Nowa opłata w Polsce
Turyści w Polsce Fot.brunocoelho/Shutterstock

Nadchodzące urlopy będą nas kosztować więcej. Sejm przyjął nowelizację przepisów, która pozwala gminom pobierać opłatę miejscową w całej Polsce, bez konieczności udowadniania, że mają wyjątkowy, uzdrowiskowy klimat.

REKLAMA

Do tej pory samorządy musiały udowadniać, że ich teren posiada szczególne walory klimatyczne, aby móc pobierać opłaty, co turyści i sądy nierzadko podważali ze względu na kiepską jakość powietrza. Teraz Sejm postanowił ukrócić te spory raz a dobrze, a nowe prawo ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.

Płacimy wszyscy i wszędzie

Sejm przegłosował właśnie nowe zmiany, pozwalające gminom w całej Polsce doliczać turystom nawet do 5 zł za noc. Zmiana przepisów sprawi, że nowa opłata turystyczna podniesie ceny noclegów i uderzy po kieszeni niemal każdego, niezależnie od tego, czy jedzie wypocząć nad morze, czy po prostu spędza jedną noc w centrum dużego miasta (o ile dana gmina zdecyduje się na wprowadzenie opłaty).

Za nowymi przepisami zagłosowało 269 posłów, przeciw było 141, a 28 wstrzymało się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Od 2027 roku ustala się trzy odrębne limity: opłata miejscowa – do 5 zł za noc; opłata miejscowa na obszarach ochrony uzdrowiskowej – do 5,50 zł za noc; opłata uzdrowiskowa – do 6,86 zł za dobę.

Jak to będzie wyglądać?

To hotelarze i właściciele kwater prywatnych będą musieli doliczać opłatę do rachunku, w zamian dostając co najmniej 10 proc. Ustawa przewiduje pewne wyjątki – z opłat zwolnione będą osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, dzieci z orzeczoną niepełnosprawnością i ich opiekunowie, a także osoby zostające w jednym miejscu na dłużej niż 29 dni.

Wszelkiego rodzaju opłaty turystyczne nie są niczym nowym. W zagranicznych kurortach od wielu lat są one normą. Kto nie przeżył jeszcze tej irytującej sytuacji, gdy przyjeżdżasz na miejsce, a w recepcji słyszysz: "jeszcze 20 euro, gotówką lub kartą".

Opłata miejscowa (czyli tzw. city tax) to norma, ale jej dokładne zasady zmieniają się z każdym przekroczeniem granicy. W niektórych krajach suma opłat i podatków, które są pobierane od turystów, ma wręcz charakter odstraszający. Chodzi tutaj głównie o kierunki, które zmagają się z problemem nadmiernej turystyki. Jednym z państw, które pobierają najwięcej pieniędzy od turystów, jest Holandia. Amsterdam chce wygonić turystów, a po podwyżkach w tym roku jest jednym z europejskich liderów pod tym względem; niestety podwyżki nie zawsze działają, a mieszkańcy miasta pójdą do sądu, udręczeni przez napływ turystów zadeptujących historyczne centrum miasta.

Nowa opłata turystyczna w Polsce może natomiast wpłynąć na plany turystów, którzy wyjeżdżają na ferie. Osoby, które zwykle podróżują budżetowo, przed wyjazdem powinny sprawdzić, czy w miejscu, do którego jadą, wprowadzono opłatę.