
Mateusz Morawiecki nie zamierza odpuszczać politycznej walki o prawicowy elektorat. Rozwój Plus, choć dopiero buduje swoją pozycję, już zaznacza swoją obecność w Parlamencie Europejskim. Bez PiS, ale w ramach tej samej frakcji.
Jak stwierdził Waldemar Buda w rozmowie z PAP, on i dwaj inni europosłowie Rozwoju Plus (Piotr Müller i Michał Dworczyk) pozostaną w strukturach Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Piotr Müller już wcześniej zapowiadał, że europarlamentarzyści związani z nowym klubem Mateusza Morawieckiego podzielają poglądy grupy EKR. Polityk (również w rozmowie z PAP) zwracał uwagę na spójność światopoglądową pomiędzy europejską frakcją a Rozwojem Plus. Zresztą do niedawna Morawiecki pełnił w EKR funkcję przewodniczącego.
Wracając jednak do spójności światopoglądowej – w rozumieniu Piotra Müllera mowa tu przede wszystkim o wartościach, w tym o "ochronie suwerenności państw, budowie wolnego rynku bez biurokracji, poszanowaniu tradycyjnych wartości, silnym bezpieczeństwie w ramach NATO, demokratycznej kontroli Brukseli oraz racjonalnym rozwoju gospodarczym zamiast radykalizmu ideologicznego".
Rozwój Plus będzie brylować w Parlamencie Europejskim?
W wypowiedzi Budy uwagę zwraca jeszcze jedna kwestia. Polityk zapowiedział, że choć przedstawiciele Rozwoju Plus pozostają w EKR, będą oni uczestniczyć w odrębnej od PiS-u delegacji. Rozłam pozostaje więc w mocy. Europoseł tajemniczo dodał jednak, że choć nowa delegacja będzie mieć tylko trzech członków, należy "spodziewać się niespodzianek".
Obecnie nie jest jasne, czy polityk ma tu na myśli kolejny transfer z PiS (obecnie partia obsadza w Parlamencie Europejskim 17 miejsc), czy może jakąś inną zmianę personalną. Jeśli chodzi o ten pierwszy scenariusz – warto wspomnieć, że ze stowarzyszeniem silnie związany był europoseł Daniel Obajtek, który w ostatniej chwili wycofał się z inicjatywy Mateusza Morawieckiego. Wśród europosłów PiS, których wiąże się z Mateuszem Morawieckim, wymieniany jest również Adam Bielan, który zabiegał o porozumienie pomiędzy PiS a Rozwojem Plus.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego umacnia swoją pozycję
Klub (a w przyszłości prawdopodobnie partia) Mateusza Morawieckiego systematycznie realizuje politykę nowoczesnej prawicy. Były premier zabiega o głosy wyborców z "mitycznego centrum" i stara się przygotować strategię, która pozwoli mu utrzymać dużą reprezentację posłów także po wyborach w 2027 roku.
Obecnie szanse na to są nikłe – według Ewybory.eu średnia sondażowa dla Rozwoju Plus wynosi 5,4 proc. Jednocześnie odejście grupy Mateusza Morawieckiego miało niebagatelny wpływ na kondycję Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego systematycznie notuje w sondażach niespotykanie niskie poparcie poniżej 20 proc.
W przypadku Mateusza Morawieckiego stawką jest to, czy to właśnie od jego partii będzie zależała zdolność koalicyjna przyszłego rządu. Najnowsze badania wyborcze pokazują, że choć KO systematycznie wygrywa, Koalicja 15 października nie ma szans na przedłużenie swoich rządów.






