
W Sejmie może rozpocząć się walka o brakujące miejsca w prezydium. Włodzimierz Czarzasty jasno zadeklarował, że nie zamierza zmieniać uchwały przewidującej sześciu wicemarszałków, ale jednocześnie zaprosił kluby, które nie mają swojego przedstawiciela, do walki o prestiżowy stołek. Marszałek odniósł się też do sporu PiS z Rozwojem Plus, komentując go w swoim stylu.
W programie "Jeden na jeden" w TVN24 Włodzimierz Czarzasty został zapytany o możliwą zmianę liczby wicemarszałków Sejmu. Obecnie w izbie niższej zasiada pięć osób z tą funkcją: Monika Wielichowska, Dorota Niedziela, Piotr Zgorzelski, Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak. Swojego wicemarszałka nie mają więc kluby Rozwój Plus, PiS i Centrum.
– Jest uchwała Sejmu w tej sprawie. Uchwała Sejmu mówi, że jest marszałek i jest sześciu wicemarszałków. Nie planuję zmian tej uchwały – zadeklarował marszałek Sejmu.
Prowadząca program postanowiła doprecyzować tę kwestię, pytając, czy kluby bez wicemarszałka mają w tej chwili walczyć o to jedno miejsce. Włodzimierz Czarzasty skwitował to krótkim: "Zapraszam".
Spór o wicemarszałka wchodzi w nową fazę
Swojego wicemarszałka nie ma PiS, co wynika z odrzucenia kandydatury Elżbiety Witek w głosowaniu w Sejmie. Miało to miejsce 13 listopada 2023 roku. Od tamtej pory partia Jarosława Kaczyńskiego w akcie sprzeciwu nie wybrała kolejnego kandydata na to stanowisko.
Dopiero pod koniec lipca 2026 roku Mariusz Błaszczak przekazał wiadomość o tym, że partia postanowiła zmienić swoją strategię i złoży wniosek o uzupełnienie prezydium, łamiąc tym samym niemal 3-letnie ultimatum. Polityk wskazał również nowego kandydata na to stanowisko. Będzie nim Marcin Ociepa, były wiceminister w MON.
Jeśli zaś chodzi o Rozwój Plus – jego przedstawiciele nie wykluczali możliwości ubiegania się o stanowisko wicemarszałka. Klub w Sejmie zajmuje obecnie 3. miejsce pod względem liczebności. Warto jednak dodać, że Mateusz Morawiecki zapowiedział udzielenie poparcia Marcinowi Ociepie, stwierdzając, że czuje się "ojcem chrzestnym" jego kandydatury.
Klub Centrum również ma zabiegać o stanowisko wicemarszałka dla jednego ze swoich przedstawicieli. Oznaczałoby to, że w Sejmie mogłoby zasiąść nie pięciu, nie sześciu, a ośmiu zastępców przewodniczącego izby niższej. Jak podaje RMF24, w lipcu do kwestii odniosła się posłanka Barbara Oliwiecka z Unii Centrum, nie tylko deklarując, że klub będzie o stanowisko zabiegał, ale również wskazując termin, kiedy decyzje w tej sprawie będą podejmowane. Ma się to odbyć podczas wrześniowego posiedzenia Sejmu.
Afera stołkowa w Sejmie. Czarzasty: Mają się dogadać
Niedawno RMF FM informowało o sporze pomiędzy PiS i Rozwojem Plus w zakresie podziału miejsc na sali Sejmowej. Przedstawiciele partii Jarosława Kaczyńskiego chcą wyrzucenia członków Rozwoju Plus do końcowych rzędów. Obecnie część z nich zajmuje na sali prestiżowe miejsca, blisko mównicy. Jednocześnie posłowie obu ugrupowań są ze sobą wymieszani. Prowadzi to do dość kuriozalnych sytuacji – obecnie Mateusz Morawiecki siedzi tuż przy Jacku Sasinie.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Dodatkowym wątkiem jest kwestia rozmieszczenia pomieszczeń. Politycy spierają się co do podziału pokojów. Strona PiS ma zabiegać o to, by parlamentarzyści Rozwoju Plus przenieśli się z pomieszczeń w bezpośrednim sąsiedztwie sali plenarnej do tych w budynku "U".
– Będą siedzieli tam, gdzie siedzą, jak się nie dogadają – podsumował spór Włodzimierz Czarzasty.
– Jeżeli ktoś marzy o tym, żeby za rok przejąć władzę w naszym kraju, w Polsce, to wydaje mi się, że jest w stanie się porozumieć co do tego, gdzie będzie siedział. Politycy są poważni, nawet czasami ze strony prawicowej – dodał złośliwie marszałek






