko jedno – wielki finał Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026. Fanów sportu czekała prawdziwa gratka, czyli starcie Hiszpanii z Argentyną. Na jeden jedyny gol w tym starciu trzeba było czekać aż do dogrywki, ale przez ponad 120 minut gry emocji nie brakowało ani przez chwilę.

REKLAMA

Mundial 2026 na pewno zapisał się jako największy w historii (ale przy tym też wyjątkowo kontrowersyjny). 23. mistrzostwa świata w piłce nożnej odbywały się po raz pierwszy w trzech krajach – w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Z kolei o upragniony tytuł walczyła rekordowa liczba drużyn, bo aż 48.

To z nich najlepsze okazały się Hiszpania oraz Argentyna. To właśnie te reprezentacje powalczą dzisiaj, w niedzielę 19 lipca o złoto w finale mundialu 2026 na stadionie New York New Jersey Stadium (kibicom znanym raczej jako MetLife Stadium) w amerykańskim East Rutherford. Piłkarze usłyszą gwizdek sędziego rozpoczynający starcie dokładnie o godzinie 21:00 czasu polskiego. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo, a także poznania drogi obu drużyn do tego meczu.

Messi kontra Yamal. Tak wyglądała droga ich drużyn do finału MŚ 2026

Reprezentacja Hiszpanii rozpoczęła zmagania na MŚ 2026 w grupie H, z której ostatecznie wyszła na pierwszym miejscu. W fazie grupowej Hiszpanie odnotowali jeden bezbramkowy remis z Republiką Zielonego Przylądka (0:0), a następnie pewnie pokonali Arabię Saudyjską 4:0. Na koniec zmagań grupowych wygrali z Urugwajem 1:0. Etap pucharowy również przebiegł pod ich dyktando.

W meczu 1/16 finału hiszpańscy piłkarze wyeliminowali Austrię, zwyciężając 3:0. W 1/8 finału wygrali z Portugalią 1:0, natomiast w ćwierćfinale pokonali Belgię wynikiem 2:1. Awans do wielkiego finału przypieczętowali półfinałowym zwycięstwem nad Francją, które zakończyło się rezultatem 2:0.

Tym samym bilans Hiszpanii na MŚ 2026 przed dzisiejszym meczem to 7 rozegranych spotkań, z których 6 zakończyło się wygraną, a 1 remisem. Zespół Luisa de la Fuenty zdobył łącznie 13 bramek, tracąc podczas całego turnieju zaledwie 1.

Argentyna swoją drogę do finału rozpoczęła w grupie J, którą również zamknęła na najwyższym, pierwszym miejscu. W trzech pierwszych spotkaniach drużyna z Ameryki Południowej odniosła komplet zwycięstw: pokonała Algierię 3:0, Austrię 2:0 oraz Jordanię 3:1. Faza pucharowa okazała się dla Argentyńczyków nieco bardziej wymagająca i wiązała się z dodatkowym czasem gry.

W 1/16 finału zmierzyli się z Republiką Zielonego Przylądka, z którą wygrali 3:2 dopiero po dogrywce. Kolejny etap, czyli 1/8 finału, przyniósł im zwycięstwo nad Egiptem wynikiem 3:2. W ćwierćfinale reprezentacja Argentyny spotkała się ze Szwajcarią, którą również pokonała w dogrywce wynikiem 3:1. Półfinałowe starcie z Anglią zakończyło się z kolei ich wygraną 2:1.

Przed dzisiejszym finałem bilans Argentyny na MŚ 2026 to 7 meczów i 7 zwycięstw. Podopieczni Lionela Scaloniego zdobyli łącznie 19 bramek, tracąc przy tym 7.

Starcie mistrzów i szansa na historyczny rekord

Dzisiejsze spotkanie to nie tylko finał mistrzostw świata, ale również pojedynek drużyn o ugruntowanej pozycji w piłkarskim świecie. Argentyna zagra o swój czwarty tytuł w historii – wcześniej wznosiła puchar w 1978, 1986 oraz 2022 roku. Hiszpania z kolei powalczy o drugi Puchar Świata. Swój jedyny do tej pory tytuł wywalczyła w 2010 roku na turnieju w Republice Południowej Afryki.

