
Podczas protestów przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do niebezpiecznego incydentu. Mężczyzna zaatakował jedną z organizatorek zgromadzenia, a następnie próbował uciec. Jak poinformowali funkcjonariusze, miał przy sobie nóż, pistolet gazowy na kulki oraz odznakę przypominającą policyjną. 30-latek trafił do jednostki policji, gdzie obecnie prowadzone są z nim czynności.
Jak podaje warszawska policja, około godziny 11:00 doszło do niebezpiecznego incydentu w miejscu protestów przed Trybunałem Konstytucyjnym. "Około godziny 11:00 jedna z organizatorek zgromadzenia odbywającego się przed siedzibą TK zwróciła uwagę na mężczyznę, który miał zasłoniętą kominiarką twarz" – poinformowali funkcjonariusze. Na prośbę o odsłonięcie twarzy mężczyzna uderzył kobietę i podjął próbę ucieczki.
Na jego drodze stanęli uczestnicy zgromadzenia, jednak nie byli w stanie go zatrzymać. "Mężczyzna został zatrzymany przez zabezpieczających zgromadzenie policjantów. Jak się okazało, posiadał przy sobie nóż, pistolet gazowy na kulki i odznakę z napisem 'Security' – przypominającą kształtem policyjną" – relacjonuje profil Komendy Stołecznej Policji.
Przy zatrzymanym znaleziono również narkotyki. 30-latek trafił już do jednostki policji, gdzie obecnie prowadzone są z nim czynności.
Policja zabezpiecza miejsce protestów przed TK
Jak wynika z oświadczenia Komendy Stołecznej Policji, które pojawiło się przed południem na X: "Policjanci i policjantki zabezpieczający rejon przyległy do siedziby Trybunału Konstytucyjnego realizowali ustawowe zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa osobom przebywającym w budynku oraz zgromadzonym przed nim, a także ochroną porządku publicznego i mienia".
Funkcjonariusze wskazują na towarzyszące zgromadzeniu ogromne emocje społeczne. W związku z tym przedstawiciele służb musieli wykazać się "opanowaniem, odpornością na presję i umiejętnością właściwego reagowania w dynamicznie zmieniającej się sytuacji". Policja zapewnia, że jej funkcjonariusze zachowali spokój i profesjonalizm. Respektowali prawo uczestników protestów do wyrażania poglądów, a jednocześnie wzywali ich do przestrzegania prawa i zachowania pokojowego charakteru zgromadzenia.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Bilans starć przed TK – 4 osoby zatrzymane, funkcjonariusze weszli na teren TK
Policjanci wyjaśniają też, że w trakcie protestów przed Trybunałem Konstytucyjnym nie stosowano środków przymusu bezpośredniego w postaci użycia pałek i ręcznych miotaczy gazu. W momencie wydania oświadczenia zatrzymane zostały cztery osoby – trzy w związku ze wtargnięciem na teren TK, jedna w związku ze znieważeniem funkcjonariusza policji.
Komenda Stołeczna Policji (KSP) doprecyzowała też kwestię obecności funkcjonariuszy na terenie Trybunału. O godzinie 2:30 prokurator wydał polecenie funkcjonariuszom, by wylegitymowali wskazane osoby w budynku. "Po ustaleniu ich tożsamości osoby te bez interwencji funkcjonariuszy same opuściły siedzibę Trybunału. To były jedyne działania Policji podjęte wewnątrz Trybunału i na wyraźne polecenie uprawnionego organu" – zapewnia KSP.






