Karol Nawrocki
Trzecie imię Karola Nawrockiego to naprawdę oryginalny wybór Fot. Shutterstock.com

Karol Nawrocki zdradził niedawno ciekawostkę dotyczącą swojego trzeciego imienia, wybranego przez niego podczas bierzmowania. Jest naprawdę egzotyczne, a do tego nadane na cześć założyciela Opus Dei. W Polsce nosi je naprawdę niewiele osób.

REKLAMA

Książka profesora Andrzeja Nowaka zatytułowana "Skąd się wziął Karol Nawrocki" to wywiad rzeka z prezydentem, który dostarczył czytelnikom wielu nieznanych dotąd opowieści z jego życia. Oprócz historii takich jak chociażby dramatyczny incydent z kampanii, polityk podzielił się również tam informacją na temat swojego rzadko spotykanego trzeciego imienia, szczegółowo wyjaśniając jego genezę.

Karol Nawrocki miał hiszpańską inspirację

W oficjalnych dokumentach głowa państwa figuruje pod dwoma imionami nadanymi przez rodziców: Karol oraz Tadeusz. Jak dowiadujemy się z wywiadu, oba te wybory mają konkretne uzasadnienie. Pierwsze z nich odnosi się bezpośrednio do osoby Karola Wojtyły. Drugie stanowi z kolei hołd dla dziadka polityka. Warto dodać, że to właśnie imię Tadeusz stało się w przeszłości inspiracją do stworzenia znanego wszystkim pseudonimu literackiego, pod którym prezydent wydał jedną ze swoich publikacji. Zdecydowanie największe zaskoczenie dla opinii publicznej stanowi jednak jego trzecie imię, które brzmi Josemaría.

Zgodnie z tradycją, trzecie imię przyjmuje się podczas sakramentu bierzmowania. Młody człowiek samodzielnie decyduje się wtedy na patrona, którym powinna być istotna postać związana z wiarą katolicką. Karol Nawrocki we wspomnianej książce wytłumaczył, że jego wybór padł na świętego Josemaríę Escrivę de Balaguera. Był to hiszpański duchowny, znany przede wszystkim jako założyciel radykalnej katolickiej organizacji Opus Dei – o której ostatnio było zresztą głośno, za sprawą nowego tropu ws. kryjówki Marcina Romanowskiego.

Prezydent wyjaśnił, że taka decyzja wynikała z jego głębokiej fascynacji duchowym tryptykiem tego kapłana, na który składają się dzieła: "Droga", "Bruzda" oraz "Kuźnia". Duże znaczenie miała również sama postawa Escrivy i wsparcie, jakiego udzielał potrzebującym w czasach hiszpańskiej wojny domowej. Karol Nawrocki jednocześnie jednak zaznaczył, że nie łączy go nic z samą formacją Opus Dei.

Rejestr PESEL potwierdza unikalność wyboru

Decyzja o przyjęciu imienia hiszpańskiego świętego sprawiła, że pełne personalia prezydenta nabrały bardzo unikalnego charakteru. Aby sprawdzić, jak rzadko rodzice w naszym kraju decydują się na takie nazewnictwo dla swoich dzieci, wystarczy przeanalizować wykaz imion męskich w rejestrze PESEL, udostępnianym przez Ministerstwo Cyfryzacji.

Z bazy danych wynika jednoznacznie, że jest to naprawdę niszowy wybór – zwłaszcza na imię pierwsze. W Polsce obecnie nie ma bowiem ani jednego mężczyzny, który nosiłby pierwsze imię zapisane łącznie jako Josemaría. Nieco inaczej wyglądają statystyki, gdy weźmiemy pod uwagę formę rozdzielną.

Wariant zapisany z uwzględnieniem znaków diakrytycznych, czyli José María, posiada w naszym kraju zaledwie 8 obywateli. Z kolei uproszczona wersja bez tych znaków – Jose Maria – figuruje w dokumentach 22 mężczyzn. Zestawienie obejmuje również drobną modyfikację w postaci imienia Jose Mario, które noszą obecnie tylko 4 osoby. Nawrocki naprawdę wykazał się więc oryginalnością podczas swojego bierzmowania.