Maja Chwalińska
Maja Chwalińska wygrała turniej WTA 1000 w Wuhan. Fot. zrzut ekranu / youtube.com / WTA

Maja Chwalińska została zwyciężczynią turnieju WTA 1000 w Wuhan, pokonując w finale swoją rywalkę Sonay Kartal wynikiem 2:1 (2:6, 6:4, 6:2). Z prestiżowym tytułem wiąże się także ogromny zastrzyk gotówki dla polskiej tenisistki.

REKLAMA

W niedzielę 18 października odbyło się finałowe starcie w ramach turnieju tenisowego WTA 1000 Wuhan Open w Chinach. O tytuł mistrzyni walczyły Maja Chwalińska oraz Sonay Kartal, pochodząca z Wielkiej Brytanii. Ostatecznie polska tenisistka pokonała Brytyjkę 2:1 (2:6, 6:4, 6:2), osiągając wielki sukces i być może stając się nową nadzieją polskiego tenisa. A jak wiadomo, sam prestiżowy tytuł to nie wszystko, bo wiążą się z nim też naprawdę spore zarobki.

Ile Maja Chwalińska zarobiła za zwycięstwo w WTA 1000 Wuhan Open?

Już sam awans do finału po zwycięstwie w wyjątkowym polskim półfinale w Wuhan z Igą Świątek przyniósł Mai Chwalińskiej spory zastrzyk gotówki. Tenisistka zarobiła wówczas 385 tys. dolarów, czyli blisko 1,5 mln zł. Tytuł mistrzyni zawodów rangi WTA 1000 w Wuhan to jednak już zupełnie inna liga. Polska tenisistka opuści bowiem Chiny bogatsza o 665 tys. dolarów, co w przeliczeniu na polską walutę daje niemal 2,6 mln zł.

Przypomnijmy, że do tej pory Maja Chwalińska najwięcej zarobiła, awansując do finału tegorocznego turnieju Roland Garros. Chociaż ostatecznie nie wygrała paryskiego finału, to i tak zarobiła grube miliony. Wówczas za awans do ostatniego etapu rozgrywek zgarnęła 1,4 mln euro, czyli po przeliczeniu 5,92 ml zł. Trzeba jednak zaznaczyć, że spora część tej sumy musiała zostać odjęta ze względu na podatki od nagród sportowych we Francji, które są bardzo wysokie.

Maja Chwalińska wygrywa WTA 1000 Wuhan Open w Chinach

Pierwszy set finału wróżył dobrze angielskiej tenisistce. W dwóch kolejnych partiach Maja Chwalińska wróciła jednak do formy, wyraźnie dominując nad swoją przeciwniczką na korcie. Całe spotkanie trwało 166 minut. Największy sukces w dotychczasowej karierze sprawił, że sportsmenka z Miechowa zdobyła 988 punktów i awansowała na 11. miejsce w światowym rankingu WTA. Warto odnotować, że przed rozpoczęciem azjatyckiego turnieju zajmowała 22. pozycję na tej liście. Jak wspomniano wyżej, na jej konto wpłynie z tego tytułu kwota blisko 2,6 mln zł.

Podkreślmy, że w aktualnym rankingu WTA Maja Chwalińska zajmuje obecnie miejsce między Ivą Jović ze Stanów Zjednoczonych, która uplasowała się na 12. pozycji, a Martą Kostiuk z Ukrainy (10. lokata).

Tym sezonem Maja Chwalińska udowodniła, że stanowi mocny punkt polskiego tenisa. Najpierw zdobywała szturmem Paryż na kortach Rolanda Garrosa, a później sprawnie przechodziła przez kolejne etapy w jesiennym turnieju Wuhan Open, pokonując po drodze swoją rodaczkę Igę Świątek. Jak pisaliśmy w naTemat, Iga Świątek i Maja Chwalińska zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy od 10 lat. Wtedy, w 2016 roku na turnieju w Sztokholmie, Iga wygrała 6:2, 6:3, ale obie zawodniczki miały wówczas po 15 lat i dopiero wchodziły do zawodowego tenisa.