Stany Zjednoczone, USA, armia, wojsko
USA reaguje ws. rosyjskiej rakiety, która rozbiła się w czwartek na terenie Polski. Pozostałe państwa Europy również zajęły stanowisko. Fot. Shutterstock.com

Wybuch rosyjskiej rakiety w pobliżu Tarnawy-Kolonii postawił w czwartek na nogi nie tylko mieszkańców Lubelszczyzny, ale także służby i władze państwowe. Od rana do Polski spływają również reakcje innych krajów na to zdarzenie, a teraz głos zabrał również jeden z naszych głównych sojuszników, czyli USA.

REKLAMA

W czwartek 30 lipca około godziny 3:50 w nocy mieszkańcy Lubelszczyzny przeżyli chwile grozy, kiedy ze snu wybudziły ich syreny alarmowe, a także wielki wybuch, który zarejestrowały nagrania. Przy miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło bowiem do eksplozji, która pozostawiła po sobie 10-metrowy krater. Najprawdopodobniej, zgodnie z ustaleniami ukraińskiego MSZ, incydent spowodowany był uderzeniem rosyjskiej rakiety Ch-101 wystrzelonej z obwodu kurskiego.

Od rana na miejscu zdarzenia przebywali Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, a także Marcin Kierwiński. Przedstawiciele władz na bieżąco informowali o kolejnych ustaleniach, a sam incydent odbił się również dużym echem na arenie międzynarodowej.

Ambasador USA zapewnia o pełnym wsparciu

Głos zabrał właśnie ambasador USA w Polsce Thomas Rose, który poinformował w mediach społecznościowych o bezpośrednim zaangażowaniu strony amerykańskiej w sprawę rakiety, która przekroczyła przestrzeń powietrzną Polski, naruszając tym samym terytorium całego paktu NATO.

"Jesteśmy w stałym kontakcie z rządem Polski – w tym z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Radosławem Sikorskim, Marcinem Przydaczem, Cezarym Tomczykiem oraz prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem i ambasadorem USA w NATO Mattem Whitakerem w związku z porannym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk, który uderzył w głębi terytorium Polski" – zaznaczył we wpisie dyplomata.

Thomas Rose podkreślił, że "każde naruszenie terytorium sojusznika NATO to sprawa, którą traktujemy niezwykle poważnie". Ambasador wyraził też wdzięczność, że w wyniku tego naruszenia nie było żadnych ofiar. "Stany Zjednoczone stanowczo stoją u boku Polski" – zadeklarował. Na koniec dodał również: "Ściśle koordynujemy działania z polskimi władzami w miarę postępu dochodzenia i pozostajemy zaangażowani w obronę terytorium Sojuszu oraz utrzymanie zbiorowego bezpieczeństwa NATO".

Deklaracje polityków i zagraniczne służby w akcji

Wcześniej, w trakcie konferencji prasowej zorganizowanej bezpośrednio na miejscu zdarzenia w Tarnawie-Kolonii, premier Donald Tusk poinformował, że w postępowaniu wyjaśniającym dotyczącym tego incydentu będą brać udział również służby spoza Polski.

– Jestem w kontakcie z większością przywódców europejskich. Amerykanie są zainteresowani uczestniczeniem w postępowaniu wyjaśniającym. Nie będziemy sami z tym problemem – zaznaczał szef rządu.

Kwestię współpracy sojuszniczej poruszył także szef MON. – Liczymy na wszystkich naszych sojuszników. NATO musi pokazać swoją siłę, odporność i jedność – wskazywał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Niedługo potem Donald Tusk podziękował zaangażowanym stronom w swoich mediach społecznościowych. "Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom UE i NATO za ich solidarność i gotowość do pomocy" – napisał premier w serwisie X.

Jasny komunikat ze strony UE i przedstawicieli NATO

Rosyjskie działania spotkały się ze stanowczym potępieniem w Europie. Głos w sprawie zabrał m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron. "Francja z największą stanowczością potępia rosyjskie ataki, które spowodowały śmierć cywilów na Ukrainie, a także naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej. Nasze wsparcie dla Ukrainy i naszych sojuszników nie osłabnie" – przekazał przywódca na platformie X.

Oficjalny komunikat zamieścił również sekretarz generalny NATO Mark Rutte. "Stoimy w solidarności z Polską i będziemy kontynuować wzmacnianie naszej gotowości do obrony przed wszelkimi zagrożeniami, w tym atakami rakietowymi. Ten incydent to kolejny lekkomyślny akt ze strony Rosji i niebezpieczna konsekwencja jej wojny przeciwko Ukrainie" – czytamy we wpisie.

Sytuację skomentowała na X także szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Nazwała to kolejnym niedopuszczalnym naruszeniem przestrzeni powietrznej UE, spowodowanym działaniami Rosji. Zwracając się bezpośrednio do Donalda Tuska, oznajmiła, że "Polacy słyną z tego, że się nie boją".

Stanowisko zajęli również przedstawiciele wojska. Pułkownik Martin O'Donnell, rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE), przekazał komunikat stacji Polsat News. "NATO pozostaje w bliskim kontakcie z polskimi władzami w sprawie naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie (SACEUR) generał Alexus G. Grynkiewich, rozmawiał dziś rano z szefem polskiej obrony, generałem Wiesławem Kukułą na temat reakcji NATO i Polski na incydent, który nadal jest przedmiotem dochodzenia" – poinformował oficer.