Donald Tusk w nakryciu głowy
"Teraz ty jesteś naszym Maharadżą" Fot. X / Donald Tusk

"Słońce Peru" ma godnego następcę? Donald Tusk znów ma na głowie nakrycie, które może stać się internetowym hitem. Tym razem premierowi założono je podczas oficjalnej wizyty w Indiach, a zdjęcia z tego momentu mogą na długo zagościć w sieci.

REKLAMA

Donald Tusk w trakcie pierwszej od 16 lat oficjalnej wizyty w Indiach doświadczył nie lada zaszczytu. Przed wystąpieniem w ramach Polsko-Indyjskiego Forum Gospodarczego premier stanu Karnataka – Doddalahallim Kempegowda Shivakumar – nałożył polskiemu politykowi tradycyjne nakrycie głowy i stwierdził: "Now you are our Maharaja", czyli "Teraz ty jesteś naszym Maharadżą".

Było "Słońce Peru", będzie "Maharadża"

Za Donaldem Tuskiem ciągnie się pewien mem związany z Krzyżem Wielkim Orderu Słońca Peru. Polityk został nim odznaczony w 2008 roku na szczycie Unii Europejskiej i Ameryki Południowej. Warto zaznaczyć, że wśród uhonorowanych tym orderem osób są takie sławy jak cesarz Akihito, królowa Elżbieta II, kanclerz Angela Merkel czy cesarz Haile Selassie I.

Na jednym ze zdjęć z tego pamiętnego (i mocno krytykowanego przez opozycję ze względu na koszta) wyjazdu premier nosi tradycyjną wełnianą czapkę z napisem "Peru". Tamten obrazek jest z nami od 18 lat i wciąż żyje w internecie, więc być może podobna "kariera" czeka nakrycie głowy z 2026 roku.

Donald Tusk jest zachwycony wizytą w Indiach

Wygląda na to, że wizyta premiera w Indiach idzie po jego myśli – wczoraj został powitany niemal jak gwiazda. Na premiera czekały plakaty z jego wizerunkiem i podpisem "Witamy". Jego wizyta w Azji będzie trwała od 21 do 26 października. Po pobycie w New Delhi i Bengaluru polityk uda się do Wietnamu.

Podróż do Indii jest okazją nie tylko do rozmów o przyszłości ekonomicznej pomiędzy Warszawą a Delhi – w tym podnoszenia wartości wymiany handlowej i współpracy w kluczowych obszarach od przemysłu obronnego po technologie kosmiczne – lecz także przypomnienia o postaciach, które zasłużyły się Polsce, gdy było to niezwykle potrzebne.

Donald Tusk spotkał się z wnukiem "Dobrego Maharadży". – To jego rodzina zorganizowała pomoc dla polskich uchodźców, w tym dzieci, podczas II wojny światowej. Powstało również nowoczesne polskie muzeum. To unikalne miejsce na mapie naszej wspólnej historii – przypomniał.

Dalsza część artykułu poniżej.

Premier na bieżąco relacjonuje swoją wizytę w Indiach. Wygląda na to, że do współpracy z krajem rządzonym przez Narendrę Modiego podchodzi ze sporym entuzjazmem. – Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że to, że przygotowaliśmy tę wizytę tak kompleksowo, i to, że towarzyszą mi przedstawiciele około 100 polskich przedsiębiorstw, przekłada się na praktyczne decyzje – mówił polityk w trakcie briefingu prasowego po wystąpieniu.

Samo przygotowanie wizyty nie miałoby jednak znaczenia bez solidnych podstaw. Na korzyść współpracy gra wizerunek Polski. – Cieszę się, bo władze indyjskie doceniają naszą rolę w Europie. Wiedzą, że Polska jest stabilnym i przewidywalnym partnerem. Uchodzimy w Indiach za symbol bezpieczeństwa. To bardzo ułatwi polskim firmom wejście na indyjski rynek – przekazał. W trakcie wizyty Donalda Tuska premier Modi zadeklarował o poparciu stałej obecności Polski w G20.