
Nocny wypadek polskiego autobusu na Węgrzech. Pojazd, którym podróżowało 53 pielgrzymów, zatrzymał się na drodze krajowej nr 86 przy miejscowości Keménfa, a chwilę później uderzyła w niego ciężarówka z przyczepą. Sześć osób zostało lekko rannych.
"Autobus turystyczny i ciężarówka z przyczepą zderzyły się na drodze krajowej nr 86 w okolicy Keménfy" – poinformowała w nocy Dyrekcja ds. Zarządzania Kryzysowego Komitatu Zala. Zgłoszenie o wypadku zostało zarejestrowane o godzinie 1:14. Warto odnotować, że jest to droga jednojezdniowa, a nie szeroka autostrada. W miejscu zdarzenia nie było pobocza.
Węgierskie służby przekazały, że w pojeździe znajdowały się 53 osoby. Jak podaje portal 112press.hu, 6 z nich odniosło lekkie obrażenia. Jednym z poszkodowanych jest kierowca ciężarówki, która uderzyła w autobus. Został on opatrzony na miejscu. Reszta rannych została zabrana do szpitala w Zalaegerszeg. W akcji ratunkowej brali udział zawodowi strażacy z Zalaegerszeg i członkowie OSP z Zalalövő.
Aktualizacja: po południu rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał Polsat News, że żadnej z pięciu poszkodowanych osób nic poważnego się nie stało, a także, że są już w drodze do Polski.
Według doniesień węgierskich mediów autobus miał wracać z pielgrzymki odbywającej się w Chorwacji. Wypadek zdarzył się blisko przejścia granicznego ze Słowenią, które znajduje się w miejscowości Rédics.
Ciężarówka uderzyła w polski autobus
Jak podaje lokalny portal frisss.hu, autobus zatrzymał się na drodze z powodu zbłąkanej owcy, która wpadła pod jego koła. W stojący pojazd uderzyła ciężarówka. Polski autobus miał włączone światła awaryjne, a kolizja miała wynikać ze zbyt późnego zauważenia zagrożenia przez węgierskiego kierowcę jadącego za nim.
W wyniku uszkodzeń autobus nie nadawał się do dalszej jazdy, a jego pasażerowie w oczekiwaniu na zastępczy transport zostali zakwaterowani w lokalnej sali gimnastycznej. Jak poinformował burmistrz Zalalövő – miejscowości, do której zostali przewiezieni pielgrzymi – Antal Gyarmati, gmina zapewniła pielgrzymom z Polski żywność.
Frisss.hu poinformowało również, że na terenie wcześniej wspomnianej sali gimnastycznej odbyła się msza święta dla pasażerów. Prowadzili ją księża, którzy podróżowali z pielgrzymką.
Kolejny wypadek autobusu z Polski na Węgrzech
Niedawno informowaliśmy o tragicznym wypadku na Węgrzech, w wyniku którego zginęło 12 osób. Do zdarzenia doszło na trasie M3. Pojazd wpadł do rowu, a według informacji podawanych przez węgierskie służby, przyczyną tragedii miało być zaśnięcie kierowcy.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Sytuacja również dotyczyła wtedy pielgrzymów. Wypadki tego typu zdarzają się stosunkowo często. Zdarzenia z 5 września nie należy jednak łączyć z rzekomą "klątwą", która przypisywana jest trasie do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Warto jednak przyjrzeć się trasie, którą podróżowali uczestnicy obu pielgrzymek, ponieważ nie była ona taka sama.
Przypomnijmy – według wstępnych doniesień węgierskich mediów pojazd rozpoczął swoją drogę w Chorwacji, a nie w Bośni, choć warto zaznaczyć, że we wczesnych doniesieniach na temat wypadku z sierpnia pojawiła się informacja o tym, że autokar, który wtedy uległ wypadkowi, jechał z Serbii. W tym przypadku nie zgadza się jednak trasa przejazdu – jest ona położona znacznie dalej na zachód niż w przypadku tej, którą podróżują pielgrzymi z Medjugorie.






