
Karol Nawrocki zdecydował w sprawie kolejnych ustaw. Jedną zawetował, drugą skierował do Trybunału Konstytucyjnego, a trzecią podpisał. Szczególne emocje budzi decyzja dotycząca tzw. Lex szarlatan – nie została podpisana, a o dalszych jej losach zadecyduje TK.
Karol Nawrocki poinformował o podjęciu decyzji ws. trzech kolejnych ustaw. Prezydent zapewnia, że przy podpisywaniu ich nie kierował się polityczną kalkulacją, ale oceniał je pod kątem ich wpływu na Polskę i Polaków.
– Nie ma we mnie zgody na automatyczne popieranie projektów rządowych, ale nie ma też zgody na automatyczne ich odrzucanie – deklarował prezydent.
Tak wygląda podsumowanie decyzji Karola Nawrockiego:
- Podpisał ustawę z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 oraz niektórych innych ustaw.
- Odmówił podpisania ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw.
- W trybie kontroli prewencyjnej skierował do TK ustawę z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, tzw. Lex szarlatan.
Skierowanie Lex szarlatan do TK – Karol Nawrocki wyjaśnia swoją decyzję
– Państwo musi chronić pacjentów przed oszustami, którzy żerują na chorobie i ludzkim strachu. Szczególnie przed tymi, którzy dla zysku odciągają ludzi od skutecznego leczenia – zauważa Karol Nawrocki. Prezydent stwierdził jednak, że w tym wypadku chodzi również o poszanowanie konstytucji, wolności obywateli i swobody działalności gospodarczej.
Karol Nawrocki określił cel ustawy jako "słuszny", ale ma wątpliwości co do proponowanych "środków egzekucji" zawartych w zmianach w prawie. – Do jednej grupy, tak zwanych szarlatanów, rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną – twierdzi prezydent. Głowa państwa uważa, że karami może być obłożony ktoś, kto sprzedaje zioła i suplementy na takich samych zasadach jak "realny szarlatan zniechęcający do leczenia medycyną opartą naukowo".
Jednocześnie Karol Nawrocki zapowiedział, że przedstawi własną inicjatywę przeciwko szarlatanom. Prezydent ma złożyć projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który ma być "realnym, skutecznym i przede wszystkim bezpiecznym dla demokracji" rozwiązaniem problemu. Według jego propozycji przepisy powinny przewidywać kary dla osób, które "świadomie zniechęcają pacjentów do leczenia metodami medycyny opartej na nauce".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Warto dodać, że w sierpniu w Kancelarii Prezydenta pojawiła się delegacja, która złożyła petycję o odrzucenie nowelizacji ustawy. Wziął w niej udział m.in. Jerzy Zięba – kontrowersyjny propagator medycyny alternatywnej.
Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk: "Trudno w to uwierzyć, ale Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami. Zamiast po stronie chorych, stanął po stronie szarlatanów" – napisał na X.
Czego dotyczyła ustawa Lex szarlatan?
Ustawa z dnia 31 lipca o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzecznika Praw Pacjenta została skierowana do parlamentu przez rząd. Projekt miał dotyczyć wzmocnienia praw pacjenta i zwiększenia ochrony przed pseudomedycyną.
W uzasadnieniu projektu wskazano m.in. na potrzebę walki z oferowaniem niesprawdzonych metod leczenia oraz działalnością osób, które podszywają się pod specjalistów medycznych. Zmiany miały doprowadzić do ograniczenia działalności osób i firm wykorzystujących niewiedzę pacjentów do sprzedaży usług i terapii, których skuteczność nie jest potwierdzona naukowo.






