Niedźwiedź w Tatrach
Tatry Fot.Shutterstock

Wędrując górskimi szlakami, łatwo zapomnieć, że jesteśmy tam jedynie gośćmi. O tym, jak blisko nas buszują dzikie zwierzęta, przekonali się niedawno turyści, na których drodze wyłonił się gospodarz tych terenów – niedźwiedź brunatny.

REKLAMA

W ostatnim czasie w kontekście polskich gór mówi się dużo o nieodpowiedzialnych turystów zabierających na szlaki swoje psy. Tym razem media społecznościowe obiegły wiadomości dotyczące innych zwierząt. Nagranie udostępnione przez profil Tatry pokazuje rzadki moment: wyjście niedźwiedzia z gęstwiny tuż obok szlaku.

Niedźwiedź wyszedł z lasu. Turystka zaczęła nagrywać

Zwierzę, choć przez chwilę zmierzyło wzrokiem obecnych na miejscu ludzi, nie wykazało zainteresowania konfrontacją. Z zachowaniem spokoju przeszło na drugą stronę i zniknęło w lasach.

Osoba nagrywająca cofnęła się na bezpieczną odległość, jednak poruszenie w komentarzach wywołało zachowanie innej turystki. Kobieta postanowiła wykorzystać okazję i z bliska sfotografować drapieżnika. Jest to jednak bardzo niebezpieczne zachowanie; chociaż niedźwiedzie zazwyczaj unikają kontaktu z ludźmi, podchodzenie do nich ze smartfonem to niepotrzebne ryzykowanie swoim życiem i zdrowiem.

To nie pierwszy raz. Niedźwiedzie w Tatrach

Dzika przyroda potrafi naprawdę zaskakiwać, zwłaszcza tam, gdzie nie dociera wzrok turystów. Bo jak często możemy obserwować spotkanie pomiędzy niedźwiedziem a watahą trzech wilków w samym środku lasu? Do takiej rzadkiej interakcji doszło niedawno na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Wszystko uwieczniła fotopułapka zainstalowana w ramach międzynarodowego projektu "Drapieżne Pogranicze" Na opublikowanym przez TPN nagraniu widać, jak w ciemnościach jeden z trzech wilków próbuje podejść do ukrytego w zaroślach niedźwiedzia, którego obecność zdradzają błyszczące oczy. Gdy tylko niedźwiedź stanął w pełnej krasie, wilk wycofał się na bezpieczną odległość. Przez chwilę zwierzęta mierzyły się wzrokiem, szacując wzajemnie swoje siły, po czym każdy z drapieżników poszedł w swoją stronę bez jakiejkolwiek agresji.

Jak podkreślają przyrodnicy z TPN, tego typu materiały to ważny zapis relacji panujących między największymi ssakami naszych lasów. Niestety, niezwykłe widoki serwowane przez tatrzańską przyrodę często idą w parze z niewłaściwym zachowaniem odwiedzających. Śmiecenie, schodzenie ze szlaków w poszukiwaniu idealnego kadru, dokarmianie zwierząt czy ignorowanie zakazów wprowadzania psów (czego skrajnym przykładem były próby wprowadzania czworonogów na Rysy) to poważne problemy, z którymi na codzień muszą mierzyć się pracownicy i władze TPN.