
Sondażowy wykres prezydenta po raz pierwszy od miesięcy wygiął się wyraźnie w dół. Mimo że Karol Nawrocki wciąż utrzymuje 11-punktową przewagę ocen pozytywnych, topniejący kapitał zaufania pokazuje, że Polacy zaczynają surowiej oceniać głowę państwa. W tym samym czasie z głębokiego dołka zaczynają wychodzić Sejm i Senat.
Po lipcowym rekordzie w Pałacu Prezydenckim strzeliły szampany, ale sierpniowy odczyt CBOS przynosi twarde lądowanie. Notowania Karola Nawrockiego poleciały w dół o 5 punktów procentowych, a krytyków przybywa. Choć prezydent wciąż jest "nad kreską", polityczny miesiąc miodowy właśnie dobiegł końca.
Koniec taryfy ulgowej dla Pałacu. Nawrocki traci poparcie, parlament odrabia straty
51 procent ocen pozytywnych i aż 40 procent negatywnych – tak wyglądają sierpniowe notowania prezydenta. Pałac wciąż ma przewagę, ale zmiana trendu w połączeniu ze stopnieniem dystansu do Sejmu i Senatu tworzy dla otoczenia prezydenta zupełnie nową, bardziej wymagającą dynamikę.
Do kolejnych wyborów parlamentarnych w jesieni 2027 roku zostało niewiele ponad rok, a układ sił na politycznym wykresie zaufania zaczyna niebezpiecznie falować. Kiedy Karol Nawrocki zobaczy najnowszy sondaż CBOS, z pewnością będzie miał o czym rozmyślać podczas wieczornych narad w Pałacu Prezydenckim.
Wynik 51 procent pozytywnych ocen wciąż brzmi nieźle – w końcu większość badanych nadal wypowiada się o głowie państwa dobrze. Problem polega na tym, że jeszcze miesiąc temu ten sam wskaźnik wyglądał znacznie okazalej, a lipcowy rekord dawał sztabowcom poczucie całkowitej nietykalności.
Sygnały ostrzegawcze były zresztą widoczne już wcześniej. W rankingach zaufania Nawrocki traci zaufanie Polaków. Sierpień przyniósł pierwszy skok w dół i jasny sygnał: prezydencki miesiąc miodowy z wyborcami dobiegł końca.
Zobacz także
Notowania prezydenta i parlamentu (CBOS – sierpień 2026)
(Badanie CBOS zrealizowane w dniach 20–30 sierpnia 2026 r. na próbie N=935 osób)
Lipcowy szczyt i sierpniowe twarde lądowanie prezydenta
W lipcu prezydent zanotował najlepsze wyniki od początku sprawowania urzędu. Pisaliśmy wtedy, że po Nawrocki aż wypnie klatę z dumy, on rośnie, a parlament tonie. Sierpniowe badanie zrealizowane przez CBOS metodą mixed-mode (z udziałem wywiadów bezpośrednich, telefonicznych i ankiet internetowych) brutalnie ten trend przerwało:
Weta prezydenta pod lupą wyborców
Taki spadek w szczycie sezonu ogórkowego pokazuje, że Polacy zaczynają rozliczać prezydenta z konkretnych decyzji, pierwszych wet czy podpisów oraz bieżących inicjatyw ustawodawczych. Głośnym przykładem był w sierpniu eDziennik zawetowany przez Nawrockiego – znalazł aż 3 powody, żeby go zablokować. Taryfa ulgowa dobiegła końca.
Sejm i Senat wychodzą z dołka. Wiejska odbija od dna
O ile w Pałacu Prezydenckim nastroje po sierpniowym odczycie wyraźnie się ochłodziły, o tyle na Wiejskiej pojawiły się ostrożne powody do zadowolenia. Obie izby parlamentu – choć wciąż oceniane przeważnie krytycznie – zanotowały odczuwalną poprawę wizerunku:
Wybory parlamentarne 2027 w cieniu spadających notowań prezydenta
Ten drobny na pierwszy rzut oka przesuw w sondażach zaufania ma gigantyczne znaczenie w szerszej perspektywie politycznej. Kolejne wybory parlamentarne odbędą się już jesienią 2027 roku (za niewiele ponad rok).
Zanim obóz rządzący i opozycja wejdą w brutalną kampanię wyborczą, poparcie dla poszczególnych ośrodków władzy stanie się kluczową walutą. Jeśli prezydent traci poparcie społeczne, traci również potężny lewar negocjacyjny w sporach z większością parlamentarną.
Z kolei Sejm odrabiający straty zyskuje więcej przestrzeni do narzucania własnej narracji – a jeśli trend się utrzyma, Tusk dociśnie koalicjantów, stawką jest utrzymanie władzy.
W samej kampanii liczyć się będą jednak nie wykresy zaufania, lecz konkrety: drugi próg podatkowy, budżet państwa i rachunki, które Polacy płacą co miesiąc.
Dla Karola Nawrockiego 51 procent w sierpniowym badaniu to wyraźny dzwonek alarmowy. Wykresy nie wybaczą bierności, a najbliższa polityczna jesień pokaże, czy sierpniowy spadek był tylko jednorazową korektą, czy początkiem dłuższego, bolesnego trendu.






