
"Niech sobie PiS powoli gnije" – tak Sławomir Mentzen miał podsumować polityczne turbulencje w partii Jarosława Kaczyńskiego. Współider Konfederacji podchodzi do konkurencji na prawicy z dystansem. Chce patrzeć, jak ta traci poparcie, ale też przekonać wyborców, że to jego ugrupowanie jest najlepszą alternatywą.
"Potężny PiS już nie istnieje, ten etap mamy już za sobą" – tak według ustaleń TVP Info do sprawy rozłamu w PiS odnosił się współlider Konfederacji Sławomir Mentzen w trakcie rozmowy ze współpracownikami. Rozmowa odbywała się na szyfrowanym komunikatorze internetowym, gdzie polityk wypowiada się raczej rzadko. Z relacji TVP Info wynika, że uczestnicy konwersacji należą do Nowej Nadziei – drugiego obok Ruchu Narodowego (na czele którego stoi Krzysztof Bosak) filaru Konfederacji WiN.
"Skupiamy się głównie na krytyce Tuska i rządu"
Kwestia opuszczenia szeregów PiS przez Mateusza Morawieckiego była jednak na tyle ważna, że Mentzen zdecydował się na nią zareagować. Zwłaszcza że dyskusji towarzyszył bardzo optymistyczny dla Konfederacji sondaż IBRiS dla Polsat News z początku sierpnia. Wynikało z niego, że PiS może liczyć na 16,9 proc. głosów, a Konfederacja na 14,4 proc. W sondażu został uwzględniony również Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, który otrzymał 7,8 proc. wskazań ze strony badanych.
Według słów Sławomira Mentzena przytaczanych przez informatora TVP Info strategia partyjna nie zakłada walki o jedną z kluczowych grup wyborczych. "Niech sobie PiS powoli gnije. I tak nie odbijemy im tych emerytów, więc niech sobie powoli spadają w sondażach" – miał pisać polityk. W tej perspektywie największym wrogiem Konfederacji ma nie być partia Jarosława Kaczyńskiego, a Koalicja Obywatelska.
"Skupiamy się głównie na krytyce Tuska i rządu teraz. Bez ważnego powodu nie atakujemy pisowców, przynajmniej ja nie zamierzam" – deklarował polityk. "Niech się sami żrą" – dodał. Jednocześnie wśród celów Konfederacji miałoby być pokazanie, że "jesteśmy najlepszą alternatywą".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Klimat polityczny jest dla PiS dość bezwzględny
Według średnich sondażowych raportowanych przez ewybory.eu ostatni raz, kiedy PiS mógł liczyć na wynik zbliżony do KO, był około roku temu. W momencie, kiedy sondażownie zaczęły notować Rozwój Plus, partia Jarosława Kaczyńskiego zanotowała spektakularne tąpnięcie. Ostatni miesiąc przynosi jednak lekką poprawę notowań drugiej co do wielkości partii w parlamencie.
W szczycie konfliktu pomiędzy Mateuszem Morawieckim a Jarosławem Kaczyńskim Konfederacja mogła liczyć na bardzo korzystne prognozy sondażowe – średnia wynosiła od 12,4 proc. do 13,6 proc. We wrześniu partia zanotowała jednak drobny spadek.
Średnia z 30 dni (stan na 27 października według ewybory.eu) wskazuje na prym Koalicji Obywatelskiej (32,4 proc.). Na drugim miejscu jest PiS z rezultatem 21,3 proc. Trzecie miejsce zajmuje Konfederacja z 12,4 proc. Zaraz za nią jest Konfederacja Korony Polskiej, na którą chęć oddania głosu deklaruje 9,3 proc. badanych. Nad progiem wyborczym jest też Lewica z poparciem rzędu 6,2 proc. Rozwój Plus, Razem, PSL i Polska 2050 według sondaży nie mogą liczyć na przekroczenie progu 5 proc.






