Donald Tusk, Campus Polska Przyszłości
Donald Tusk nie gryzł się w język ws. Karola Nawrockiego podczas wystąpienia na Campus Polska Przyszłości Fot. zrzut ekranu / youtube.com / Campus Polska Przyszłości

W piątek Donald Tusk gościł na wydarzeniu Campus Polska Przyszłości. Podczas swojego wystąpienia postanowił zastosować dość wyraźną aluzję do najbardziej znamiennych afer związanych z prezydentem Karolem Nawrockim.

REKLAMA

W Olsztynie odbywa się właśnie coroczne wydarzenie Campus Polska Przyszłości. To zainicjowany przez Rafała Trzaskowskiego festiwal, który przewiduje liczne spotkania, debaty i warsztaty z udziałem polityków, ekspertów oraz aktywistów. Jego celem ma być zaangażowanie młodzieży w życie polityczne i społeczne. Wśród gości trwającego pięć dni wydarzenia są m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek czy ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

W wydarzeniu miała wziąć udział także Barbara Mróz-Gorgoń, jednak po ostatnim skandalu wokół "Polaków portret własny", który skończyła się dymisją, organizatorzy odwołali jej wystąpienie. W piątek 28 sierpnia na wydarzeniu pojawił się jednak premier Donald Tusk.

Donald Tusk na Campus Polska Przyszłości ewidentnie pił do prezydenta

Donald Tusk podczas swojego wystąpienia na Campus Polska Przyszłości opowiadał między innymi o tym, że aktualnie na świecie – w tym w Europie, w USA i w Polsce – dzieje się coś "fundamentalnie złego". Szef rządu zwrócił uwagę na konieczność stawienia czoła tym zjawiskom.

– Skoro mamy to poczucie, to musimy także z siebie wszyscy wydobyć nie tylko te nasze najlepsze cechy, ale nie możemy uznać, że jak ktoś bije na odlew, wymachuje pięścią, jest brutalny i wulgarny w języku, w zachowaniach, to nie mamy szansy w konfrontacji z nim stanąć po stronie słabego – wskazywał premier. Po chwili przeszedł już jednak do swojej mocnej aluzji, odnosząc się do standardów panujących według niego w polityce.

– Ja nigdy się nie zgodzę z tym przekonaniem, że w polityce liczy się wyłącznie siła, skuteczność i cwaniactwo. Nie zgodzę się z tym, że jak ktoś jest silny, to może wyłudzić od kogoś bezradnego, starego mieszkanie, ktoś może machać pięścią i straszyć dziennikarza. Nie zgodzę się z tym, że państwo organizuje się niczym mafia po to, żeby w świetle dnia, bez żadnego wstydu okradać własny naród, własne państwo – zaznaczył premier, ewidentnie pijąc do dwóch szczególnych spraw wokół Karola Nawrockiego, które były szeroko nagłaśniane przez media swego czasu.

Sprawa mieszkania i ostre spięcie z dziennikarzem

Pierwsza z sytuacji dotyczy mieszkania, które pan Jerzy sprzedał Karolowi Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę. Media nagłośniły tę sprawę w czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku, wskazując m.in., że starszy mężczyzna ostatecznie trafił do Domu Pomocy Społecznej, a Karol Nawrocki nie wykazywał zainteresowania jego stanem.

Druga sprawa, do której nawiązuje Tusk, to ostre spięcie Nawrockiego z reporterem TVN24 z marca bieżącego roku. Sytuacja miała miejsce, kiedy po skończonej konferencji reporter zapytał Nawrockiego, czy politykowi "już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbána z Władimirem Putinem". W reakcji na to pytanie Karol Nawrocki nerwowo zawrócił na scenę i zaczął ostro odpowiadać w stronę dziennikarza. – Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski – mówił intensywnie gestykulując, a nagranie z tego incydentu obiegło później media.

Donald Tusk podsumował swoją wypowiedź na Campus Polska Przyszłości następująco: "I to jest także to, co dzisiaj towarzyszy wszystkim ludziom wrażliwym, którzy mają oczy i serca szeroko otwarte, czyli to poczucie, że kult siły, bezczelności, cwaniactwa, chamstwa zaczyna być zarówno polityczną ideologią, politycznym narzędziem, ale jakże często także pewnym wzorem zachowania na co dzień – na ulicy, w szkole, w domu, w pracy".