Last minute w Polsce
Wakacje nad Bałtykiem rozczarowaniem. Hotelarze wypatrują rezerwacji na sierpień Fot. Kinek00/Shutterstock

Do końca tegorocznych wakacji został niewiele ponad miesiąc, jednak osoby planujące sierpniowy urlop wciąż mają do dyspozycji wiele ofert. Wczasy możemy zarezerwować w wyjątkowo niskich cenach, bo nad Bałtykiem rezerwacji jest jak na lekarstwo. Puste pokoje to tam klasyka.

REKLAMA

Na temat last minute istnieją różne opinie, jednak faktem jest, że bardzo często wakacje rezerwowane na ostatnią chwilę mogą zaoszczędzić nam masę pieniędzy. Dane przygotowane przez Travelist są zaskakujące. Analiza obejmująca 15 najpopularniejszych miejscowości w górach, nad morzem i nad jeziorami wykazała pewne przetasowanie w wakacyjnych preferencjach Polaków.

Górskie kurorty wygrywają z Bałtykiem. Korzystne oferty last minute

W rezerwacjach dokonywanych od maja do lipca regiony górskie odnotowały o 13 proc. większe zainteresowanie niż polskie wybrzeże, odpowiadając za 43 proc. wszystkich rezerwacji (wobec 38 proc. przypadających Bałtykowi). Chociaż to właśnie morze kojarzy nam się z letnimi wakacjami, w ostatnich latach to zagraniczne kurorty coraz częściej przyciągają polskich turystów chcących wypocząć nad wodą. Wakacje w Turcji czy Egipcie mogą wypaść podobnie cenowo, a pogoda w szczycie sezonu jest tam gwarantowana, nie to co u nas.

Konsekwencje przyszły szybko. Podczas gdy wakacje all inclusive drożeją na potęgę, według danych Travelist, nad Bałtykiem wolny pozostaje co drugi pokój. Najtańszym kierunkiem w zestawieniu jest Łeba, gdzie ceny zaczynają się od 320 zł za noc dla dwóch osób. W Jastrzębiej Górze noclegi wyceniono od 400 zł, a w Międzywodziu oraz Kołobrzegu od 440 zł. Najniższe stawki w całym raporcie oferuje natomiast mazurska Ostróda – od 300 zł za dobę dla pary i 350 zł dla rodziny.

Jeżeli natomiast chodzi o południe Polski, to w Tatrach dobrym wyborem jest Kościelisko (od 420 zł za dobę). W Sudetach największe zainteresowanie przyciągają Karpacz (od 360 zł) oraz Polanica-Zdrój (od 410 zł), oferujące dostęp do szlaków Karkonoszy i Gór Stołowych.

Nowe pamiątki z wakacji. Zakopane i Bałtyk mają coś specjalnego

Rodziny podróżujące z dziećmi po Polsce wiedzą, że każdy sezon wakacyjny oznacza nowości na straganach, a zostawienie fortuny na straganach to dla wielu rodzin norma. W minionych latach ulice Zakopanego opanowały pluszowe gęsi, niemałą popularnością cieszyły się także laleczki Labubu. Turyści, którzy w tym roku udali się w Tatry, szybko dostrzegli nowy hit, ktory kusi zwłaszcza najmłodszych. Nowe pluszaki w kształcie oscypków opanowały Zakopane, a za niektóre z nich sprzedawcy zgarniają niemałe kwoty, bo aż 140 zł.

Bałtyk nie doczekał się swojego regionalnego maskotkowego odpowiednika. Na turystycznych ulicach królują jednak, jak zwykle, personalizowane pamiątki. Są to różnego rodzaju przedmioty, które sprzedawane są w setkach, jeśli nie tysiącach, wersji. Z własnym imieniem możemy dostać np. kubki i magnesy. W ostatnim czasie furorę zrobiły magnesy z podobiznami dziewczynek i chłopców w strojach marynarskich. Chociaż wzory zostały najpewniej wygenerowane przez AI, wielu turystów skusiła ich niska cena (8 zł), a także personalizacja – każda podobizna opatrzona jest damskim lub męskim imieniem.