
20 września miał być ważną datą dla deweloperów, architektów i przyszłych mieszkańców nowych osiedli. Miały skończyć się niektóre sąsiedzkie absurdy, a nowe budynki powstawać według znacznie bardziej szczegółowych zasad. Tyle że zapowiadana rewolucja nie nadeszła. Dokumentu, który miał zmienić reguły gry, nie podpisano, a na nowe przepisy przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.
Od 20 września miały obowiązywać nowe normy budowlane. Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, oraz warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych nie zostało jednak podpisane.
Oznacza to, że "wojny balkonowe" będą trwały, a podmioty stawiające nowe budynki będą działać zgodnie z poprzednimi wytycznymi.
Projekt postulował m.in. wdrażanie na balkonach, tarasach i loggiach posadzki wykonanej z odpowiednich materiałów (nienasiąkliwych, mrozoodpornych i nieśliskich), tworzenie mieszkań dostępnych dla osób niepełnosprawnych w każdym nowym budynku z więcej niż czterema lokalami, a także doprecyzowywał przepisy w kwestii montażu windy, odległości budynków od siebie, dostępności placów zabaw – zmian było naprawdę wiele. Duża część z nich dawała nadzieję na ukrócenie niektórych patodeweloperskich praktyk.
Co dalej? Ministerstwo nie dotrzymało terminu, na zmiany w przepisach przyjdzie nam poczekać
W związku z brakiem podpisu pod rozporządzeniem "stan przejściowy" (poprzednie przepisy) będzie obowiązywał przez 18 miesięcy. Potem (miejmy nadzieję) pojawią się nowe wytyczne.
Komunikat Ministerstwa Rozwoju i Technologii z 18 września 2026 r.
Nie oznacza to jednak, że dokument trafi do szuflady. "W celu wypracowania optymalnego brzmienia nowych przepisów prace nad projektem rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych są nadal prowadzone" – czytamy na stronie Ministerstwa Rozwoju.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Projekt wdrażający wymogi budowlane zamrożony na 18 miesięcy
Projekt nowych przepisów od samego początku miał pod górkę. Najpierw trafił do Ministerstwa Rozwoju i Technologii, by potem pojawić się na biurku Andrzeja Domańskiego i Ministerstwa Finansów i Gospodarki.
Jest to bardzo ważny akt prawny – zawiera szereg reguł, zgodnie z którymi powinny powstawać nowe budynki. Chodzi tu nie tylko o rozwiązania dotyczące samych budynków – w tym balkonów – ale także o ich usytuowanie i związane z nimi urządzenia. Projekt jest bardzo rozbudowany, wersja z 6 sierpnia ma aż 310 stron.
Jednym z celów rozporządzenia jest dostosowanie się do unijnej polityki klimatycznej i transformacji energetycznej. Chodzi tu także o kwestię rozwoju odnawialnych źródeł energii (OZE).