Mecz w USA to także bezpośrednie starcie aktualnych mistrzów świata – ponieważ Argentyna broni tytułu przywiezionego z Kataru – z aktualnymi mistrzami Europy, jako że Hiszpania triumfowała na Euro 2024 w Niemczech. Dla drużyny z Ameryki Południowej to również szansa na obronę najwyższego trofeum. W całej historii mundiali ta sztuka udała się do tej pory jedynie dwóm reprezentacjom: Włochom (w 1934 i 1938 roku) oraz Brazylii (w 1958 i 1962 roku).

Hiszpania 1:0 Argentyna

Do walki o tytuł mistrzów świata Hiszpanie postanowili wyjść w składzie: Simon - Porro, Cubarsi, Laporte, Cucurella - Rodri, Ruiz - Yamal, Olmo, Baena - Oyarzabal. Pierwsza jedenastka reprezentacji Argentyny to zaś: Emiliano Martinez - Montiel, Romero, Lisandro Martinez, Tagliafico - Nico Gonzalez, De Paul, Mac Allister, Fernandez - Messi, Alvarez.

Slavko Vincić o 21:06 czasu polskiego oficjalnie rozpoczął mecz Hiszpania - Argentyna pierwszym gwizdkiem i drużyny ruszyły. Zaczynamy finał MŚ 2026.

Pierwsza połowa finału MŚ bez goli

Lamine Yamal wprowadza dwie groźne sytuacje w polu karnym Argentyny już w ciągu pierwszych 5 minut gry. Emiliano Martinez wyłapuje piłkę w ostatniej chwili. Następnie groźna akcja Argentyny została brawurowo zablokowana przez bramkarza Hiszpanii Unai Simona, który wyszedł bardzo daleko przed bramkę w 6. minucie.

W 12. minucie Lisandro Martinez wybija piłkę na rzut rożny, ale ostatecznie defensywa Argentyny poradziła sobie w obliczu zagrożenia. 23 minuta to natomiast już drugi rzut rożny dla Hiszpanii, który kończy się spokojną interwencją Emiliano Martineza.

Mamy rzut wolny dla Argentyny. Sędzia Slavko Vincić odgwizdał faul Rodriego na Mac Allisterze w 33. minucie starcia.

Drugi celny strzał Hiszpanii na bramkę Argentyny w 39. minucie. Emiliano Martinez skutecznie jednak łapie piłkę od Oyarzabala. Zaraz po tym mamy pierwszą żółtą kartkę meczu – ukarany został Lisandro Martinez w 40. minucie starcia za faul na Oyarzabalu.

Lisandro Martinez nie może dłużej grać przez kontuzję. Na jego miejsce po zmianie pod koniec pierwszej połowy wchodzi Nicolas Otamendi. Sędzia dolicza dodatkowe 4 minuty gry. Pierwsza połowa MŚ 2026 kończy się bez bramek z wynikiem 0:0.

Czas na wielkie "halftime show" na miarę Super Bowl w przerwie meczu Hiszpania - Argentyna. Wszystko o planowanych występach przeczytacie w naTemat.

"Halftime Show" rozpoczęłą Madonna wewieziona na stadion autem przez... niezapomnianych brazylijskich mistrzów futbolu Ronaldinho i Ronaldo. Następnie usłyszeliśmy legendarne już "Seven Nation Army" zespołu The White Stripes, odegrane m.in. przez orkiestrę i muppety. Po nich scenę przejął koreański boysband BTS.

Chwila uspokojenia podkręconych przez nich emocji została zapewniona przez Teda Lasso, który to na murawę wpuścił zawodnika o nazwisku Justin Bieber. Kanadyjczyka w finałowym show zastąpiła zaś autorka kolejnego mundialowego przeboju, czyli Shakira.

