
Ksiądz Józef Zborek został nagle odwołany z funkcji proboszcza parafii w Grojcu, co wywołało ogromny protest parafian i awanturę, podczas której doszło nawet do szarpaniny z biskupem Romanem Pindlem. Teraz kapłan przerywa milczenie i wskazuje dokładną przyczynę jego odwołania. Jak sam jednak zaznacza, decyzja ta jest dla niego niezrozumiała.
O przyczynie swojego odejścia ks. Józef Zborek poinformował w oświadczeniu, które pojawiło się we wtorek 13 października na stronie parafii św. Wawrzyńca w Grojcu. Kapłan zwrócił się w piśmie do parafian.
"Przede wszystkim chciałbym Wam wszystkim podziękować za wszystkie te lata, podczas których mogłem pełnić moją posługę kapłańską pośród Was. Zawsze doświadczałem od Was wielkiej życzliwości oraz wsparcia. W sposób szczególny tego wsparcia i solidarności doświadczam w ostatnich dniach. Dziękuję Wam za wszelkie dobro, które od Was płynie" – rozpoczął proboszcz.
Przyczyna odwołania ks. Józefa Zborka z parafii w Grojcu
"Wiem, że z powodów obiektywnych nie są Wam znane powody mojego odejścia z Parafii w Grojcu. Ksiądz Biskup Roman Pindel uważa, że jedynie ja mogę wyjawić te przyczyny. Czując się zatem w obowiązku chciałbym w skrócie przedstawić to, co tak naprawdę się wydarzyło" – kontynuował ks. Zborek.
Następnie proboszcz oznajmił, że został "oskarżony o popełnienie przestępstwa przeciwko sakramentom, tj. bezprawnego czerpania korzyści z ofiar mszalnych (...), a także o przestępstwo zniszczenia dokumentu kościelnego, tj. księgi intencji mszalnych".
W związku z pierwszym przestępstwem, ks. Józef Zborek został karnie pozbawiony funkcji proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu. Natomiast w konsekwencji drugiego przestępstwa proboszczowi została wymierzona grzywna na kwotę w wysokości 5 tys złotych.
Jak zaznacza ks. Zborek, jego odwołania do wyższych władz kościelnych nie przyniosły skutku. Dykasteria ds. Duchowieństwa podtrzymała decyzję o odwołaniu, a Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej ostatecznie umorzył sprawę z powodów czysto formalnych.
Zobacz także
Ks. Józef Zborek nie zgadza się z decyzją biskupa
W dalszej części oświadczenia kapłan oznajmia, że decyzja podjęta przez biskupa jest dla niego wciąż niejasna. "Decyzja Biskupa o pozbawieniu mnie urzędu proboszcza Parafii w Grojcu jest dla mnie niezrozumiała. Nie rozumiem również jej uzasadnienia. Nie wiem jakie korzyści rzekomo czerpałem z Mszy Świętych binowanych i ewentualnie trynowanych" – wskazuje.
Ksiądz tłumaczy, że Dykasteria ds. Duchowieństwa uznała przeznaczanie datków z mszy na prace remontowe w parafii za jego osobistą korzyść. Proboszcz zaznacza jednak, że ofiary z dodatkowych nabożeństw przekazywał bezpośrednio do kurii, zaprzeczając tym samym, by brał pieniądze do własnej kieszeni. Jak zaznacza, jego zdaniem "w prowadzonym postępowaniu zasada domniemania niewinności została zamieniona na zasadę domniemania popełnienia przestępstwa".
"Jako kapłan pozostaję synem Kościoła i z szacunkiem odnoszę się do władzy Biskupa. Parafię pw. Św. Wawrzyńca w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, lecz w duchu posłuszeństwa opuściłem. Jeśli jakimikolwiek swoimi zaniedbaniami dałem powód do zgorszenia lub przykrości, to szczerze przepraszam. Obowiązki proboszcza wykonywałem odpowiedzialnie, mając przez cały okres posługi na względzie dobro wiernych, a przez to dobro i korzyść Kościoła Katolickiego, który oni tworzą" – podsumował swoje oświadczenie ks. Zborek.
Decyzja biskupa, która wywołała protesty w parafii
O Grojcu i akcji w obronie księdza Józefa Zborka, który w tamtejszej parafii św. Wawrzyńca służył od blisko 30 lat, mówi od kilku dni cała Polska. Wcześniej kuria podawała w uzasadnieniu odwołania ks. Zborka z funkcji proboszcza, że chodziło o "stwierdzone i udowodnione poważne nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu". Nie wyjaśniła tylko jakie.
Parafianie nie kryli rozgoryczenia i zaniepokojenia. Pojawiło się bardzo dużo pytań. Ludzie nie potrafili zrozumieć, w czym zawinił ksiądz Józef Zborek i czym tak bardzo się naraził. Na początku października mogliśmy zobaczyć dantejskie sceny z parafii pod Oświęcimiem, w tym biskupa Romana Pindla ewakuowanego przez policję z kościoła o 1:00 w nocy. Na miejsce ściągnięto aż policyjnych negocjatorów z Krakowa. Później biskup w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych apelował o uspokojenie nastrojów.
– Ksiądz Józef Zborek został odwołany z urzędu proboszcza w związku z bardzo poważnymi nadużyciami w wykonywaniu tej funkcji. Szczegółów nie mogę powiedzieć, ze względu na ochronę prywatności księdza Józefa. Ksiądz Józef przyznał, że popełnił poważne przestępstwo kanoniczne, przyjął decyzję trybunału kościoła, zgodził się na opuszczenie parafii – mówił wówczas biskup diecezjalny bielsko-żywiecki.
Sam zainteresowany na początku nie zdradzał szczegółów tej decyzji, aż do dzisiaj. Z kolei parafianie nie wierzą, że 65-letni ksiądz mógł dopuścić się jakichkolwiek nieprawidłowości. Rozmawiała z nimi nasza dziennikarka Katarzyna Zuchowicz i wyłania się z tego jeden obraz: Grojec stoi murem za proboszczem. O kapłanie usłyszała tylko same dobre słowa.






