
Najnowszy sondaż pokazuje, kto w nadchodzących wyborach na prezydenta Krakowa ma szansę, aby znaleźć się w bardzo prawdopodobnej drugiej turze. Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy mają już swoich faworytów. Zapowiada się mocny bój o stolicę Małopolski.
Sprawa majowego referendum w Krakowie, w którego rezultacie odwołany został Aleksander Miszalski, wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi. Teraz jednak nadchodzi kolejny burzliwy okres – czyli wybory na nowego prezydenta. Najnowszy sondaż przeprowadzony na panelach Ariadna oraz SW Serach, którego wyniki opisuje "Gazeta Krakowska", wskazał, jakie nastroje panują aktualnie wśród krakowskich wyborców.
Nowy sondaż: kto zostanie prezydentem Krakowa?
Z opublikowanego badania wynika, że na czele wyścigu o fotel prezydenta Krakowa znajduje się Łukasz Gibała. Szef stowarzyszenia "Kraków dla Mieszkańców" może obecnie liczyć na poparcie rzędu 25,1 proc. Dla tego kandydata będzie to już czwarte podejście do przejęcia władzy w mieście. Warto przypomnieć, że w 2024 roku udało mu się wejść do drugiej tury, w której przegrał z Miszalskim różnicą zaledwie 5 tys. głosów.
Drugie miejsce w zestawieniu zajmuje Monika Piątkowska, wskazana przez 12 proc. ankietowanych. Obecna senatorka startuje w wyborach jako wspólna kandydatka Koalicji Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Podczas konferencji prezentującej jej kandydaturę, premier Donald Tusk przekazywał: "Znamy ją od lat. Pani senator podejmowała się trudnych zadań i imponowała nam determinacją, odwagą, jasnością umysłu". W podobnym tonie wypowiedział się wtedy również wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz: "To duma, że możemy wspierać taką kandydatkę. Zrobimy to z całej naszej siły. (...) Jesteśmy tutaj razem. Wierzę, że wygramy".
Z uwagi na to, że margines błędu w omawianym sondażu wynosi 3 punkty procentowe, pozycja Moniki Piątkowskiej nie jest jednak w pełni bezpieczna. Zbliżone wyniki odnotowali Daria Gosek-Popiołek z Lewicy (9,8 proc.) oraz reprezentant PiS Michał Drewnicki, na którego chęć głosowania wyraziło 8,8 proc. respondentów.
Zobacz także
Pozostali kandydaci i niezdecydowani wyborcy
Kolejne miejsca na liście poparcia prezentują się następująco: Aleksandra Owca z partii Razem (5,8 proc.), Bartosz Bocheńczak z Konfederacji (4,8 proc.), Michał Klimek reprezentujący Konfederację Grzegorza Brauna (3,4 proc.), niezależny kandydat i były prezes NIK Marian Banaś (2,8 proc.), Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej (1,8 proc.), Jan Hoffmann jako kandydat niezależny i lider inicjatywy referendalnej (1,6 proc.), niezależny Łukasz Wantuch (0,3 proc.) oraz Grażyna Zofia Świat ze Stowarzyszenia Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski (0,1 proc.).
W badaniu uwzględniono również nazwiska polityków, którzy jeszcze nie potwierdzili oficjalnie swojego startu. W tym scenariuszu Paweł Śliz (Polska 2050) uzyskał 1,4 proc., a Rafał Komarewicz (Centrum) 0,8 proc. głosów.
Znaczący jest odsetek osób niezdecydowanych, ponieważ aż 20,6 proc. pytanych Krakowian zadeklarowało, że jeszcze nie wie, na kogo odda swój głos, przy czym nikt też nie zaznaczył, że nie uda się na wybory. Z kolei innych kandytatów, niż wymienionych w ankiecie, ma zamiar wybrać 0,8 proc. badanych.
Pierwsza tura wyborów w Krakowie została zaplanowana na niedzielę 27 września. Ewentualna druga tura odbędzie się dwa tygodnie później, 11 października.
Zdaniem ekspertów walka o Kraków dopiero się zaczyna
Szymon Ossowski, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, zwraca uwagę na trzy kluczowe aspekty zbliżających się wyborów. – Po pierwsze, nic nie jest w Krakowie jeszcze przesądzone, po drugie, przy tak dużej liczbie kandydatów będzie II tura oraz po trzecie, kolejny raz o zwycięstwie zadecyduje najprawdopodobniej przebieg kampanii wyborczej – wylicza.
Oceniając sytuację głównych kandydatów, politolog przypomina poprzednie wybory. – Łukasz Gibała oczywiście jest faworytem i z taką przewagą ma praktycznie pewne miejsce w II turze, ale pamiętajmy, że w 2024 roku również prowadził w wielu sondażach od początku kampanii, ostatecznie przegrywając zarówno w I jak i II turze. Z kolei drugie miejsce Senator Moniki Piątkowskiej świadczy o tym, że ona ponownie wchodzi do gry i mimo aktywności pozostałych kandydatów, zwłaszcza posłanki Darii Gosek-Popiołek z Lewicy, ma największe szanse na wejście do II tury – dodaje Ossowski.
Z kolei Marcin Duma, analityk polityczny i założyciel IBRiS, podkreśla odmienne modele budowania kapitału przez faworytów. – Łukasz Gibała od ponad szesnastu lat konsekwentnie zabiega o możliwość zarządzania Krakowem. Jest politykiem bardzo rozpoznawalnym, od lat obecnym w lokalnej debacie publicznej i budującym swój kapitał polityczny wokół tej ambicji. Monika Piątkowska reprezentuje natomiast zupełnie inny model wejścia do tej rywalizacji. To jej pierwsza kampania prezydencka w Krakowie, ale jednocześnie kandydatka, która wnosi doświadczenie administracyjne, menedżerskie i parlamentarne, a nie wieloletni bagaż wcześniejszych kampanii samorządowych – wskazuje.
Szef IBRiS zaznacza również, że "najważniejszy wniosek z dzisiejszych badań nie jest taki, kto wygra wybory, ale że właściwy wyścig dopiero się rozpoczyna". – Kampania wchodzi w swoją zasadniczą fazę i wszystko wskazuje na to, że będzie to rywalizacja przede wszystkim pomiędzy Łukaszem Gibałą a Moniką Piątkowską – ocenia Marcin Duma.






