Niedźwiedź, niedźwiedzica, młode niedźwiedzie, samica niedźwiedzia
Ucieczka przed niedźwiedzicą z młodymi zakończyła się dla młodego Polaka w szpitalu. Fot. Unsplash.com / Cal Rollins

Górska wędrówka na Słowacji przybrała niebezpieczny obrót, kiedy grupa turystów nagle zauważyła przy szlaku niedźwiedzicę z młodymi. Postanowili oni uciec z miejsca, co niestety skończyło się dla 26-letniego Polaka urazem i interwencja ratowników górskich.

REKLAMA

Czasem zdarzy się, że dzikie zwierzęta postanowią zboczyć ze swych utartych szlaków i zawędrować chociażby wprost do centrum miasta, tak jak wtedy, kiedy w sieci krążyło nagranie, na którym jelenie stoczyły walkę na środku ulicy w Zakopanem. Musimy jednak zawsze pamiętać, że spacerując po górach to my jesteśmy gośćmi w domu wielu gatunków dzikich zwierząt. Dlatego należy zachować tam szczególną ostrożność i mieć oczy dookoła głowy. Przekonała się o tym niedawno grupa turystów na Słowacji.

Ucieczka przed niedźwiedziem na Słowacji skończyła się dla 26-letniego Polaka interwencją ratowników

Do tego niebezpiecznego spotkania doszło w niedzielę 25 października na terenie Doliny Kwaczańskiej (Kvačianska dolina) na Słowacji. O zdarzeniu poinformowała słowacka Horská záchranná služba (HZS). Z relacji ratowników wynika, że w okolicach południa otrzymali oni wezwanie z prośbą o pomoc dla 26-letniego obywatela Polski. Mężczyzna wędrował czerwonym szlakiem w grupie, gdy nagle turyści natknęli się na niedźwiedzicę spacerującą z młodymi. Zaskoczeni obrotem spraw, w obawie przed bezpośrednim kontaktem ze zwierzęciem, rzucili się do ucieczki.

W trakcie oddalania się z miejsca 26-letni Polak potknął się i upadł na tyle niefortunnie, że uszkodził sobie ramię. Na miejsce natychmiast wyruszyli ratownicy z Rejonowego Centrum HZS Tatry Zachodnie – Dolina Żarska oraz specjaliści z Centrum Zapobiegania Lawinom i Edukacji. Po dotarciu do poszkodowanego zespół zbadał mężczyznę i unieruchomił zranioną kończynę. Następnie turysta został przetransportowany samochodem terenowym do szpitala w Liptowskim Mikułaszu.

Niedźwiedzie w obiektywie fotopułapki robią furorę w internecie

Spotkanie w cztery oczy z niedźwiedziem może przyprawić o sporą dawkę adrenaliny, ale na szczęście są też sposoby, aby przyjrzeć się ich naturalnym zachowaniom z bezpiecznej odległości, nawet z własnego domu. Wszystko za sprawą leśnych fotopułapek, które uchylają rąbka tajemnicy i pozwalają podglądać spektakle odgrywające się na co dzień z dala od ciekawskiego wzroku turystów.

Tak było chociażby w przypadku niedźwiadka, który pochwalił się swoimi umiejętnościami akrobatycznymi na filmie udostępnionym niedawno przez Tatrzański Park Narodowy. To, co zwierzę wyczyniało na drzewie, z pewnością wpędziłoby w kompleksy niejednego tancerza pole dance czy profesjonalnego akrobatę.

Nagrania z kamer udostępniane przez TPN już zresztą wcześniej budziły spore zainteresowanie w sieci. W końcu jak często mamy okazję zaobserwować, jak niedźwiedź zalicza spotkanie z trzema wilkami? Do takiej interakcji również doszło na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, o czym informowaliśmy w naTemat. Wówczas niedźwiedź zaprezentował wilkom swoją rosłą postawę, po czym zwierzęta po prostu zatrzymały się w bezpiecznej odległości i wzajemnie zdawały się oceniać swoje siły.

Innym razem opisywaliśmy też sytuację, w której to niedźwiedź w Tatrach po prostu zdemontował leśną fotopułapkę, co urządzenie zdążyło jeszcze zarejestrować na wideo. Tamto nagranie wywołało w sieci spore rozbawienie. W komentarzach użytkownicy śmiali się, że miś potrzebował po prostu trochę prywatności, nie lubi być podglądany albo po prostu postanowił powołać się na RODO.