Radosław Sikorski w trakcie wyjaśniania
Radosław Sikorski przypomniał Przemysławowi Czarnkowi pewne kwestie związane z prawem międzynarodowym Fot. Flickr.com / MSZ / Marcin Maniewski

Rosyjska rakieta, ambasada w sercu Warszawy i polityczna wymiana ciosów. Przemysław Czarnek domaga się zdecydowanych działań wobec rosyjskiej placówki, ale Radosław Sikorski przywołuje w odpowiedzi garść niewygodnych dla narracji kandydata na premiera faktów – odnoszących się zresztą do wieloletnich rządów PiS.

REKLAMA

Po ostatnim incydencie związanym z upadkiem rosyjskiej rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia Przemysław Czarnek zaapelował do rządu o podjęcie kroków ws. ambasady rosyjskiej. – Jeżeli to była rosyjska rakieta, rosyjski pocisk, który omal nie zabił Polaków, spadł na ziemię polską, to ma się wszelką podstawę do tego, żeby natychmiast usunąć Rosjan z ambasady rosyjskiej, dzisiaj przez nich zajmowanej – zwracał uwagę kandydat PiS na premiera w trakcie konferencji prasowej w Sobieszynie pod koniec lipca.

Polityk zwracał uwagę, że Sejm przyjął w tej sprawie uchwałę (niemal jednogłośnie). Na jego apel postanowił odpowiedzieć Radosław Sikorski.

Radosław Sikorski: "Pan oze-sroze, jeśli chce być premierem, powinien to wiedzieć"

Wicepremier w rozmowie z Programem 1 Polskiego Radia określił propozycję Czarnka jako "wywłaszczenie na podstawie uchwały z poszanowaniem prawa międzynarodowego". – Fajna konstrukcja, tylko że uchwała nie uchyla traktatu wiedeńskiego, konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych – zauważył polityk i dodał: – Pan oze-sroze, jeśli chce być premierem, powinien to wiedzieć.

Szef MSZ przypomniał, że przez 8 lat rządów PiS nie zostały podjęte w tym kierunku działania, nawet po wybuchu wojny na Ukrainie i w trakcie intensywnych działań hybrydowych ze strony Rosji. – Jakoś nie wpadł poprzedni rząd (...) na zamknięcie trzech rosyjskich konsulatów w Polsce, dopiero myśmy to zrobili, moimi decyzjami – stwierdził wicepremier.

Radosław Sikorski zasugerował, że politycy PiS opowiadający się za przeniesieniem ambasady, powinni otwarcie zadeklarować chęć zerwania stosunków dyplomatycznych z Federacją Rosyjską. – Bez tego nie ma możliwości wykonania tej uchwały. Więc jeśli tego chcą, to niech to powiedzą, bo póki co żaden kraj Unii Europejskiej i NATO z Rosją stosunków jeszcze nie zerwał – powiedział, zwracając jednak uwagę na to, że ambasada faktycznie znajduje się w "prowokacyjnym miejscu".

Sprawa ambasady przy Belwederze budzi uzasadnione wątpliwości

Ambasada Rosji mieści się przy ul. Belwederskiej 49 i sąsiaduje z kluczowymi obiektami państwowymi. Mowa tu m.in. o budynku Ministerstwa Obrony Narodowej przy ul. Klonowej, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na Al. Ujazdowskich oraz Pałacu Belwederskim na Łazienkach Królewskich. Niedaleko znajdują się również budynki MSWiA i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kwestia przeniesienia lokalizacji ambasady Rosji stała się ważnym tematem we wrześniu 2025 roku w związku z niepokojącym incydentem. Nad wcześniej wspomnianymi budynkami zaobserwowany został dron, który szybko został zneutralizowany przez SOP. W związku ze zdarzeniem zatrzymani zostali dwaj obywatele Białorusi.

"To dobra okazja, by przypomnieć, że w centrum Warszawy jest prawdziwy rosyjski lotniskowiec – czyli ambasada wraz ze sporą działką, ulokowana tuż przy kluczowych obiektach administracji rządowej i nie tylko" – tak do sprawy odniósł się dziennikarz Jakub Wiech.

Głos w tej sprawie zajął także prezes PiS. Jarosław Kaczyński sam nie podjął się przeniesienia placówki dyplomatycznej w inne miejsce, kiedy miał taką moc sprawczą. Wkrótce po incydencie zapewniał jednak, że jest to "stosowny moment, żeby z tą nienormalną sytuacją po prostu skończyć". Na wniosek Marcina Ociepy Sejm przyjął 21 listopada 2025 uchwałę "w sprawie pilnej potrzeby zabezpieczenia terenu wokół Ministerstwa Obrony Narodowej".

Dokument jest bardzo krótki. Zawiera wezwanie Rady Ministrów do zapewnienia warunków bezpieczeństwa, tj. wzmocnienia ochrony kontrwywiadowczej oraz antydronowej i działań na rzecz przeniesienia ambasady. Treść uchwały wyraźnie jednak precyzuje, że te ostatnie mają zostać podjęte z poszanowaniem prawa międzynarodowego.