Zbigniew Ziobro i logo Zondacrypto
Prokuratorzy weszli do warszawskich siedzib fundacji Zbigniewa Ziobry i Przemysława Wiplera Fot. zrzut ekranu / YouTube / Ministerstwo Sprawiedliwości, Zondacrypto; montaż: naTemat.pl

Prokuratorzy weszli do warszawskich siedzib fundacji Zbigniewa Ziobry oraz posła Konfederacji Przemysława Wiplera. W tle tli się afera giełdy Zondacrypto, 450 tysięcy złotych załatwiane przez byłego agenta CBA i lobbing za wetem prezydenta Karola Nawrockiego.

REKLAMA

W piątkowy poranek 30 października, na zlecenie Zespołu Śledczego nr 4 Prokuratury Krajowej, funkcjonariusze weszli jednocześnie do siedzib dwóch podmiotów: Instytutu Polski Suwerennej (politycznego zaplecza Zbigniewa Ziobry) oraz fundacji Dobre Państwo (stworzonej przez Przemysława Wiplera). Informację ujawnioną przez Macieja Dudę z "Superwizjera" TVN24 i Roberta Zielińskiego z tvn24.pl oficjalnie potwierdziła rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak.

Anatomia krypto-przelewu: 450 tysięcy i były agent CBA

"Dobre Państwo" posła Wiplera i "Instytut Polski Suwerennej" byłego ministra sprawiedliwości mają wspólny mianownik – przelewy od prezesa giełdy kryptowalutowej Przemysława Krala. Podczas gdy Zbigniew Ziobro publicznie przyznał, że sam wyciągał rękę po setki tysięcy złotych, poseł Konfederacji przekonuje, że jego walka z ustawą o kryptowalutach to był tylko zbieg okoliczności.

W rozmowach z TVN24 i Wirtualną Polską były minister sprawiedliwości przyznał, że osobiście zwrócił się do Krala o zastrzyk gotówki dla swojej fundacji. Kwota? Równe 450 tysięcy złotych. Za listonosza i negocjatora w tej transakcji robił Artur Chodziński, były agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sam zainteresowany, gdy służby przeszukały jego dom, odpowiadał ostro – "uwaga na dezinformację".

Pieniądze Krala w fundacjach polityków. Trwają przeszukania na zlecenie prokuratury

Postępowanie obejmuje m.in. wątek pośrednictwa byłego agenta CBA w przekazywaniu środków dla Instytutu Polski Suwerennej oraz wpłat na rzecz fundacji Dobre Państwo w okresie prac nad ustawami o kryptowalutach.

We wrześniu premier Donald Tusk podał do publicznej wiadomości fragmenty zeznań, które obciążały byłego ministra sprawiedliwości. Pytanie "Za ile się kupowało ułaskawienie?" było najważniejszym cytatem Tuska z tamtego wystąpienia w Sejmie.

Zbigniew Ziobro odniósł się do sprawy w rozmowach z TVN24 oraz Wirtualną Polską. Były prokurator generalny potwierdził, że osobiście zwrócił się do prezesa giełdy z prośbą o przekazanie środków finansowych – już wcześniej Zbigniew Ziobro przerwał milczenie ws. Zondacrypto. Poinformował również, że pośrednikiem w nawiązaniu kontaktu i załatwieniu wsparcia był Chodziński.

Wpłaty na rzecz fundacji Dobre Państwo Przemysława Wiplera

Równolegle śledczy weryfikują przepływy finansowe skierowane do fundacji Dobre Państwo. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że spółka powiązana z giełdą Zondacrypto oraz Przemysławem Kralem zrealizowała transakcje finansowe na rzecz organizacji posła Przemysława Wiplera. Lista polityków, wokół których krążą pieniądze z giełdy, jest dłuższa – Zondacrypto: oni mogą się bać, pisaliśmy już latem, gdy Kral zaczął współpracować ze śledczymi.

Sprawa transakcji badana jest w kontekście publicznej i parlamentarnej działalności polityka Konfederacji. Przemysław Wipler angażował się w sprawy dotyczące regulacji rynku kryptowalut, co zbiegło się w czasie z zawetowaniem przez prezydenta Karola Nawrockiego ustaw regulujących ten sektor gospodarki. We wrześniu weto Nawrockiego ws. kryptowalut zostało utrzymane, nawet bomba z akt Zondacrypto nic nie dała, a Polska nadal nie ma uregulowanego rynku kryptoaktywów.

Poseł zaprzecza informacjom, jakoby wpłaty na rzecz jego fundacji miały jakikolwiek związek z jego działalnością w charakterze lobbysty interesów Zondacrypto oraz z prezydencką decyzją o wecie. Wątki te są obecnie przedmiotem weryfikacji prokuratorskiej.