
Zalega ci stara albo zużyta gaśnica? Chcesz się jej pozbyć, ale zastanawiasz się, gdzie ją wyrzucić lub oddać. Łatwo przy tym popełnić błąd, który może stworzyć realne zagrożenie. Przychodzimy więc z poprawnymi odpowiedziami, bo jest ich kilka w zależności od sytuacji.
Gaśnica to podstawowe wyposażenie każdego samochodu, firmy, a najlepiej jakby znalazła się też w każdym domu. Aby jednak zadziałała niezawodnie, wymaga corocznej kontroli technicznej, a co 5 lat – w zależności od typu – legalizacji. Czasami jednak uszkodzenia mechaniczne lub inne wady wykluczają jej dalszą eksploatację i renowację.
Co zrobić ze zużytą lub uszkodzoną gaśnicą?
Przeterminowanej lub uszkodzonej gaśnicy pod żadnym pozorem nie wolno wyrzucać do zwykłych pojemników na odpady zmieszane, metale czy plastiki. Zawiera ona substancje chemiczne wymagające specjalistycznego przetwarzania.
Niepotrzebną gaśnicę można oddać do:
Odpowiednia utylizacja pozwala nie tylko bezpiecznie unieszkodliwić chemikalia, ale także odzyskać cenne surowce, takie jak stal czy aluminium.
Zobacz także
Co jeszcze można oddać do PSZOK?
Lista odpadów nadających się do PSZOK jest długa. Jeśli pojawiają się jakieś wątpliwości, najlepiej zapytać o szczegóły urzędnika.
Opłaty za śmieci coraz wyższe, a segregacja często kłopotliwa
Nie jest tajemnicą, że opłaty za śmieci są coraz wyższe, ich segregacja bywa kłopotliwa, a w niektórych miastach trwa wręcz rewolucja w segregacji odpadów. Warto więc zapoznać się z zasadami dobrej segregacji. Piszemy o tym regularnie w naTemat. Ostatnio rozwijaliśmy wątpliwości, gdzie wyrzucić walizkę, gdzie wyrzucić stare buty (w tym przypadku pomyłka przy śmietniku może kosztować nawet 5000 zł), gdzie wyrzucić karton po mleku czy gdzie wyrzucić butelkę po oleju.
Spory problem może też wywołać zmierzenie się z pytaniem, co zrobić ze starymi świętymi obrazkami lub gdzie wyrzucać zużyte żarówki. Niektóre produkty z naszych gospodarstw domowych powinny trafić do PSZOK. I tutaj pojawia się pytanie, czy na PSZOK trzeba płacić. W tym przypadku kilka kwestii też może nas zmylić. Niektóre gminy wprowadzają limity i po ich przekroczeniu konieczna jest dodatkowa opłata.




