
W środę 29 lipca Donald Tusk spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim w Lublinie. Po zakończeniu rozmów premier poinformował o ich przebiegu w mediach społecznościowych i wskazał, na co zwrócono szczególną uwagę. Był jednak dość oszczędny w słowach. Później głos zabrał także prezydent Ukrainy.
Prezydent Ukrainy przybył do Polski w środę 29 lipca, bezpośrednio po swojej wizycie w Stanach Zjednoczonych. Za oceanem spotkał się z Donaldem Trumpem, a także uczestniczył w pogrzebie proukraińskiego senatora Lindseya Grahama. W drodze powrotnej zatrzymał się w naszym kraju, gdzie w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim przeprowadził bezpośrednie rozmowy z szefem polskiego rządu, Donaldem Tuskiem.
Kulisy spotkania i lakoniczny komunikat premiera
Spotkanie obu przywódców dobiegło końca w okolicach godziny 18:00. Ponieważ rozmowy toczyły się za zamkniętymi drzwiami, bez udziału dziennikarzy i kamer, pierwsze informacje na temat ich przebiegu przekazał sam Donald Tusk. Szef rządu opublikował dość skąpy wpis w mediach społecznościowych krótko po zakończeniu spotkania.
Jak poinformował premier, Wołodymyr Zełenski opowiedział mu o szczegółach swojej wizyty w USA. Ponadto politycy poruszyli ważne tematy dotyczące obszarów gospodarczych i militarnych. Donald Tusk był jednak dosyć oszczędny w swojej relacji i nie przekazał tam większych szczegółów.
"Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował mnie o przebiegu rozmów w Waszyngtonie. Omówiliśmy także kwestie polskich inwestycji w Ukrainie, współpracy antybalistycznej i wsparcia Ukrainy w jej walce z rosyjskim agresorem" – napisał Donald Tusk w serwisie X.
Premier opublikował również swoje zdjęcie z Wołodymyrem Zełenskim jak obaj podają sobie dłonie, z kolejnym lakonicznym dopiskiem: "Rozmowa z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim na temat rezultatów jego wizyty w Stanach Zjednoczonych oraz bezpieczeństwa Polski, Ukrainy i całej Europy".
Czy rozmowy obu polityków były owocne? Tego na ten moment nie wiadomo, ponieważ pierwsze relacje z nich mają bardzo dyplomatyczny charakter. Opinia publiczna czekała natomiast na nieco więcej szczegółów, głównie ze względu na to, że spotkanie zostało ogłoszone dość nagle.
Kancelaria Premiera poinformowała o wizycie prezydenta Ukrainy w Polsce dopiero w środę rano. Jak wskazano wówczas w komunikacie: "Tematem rozmów będzie podsumowanie jego [Wołodymyra Zełenskiego – red.] wizyty w Stanach Zjednoczonych i spotkania z prezydentem Donaldem Trumpem". Jak więc zapowiedziano, tak też się stało, bez żadnych większych rewelacji.
Zobacz także
Wołodymyr Zełenski uchyla rąbka tajemnicy
Chwilę po relacji Donalda Tuska, głos w mediach społecznościowych zabrał również prezydent Ukrainy, który wskazał na nieco więcej szczegółów rozmowy, w tym m.in. relacje między Polską i Ukrainą.
"Omówiliśmy wiele dwustronnych kwestii, w tym historyczny dialog między naszymi krajami" – zaznaczył w serwisie X Wołodymyr Zełenski. Następnie także wspomniał o sprawach gospodarczych i obronnych: "Omawialiśmy również współpracę obronną oraz kluczowe sprawy związane z ochroną naszych miast i społeczności przed brutalnymi atakami Rosji. Obrona antybalistyczna jest priorytetem. Bezpieczeństwo i ochrona Ukrainy to także bezpieczeństwo i ochrona Polski. Nasza współpraca wzmacnia zarówno nasz region, jak i całą Europę".
Na zakończenie Wołodymyr Zełenski dodał jeszcze jedno zdanie, które zwraca uwagę, a mianowicie, że "ważne jest, aby Ukraińcy, którzy opuścili swoje domy z powodu wojny i znaleźli schronienie w Polsce, czuli się bezpiecznie". Może być to bezpośrednie nawiązanie do ostatnich incydentów na tle ksenofobicznym, które odnotowywane są w naszym kraju, tak jak chociażby wulgarne ataki w autobusie na 16-letniego obywatela Ukrainy, czy brutalne pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu.
A sama rozmowa polityków to prawdopodobnie następstwo wcześniej ogłaszanych już przez Wołodymyra Zełenskiego kroków, które mają polepszyć relacje pomiędzy Polską i Ukrainą. Wówczas Donald Tusk zareagował na te informacje z dużą aprobatą i wyraził chęć wspólnego dialogu.






