
Jeszcze niedawno Łukasz Gibała mógł patrzeć na sondaże ze sporym spokojem. Na kilka godzin przed ciszą wyborczą sytuacja wygląda już inaczej. Niezależny kandydat nadal prowadzi, ale Monika Piątkowska jest coraz bliżej, a przy małej frekwencji i mobilizacji partyjnych elektoratów każdy punkt procentowy zaczyna mieć coraz większe znaczenie.
Do rozpoczęcia ciszy wyborczej w Krakowie pozostało raptem kilka godzin. W piątek, ostatni dzień kampanii, pojawiają się prognozy, które wskazują na mobilizację partyjnego elektoratu, a co za tym idzie proporcjonalny spadek poparcia dla Łukasza Gibały. Niezależny kandydat wciąż przewodzi w rankingach, ale jego przewaga wobec Moniki Piątkowskiej z KO jest jednak wyraźnie niższa niż w poprzednich badaniach.
Zresztą sam Łukasz Gibała w rozmowie z "Gazetą Krakowską" mówił, że Monika Piątkowska może być niedoszacowana w sondażach. Jednocześnie Koalicja Obywatelska, której kandydat wygrał poprzednie wybory prezydenckie w Krakowie, zdecydowała się na zaangażowanie w kampanię samego premiera Donalda Tuska. Na finiszu gra staje się więc jeszcze ciekawsza.
Sondaż zapowiada równe starcie i II turę wyborów
Na bardzo niewielką różnicę pomiędzy liderami prognoz wyborczych wskazuje sondaż IBRiS dla Polsat News, w którym Łukasz Gibała uzyskał 27,2 proc. poparcia, a Monika Piątkowska 23,5 proc. poparcia. Mowa tu więc o bardzo niewielkiej różnicy na poziomie 3,7 p. proc.
Na trzecim miejscu niezmiennie pozostaje kandydat Prawa i Sprawiedliwości – Michał Drewnicki może liczyć na 15,4 proc. poparcia. Jeśli chodzi o sytuację kandydatek reprezentujących Lewicę i Razem – tu wygrywa Daria Gosek-Popiołek z rezultatem 9,6 proc., przed Aleksandrą Owcą z 9,0 proc. Na ostatnich dwóch miejscach znajdują się Michał Klimek z 4,6 proc. poparcia i Sławomir Pietrzyk z 0,2 proc. poparcia. Warto zaznaczyć, że ósmy kandydat – Jan Hoffman – wycofał się ze startu w wyborach i poparł Łukasza Gibałę.
Wyniki sondażu IBRiS prezentują się więc następująco:
- Łukasz Gibała – 27,2 proc.
- Monika Piątkowska – 23,5 proc.
- Michał Drewnicki – 15,4 proc.
- Daria Gosek-Popiołek – 9,6 proc.
- Aleksandra Owca – 9,0 proc.
- Michał Klimek – 4,6 proc.
- Sławomir Pietrzyk – 0,2 proc.
Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI na grupie 1000 osób w dniach 23-24 września.
Co oznaczają wyniki nowego sondażu? II tura niemal pewna, KO liczy na "efekt Tuska"
Telewizje już przygotowują wyborczą ramówkę na 11 października wieczorem, zakładając, że w Krakowie dojdzie do II tury wyborczej. Trudno się dziwić – wszystkie dotychczasowe sondaże wskazywały właśnie na taki rezultat.
Malejąca różnica w prognozowanej liczbie głosów pomiędzy Gibałą a Piątkowską sugeruje, że wsparcie Jana Hoffmana nie okazało się tak korzystne dla Łukasza Gibały, jak mogłoby się wydawać (w sondażu dla naTemat.pl z 11 września Jan Hoffman mógł liczyć na aż 7,1 proc. poparcia). Polityk stwierdził nawet w wywiadzie z Radiem Wnet, że poparcie Łukasza Gibały da szansę na rozstrzygnięcie wyścigu wyborczego w I turze. Była to dość optymistyczna interpretacja – w tej chwili się na to nie zanosi.
Szczególnie że po stronie KO widać bardzo silną mobilizację. Monika Piątkowska może liczyć na zaplecze partii, która w Krakowie w ostatnich latach odnosiła spore sukcesy wyborcze, ma rozbudowane lokalne struktury i przewodzi w Radzie Miasta (razem z Nową Lewicą).
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Nie bez znaczenia jest też to, że kandydatkę wspiera również PSL, które historycznie radziło sobie w mieście bardzo dobrze, z wyjątkiem ostatnich wyborów samorządowych. Przykładowo, Trzecia Droga łącząca ludowców z Polską 2050 Szymona Hołowni uzyskała tu w wyborach parlamentarnych 2023 roku bardzo wysoki rezultat – aż 17,39 proc.
Elektoraty obu partii mogą mieć więcej powodów, by pójść do urn 27 września niż zwolennicy kandydata niezależnego. To właśnie ten aspekt może okazać się kluczowy. Prognozowana przez IBRiS frekwencja wynosi od 35 do 43 proc. Jest to znacznie mniej niż w wyborach prezydenckich w 2024 roku, kiedy w Krakowie zagłosowało aż 51,79 proc. mieszkańców. Również liczba niezdecydowanych jest bardzo duża – IBRiS wskazuje na 10,5 proc.
Oznacza to, że na kilka godzin przed ciszą wyborczą sytuacja w Krakowie dalej jest niepewna. Niewykluczone więc, że sondaże exit poll, które zostaną podane po godzinie 21:00 w niedziele i ostateczne wyniki wyborcze, które zostaną podane na początku kolejnego tygodnia, mogą nas zaskoczyć.






