
W całej Polsce trwają uroczystości z okazji dzisiejszego Święta Wojska Polskiego. Podczas głównych obchodów w Warszawie Karol Nawrocki w swoim wystąpieniu zaczął od mówienia o podziałach politycznych, a skończył na unijnym programie SAFE.
Święto Wojska Polskiego to obchodzona 15 sierpnia uroczystość upamiętniająca rocznicę zwycięstwa nad siłami bolszewickimi w Bitwie Warszawskiej z 1920 roku. Na wodach Zatoki Gdańskiej, niedaleko Gdyni, ma miejsce parada morska z udziałem okrętów Marynarki Wojennej RP. To właśnie na wybrzeżu pojawił się dzisiaj Donald Tusk, którego słowa zabrzmiały jak przestroga nie tylko dla PiS.
Główne obchody tradycyjnie odbywają się natomiast w stolicy, gdzie w samo południe na Wisłostradzie rusza wielka defilada wojskowa. To właśnie tam swoje przemówienie wygłosił Karol Nawrocki.
Kwestia podziałów politycznych i działania rządu
Karol Nawrocki rozpoczął swoje wystąpienie od pochylenia się nad sporami na polskiej scenie politycznej. Od razu zaznaczył, że w kontekście bezpieczeństwa państwa nie są one ważne i powinny zejść na dalszy plan. – Rakieta nie będzie pytać, spadając, czy ktoś głosuje na jedną, czy na drugą partię polityczną. Ten, co napada na granicy, nie pyta żołnierza o preferencje polityczne. Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory – mówił prezydent.
Następnie przeszedł do tematu polityki obecnego rządu. W swoim przemówieniu wyraźnie podkreślał, że dzisiejsza władza wykonawcza realizuje programy zbrojeniowe zapoczątkowane przez poprzednią ekipę.
– Jako zwierzchnik sił zbrojnych dbam o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez poprzedni rząd. Aby to, co zaczęło się wiele lat temu, teraz zostało zrealizowane. Dbam osobiście także o to, aby nad polskim niebem były kolejne dostawy samolotów F-35, uniwersalnych platform bojowych, dbam o program Miecznik i o to, aby polskie okręty były gotowe do obrony lądu, morza i powietrza – wyliczał podczas głównych uroczystości w Warszawie.
Zobacz także
Słowa do Tuska i bezpośrednie nawiązanie do SAFE
Później Karol Nawrocki zwrócił się już bezpośrednio do przebywającego w innej części kraju premiera Donalda Tuska. Zapewnił, że w przyszłości proces modernizacji armii będzie kontynuowany bez względu na wyniki kolejnych wyborów. – Szanowny panie premierze, będę dbać także o to, aby dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych. Dla stabilizacji wojska polskiego nie jest wstydem, że dzisiejszy rząd realizuje ramowy plan działania poprzedników. To wielka odpowiedzialność, że udaje się realizować te projekty, które służą polskiemu wojsku – stwierdził.
W końcowej fazie przemówienia padło wyraźne nawiązanie do unijnego projektu SAFE. Przypomnijmy, że w marcu prezydent zawetował tę pożyczkę. Ostatecznie jednak dokument pozwalający na sfinansowanie wydatków obronnych ze środków europejskich został podpisany innym sposobem, wbrew jego blokadzie. W tej sprawie także Radosław Sikorski wbił szpilę Nawrockiemu za słowa o wojsku.
– Musimy mieć przekonanie, że wojsko polskie nie potrzebuje obcojęzycznych przymiotników do tego, by się określać i oceniać. Sprzęt, który widzicie na defiladzie, od F-35, przez F-16, czołgi K-2, czołgi Abrams, mogliśmy kupić dzięki waszym pieniądzom, dzięki płaconym przez Polaków podatkom – wskazywał Nawrocki, zwracając uwagę, że to obywatele finansują rozwój armii ze swoich składek i podatków.
Na sam koniec wystąpienia prezydent nie miał już oporów, aby wprost ocenić unijną pożyczkę w kontekście polskiego bezpieczeństwa, a także patriotycznych haseł. – Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest "Bóg, Honor i Ojczyzna", a nie SAFE – podsumował.






