
Na warszawskiej Woli doszło do zatrzymania trzech obywateli Rosji w związku z podejrzeniem prowadzenia przez nich zorganizowanej grupy przestępczej. W trakcie przeszukiwania mieszkania funkcjonariusze policji i ABW zabezpieczyli trzy sztuki broni.
O udanej akcji stołecznych policjantów z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw we współpracy z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała w czwartek 27 sierpnia podkom. Monika Kaczyńska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Jak zaznacza, do zdarzenia doszło w miniony weekend. O podobnych sukcesach polskich służb pisaliśmy już w naTemat, gdy ramach wielkiej akcji ABW zatrzymano łącznie 55 osób działających na zlecenie Rosji.
Przeszukanie mieszkania na Woli i zabezpieczona broń
Jak wynika z policyjnej relacji, organy ścigania otrzymały wcześniej sygnały wskazujące na możliwą działalność zorganizowanej grupy przestępczej. Z uwagi na duże prawdopodobieństwo, że podejrzani są uzbrojeni, wejście do wytypowanego mieszkania na warszawskiej Woli przeprowadzono przy zachowaniu najwyższych środków ostrożności. Wewnątrz lokalu funkcjonariusze zastali trzech mężczyzn. Wszyscy okazali się obywatelami Rosji w wieku 21, 25 oraz 42 lat.
W trakcie sprawdzania kolejnych pomieszczeń, policjanci natrafili w sypialnianej szafie na trzy sztuki broni palnej oraz pasującą do niej amunicję. Co istotne, dwie z nich miały celowo zatarte numery fabryczne. Cała trójka cudzoziemców została natychmiast przewieziona do stołecznej komendy w celu przeprowadzenia niezbędnych czynności procesowych.
Zobacz także
Zarzuty, deportacja i przesłuchanie Rosjan
Na podstawie zebranych przez śledczych dowodów, najstarszemu z mężczyzn postawiono zarzuty. 42-latek odpowie za posiadanie broni palnej oraz amunicji bez wymaganego prawem zezwolenia, za co kodeks karny przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola skierowała do sądu wniosek o środek zapobiegawczy, w efekcie czego obywatel Rosji trafił do tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.
Wobec drugiego z zatrzymanych, 25-latka, służby wdrożyły oficjalną procedurę deportacyjną. Z kolei najmłodszy z grupy, 21-letni mężczyzna, po złożeniu zeznań w charakterze świadka, został zwolniony i mógł opuścić komendę.
Podobne akcje policji i ABW w przeszłości
Warto dodać, że to nie pierwsze podobne zatrzymanie przez policję i ABW w stolicy, do którego doszło w sierpniu. Niedawno informowaliśmy w naTemat o Rosjaninie, który był o krok od przeprowadzenia zamachu w Warszawie.
Wówczas Donald Tusk odniósł się do szczegółów całej operacji i wyraźnie zaznaczył, że sytuacja, która miała miejsce w stolicy Polski, to "kolejny bardzo groźny sygnał" dotyczący aktywności obcych wywiadów w naszym regionie. – Musimy przyjąć założenie, że reżim Putina będzie starał się likwidować ludzi niewygodnych. Dlatego nasze działania będą bardzo intensywne – podsumował wtedy szef rządu, dając do zrozumienia, że aparat państwowy pozostaje w pełnej gotowości do neutralizowania podobnych zagrożeń w przyszłości. Warto przypomnieć, że w czerwcu Siemion Skrepetski zginął w Białej Podlaskiej, a 2 Białorusinów zatrzymano w związku z podobną sprawą.
A to kolejne już po maju sukcesy kontrwywiadu – wtedy 3 Polaków zatrzymanych przez ABW miało tropić wojska NATO dla Rosji. Akcje Kremla wobec Polski przybierają zresztą różne formy, niedawno okazało się przecież, że Rosja ukradła polską firmę, a w tym odwecie maczał palce sam Putin.






