Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński reaguje na działania TV Republika i Tomasza Sakiewicza. Fot. flickr.com / Kancelaria Premiera

Marcin Kierwiński dotrzymał swoich obietnic i złożył do prokuratury zawiadomienie na Telewizję Republikę, a także m.in. prezesa stacji Tomasza Sakiewicza "za to, jak szczuli na policjantów". Działanie szefa MSWiA jest pokłosiem ostatnich protestów pod Trybunałem Konstytucyjnym.

REKLAMA

"Wczoraj złożyłem zawiadomienia do Prokuratury na Republikę, Sakiewicza i innych 'dziennikarzy' tej stacji. Za to, jak szczuli na policjantów, za to jak obrażali ich mundur, za każde bezczelne kłamstwo i pomówienie odpowiedzą przed sądem" – poinformował we wtorek Marcin Kierwiński za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tym samym spełnił swoje obietnice sprzed kilku dni.

Marcin Kierwiński o "dezinformacji Sakiewicza" i reakcja policji na wydarzenia pod TK

Szef MSWiA w ciągu ostatnich dni zamieścił szereg wpisów, w których bronił działań policji, a także wskazywał na szkodliwość materiałów zamieszczanych w TV Republika.

"TV Republika wulgarnie obraża polskich policjantów. Nie zostawimy tego prymitywnego chamstwa bez odpowiedzi. Każdy kto atakuje polski mundur będzie ponosił tego konsekwencje. Policjanci to ludzie honoru. A to pojęcie jest biegunowo odległe od ekipy Sakiewicza" – wskazywał już w piątek minister w serwisie X.

Tego samego dnia opublikował jeszcze kolejny komunikat: "Koniec z bezczelnością, arogancją i dezinformacją Sakiewicza oraz jego politycznych funkcjonariuszy. Zawiadomienia do prokuratury zostaną niezwłocznie złożone. Każda osoba, która atakuje policjantów i znieważa ich mundur, odpowie za to karnie. Szczujnia nie będzie bezkarna".

Z kolei wpis Marcina Kierwińskiego z ubiegłej soboty brzmiał: "Każdy kto atakuje lub znieważa policjanta będzie za to odpowiadał. Z całą surowością prawa. Bez wyjątków. Bez taryfy ulgowej".

W poniedziałek, w związku z ostatnimi wydarzeniami pod Trybunałem Konstytucyjnym, list do policjantów i policjantek opublikował również Komendant Główny Policji Marek Boroń.

"Chcę, abyście wszyscy usłyszeli to jasno: jako Komendant Główny Policji stoję za każdym z Was. Nie pozostaję obojętny na próby podważania waszej godności, dobrego imienia i autorytetu formacji, której służba jest niezbędna dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli" – pisał między innymi komendant. Do listu odniósł się także Marcin Kierwiński w serwisie X, oznajmiając, że zgadza się ze słowami Marka Boronia i w pełni wspiera działania policji.

Dalsza część artykułu poniżej.

Interwencje policji pod Trybunałem Konstytucyjnym i relacje TV Republika

Przypomnijmy, że odkąd w ubiegłym tygodniu Maciej Berek w TK podpalił polityczną barykadę, pod siedzibą tej instytucji zaczęło dochodzić do dantejskich scen z udziałem przedstawicieli opozycji. Doszło tam do przepychanek z policją, które zakończyły się ostatecznie zatrzymaniami.

Na jednym dniu jednak się nie skończyło, bo już w piątek doszło do kolejnego głośnego zatrzymania Piotra W., wokół którego narosły później dwie sprzeczne interpretacje. Stołeczna policja opublikowała nawet dwa nagrania z interwencji na ulicy Marszałkowskiej. Jedno trwało pięć minut i pochodziło z kamerki policjanta, a drugie nakręcono już na komendzie. Służby przekonują, że filmy pokazują bierny i czynny opór zatrzymanego, ale jego pełnomocniczka mówi o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy.

Na jednym z ujawnionych nagrań funkcjonariusze podbiegli do mężczyzny przy przejściu dla pieszych i zaczęli interwencję, gdy ten stał na czerwonym świetle. Gdy poprosili go o odsunięcie się od krawędzi jezdni, zaczął się szarpać i uciekać, a potem pobiegł do budynku przy Marszałkowskiej. Przy drzwiach upadł na ziemię. Funkcjonariusze obezwładnili go w przedsionku lokalu, a policjantka poinformowała, że jest zatrzymany za znieważenie policjanta i naruszenie jego nietykalności cielesnej. – Dusisz mnie! – krzyczał przytrzymywany mężczyzna. – Nie duszę cię – zapewniał policjant. Prokuratura wnioskowała o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Piotra W., ale ostatecznie decyzją sądu mężczyzna nie trafił do aresztu.

Interwencje policji w ramach protestów pod TK zupełnie w innym świetle przedstawia natomiast TV Republika. Jak pisaliśmy już w naTemat, Republika i PiS przegięli ze szczuciem na policję. W ostatnich dniach bowiem telewizja Sakiewicza rozkręca narrację, że policjanci pilnujący porządku przed Trybunałem Konstytucyjnym "to patologia" lub że jest to "prowokacja służb Tuska".