Druga połowa, czyli oczekiwanie na przełom

Drugą część starcia Hiszpania - Argentyna rozpoczęła zmiana w składzie "Albicelestes". Leandro Paredes wszedł do gry za Nico Gonzaleza. W pierwszych minutach po wznowieniu rywalizacji to koledzy Messiego wyglądali na bardziej rozbitych przez wyjątkowo długą jak na futbolowe realia przerwę.

Kilka argentyńskich błędów i kolejny atak Hiszpanii, ale obroniony przez Emiliano Martíneza. Ten kiepski obraz drużyny z Ameryki Południowej dodatkowo wzmocnił głupi faul Paredesa, który po kilku minutach gry zaliczył żółtą kartkę.

W 58. minucie doczekaliśmy się kolejnej zmiany wśród Argentyńczyków. Zszedł Gonzalo Montiel, a zastąpił go Nahuel Molina. Hiszpanie zaś nie ustają za kolejnymi atakami, prokurując stałe fragmenty gry. Bardzo blisko wyjścia na prowadzenie "La Furia Roja" była zaś w 67. minucie. Ale dośrodkowanie Yamala do Torresa, który zdecydował się na strzał głową to wciąż było za mało na Martíneza.

Lionel Scaloni zdecydował się wpuścić jeszcze więcej świeżej krwi, wpuszczając do gry Giuliano Simeone i Facundo Medinę, a zdejmując Cristian Romero oraz Rodrigo De Paula. Po kilku chwilach, w 75. minucie, na podobną podwóją zmianę zdecydował się też Luis de la Fuente. Z murawy zeszli zmęczeni Dani Olmo i Alex Baena. Ich miejca zajęli Mikel Merino i Nico Williams.

I po wszystkich tych zmianach to Hiszpania prezentowała się tylko lepiej, znacząco wyprzedzając Argentynę we wszystkich podstawowych statystykach meczowych. Wciąż nie mogąc jednak przełamać bezbramkowej passy.

93. minuta dla Argentyńczyków oznaczała zaś początek gry... w dziesiątkę. Wszystko to przez drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę dla Enzo Fernandeza, któremu głowa nie zchołodziłą się chyba jeszcze po pierwszej porządniejszej akcji jego drużyny i strzale na bramkę Unaia Simona.

Ostatnie działania Hiszpanów na murawie nie przyniosły jednak przełomu. Finał mundialu nie rozstrzygnął się w podstawowym czasie gry. Co oznaczało dogrywkę.

Dogrywka z argentyńskim osłabieniem

Dogrywkowe starcie rozpoczęło się już bez kolejnej długiej przerwy, startując około godz. 23:20 czasu polskiego. Kadrowe osłabienie rywali z drugiej półkuli Hiszpanie od początku próbowali bezlitośnie wykorzystać, chcąc wreszcie zdobyć coś w rodzaju "złotej bramki".

I piłka do bramki Emiliano Martínez po strzale Nico Williamsa wreszcie wpadła, ale... słoweński sędzia Slavko Vincić gola nie uznał, dopatrując się wcześniejszego przewinienia Hiszpanów. Wyniłe z tego wszystkiego zamieszani sztab z Półwyspu Iberyjskiego wykorzystał do podwójnej zmiany. Weszli Eric Garcia i Martin Zubimendi, zastępując Aymerica Laporte i Rodriego.

Kolejne, momentami szaleńcze, ataki Hiszpanów na nic się jednak nie zdały. A Argentyńczycy w tym momencie coraz bardziej otwarcie zdawali się grać na dotrwanie do konkursu rzuów karnych. I przez pierwszą połowę dogrywki plan ten działał.

"Złota bramka" w 105. minucie

I wtedy przyszła 105. minuta, gdy "niemoc" Hiszpanów wreszcie przełamał Ferran Torres. Hiszpania - Argentyna 1:0!

Dopiero wtedy Argentyńczycy jakby przypomnieli sobie, jak atakować bramkę przeciwnika, ale talent ekipy z Leo Messim na czele w tym momencie już nie wystarczył. Hiszpanie zachowali zimną krew, dowieźli wynik i zdobyli drugi tytuł mistrzów świata w swojej piłkarskiej historii.