
Sztab Generalny Wojska Polskiego zamieścił w internecie wpis, który niefortunnie wpisał się w trwające obecnie manifestacje pod Trybunałem Konstytucyjnym. Publikacja tłumaczyła m.in. jak manipulacja społecznymi nastrojami może być wykorzystywana przeciwko Polsce. Ostatecznie wpis usunięto, a rzecznik Sztabu wyjaśnił pomyłkę.
W poniedziałek 2 listopada Sztab Generalny Wojska Polskiego zamieścił za pośrednictwem serwisu X komunikat o tytule "ASTROTURFING – NIEBEZPIECZNA GRA". We wpisie wojsko opisało, jak działają mechanizmy manipulowania nastrojami społecznymi, typowe dla tzw. wojny informacyjnej. Zaznaczono, że takie działania mogą służyć zewnętrznym podmiotom do realnego zaszkodzenia państwu.
Sytuację opisał portal niezalezna.pl.
Sztab Generalny usuwa wpis, który "nieopatrznie wpisał się w sytuację" wokół TK
Sztab Generalny Wojska Polskiego w swoim komunikacie zwracał uwagę, że społeczne niezadowolenie i protesty mogą być wykorzystywane przez zewnętrzne organy do realizowania własnych celów, które z kolei działają na szkodę interesów Polski. Tak działa m.in. rosyjska propaganda w Polsce.
"Wiemy, jak delikatnie przebiega granica między demokratyczną demonstracją społecznego niezadowolenia a planowanymi operacjami realizowanymi przez wrogie danemu krajowi podmioty" – brzmiał fragment komunikatu wojska, cytowany przez prawicowy portal.
Taki komunikat o "demonstracjach społecznego niezadowolenia" zbiegł się idealnie w czasie z obecnie wzburzoną do granic możliwości sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego. Po pewnym czasie wpis wojska ostatecznie zniknął z mediów społecznościowych.
"Usunąłem wpis. Zauważyłem co się dzieje. Nieopatrznie ten komunikat wpisał się w sytuację. Publikacja była zaplanowana wcześniej w ramach linii edukacyjnej 'PsychoOdporni'. Prowadzimy ją od wielu miesięcy. Dzisiejsza publikacja nie stanowiła żadnego komentarza do bieżących wydarzeń związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. Została przygotowana dużo wcześniej, w cyklu komunikatów" – przekazał w rozmowie z portalem rzecznik prasowy Szefostwa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, płk. Marek Pietrzak.
Zobacz także
Trwa afera wokół Trybunału Konstytucyjnego
Przypomnijmy, że napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego eskalowały z piątku 30 października na sobotę 31 października. W piątek wieczorem na stronie TK pojawiło się oświadczenie, że zarządzono przerwę w pełnieniu czynności służbowych przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego.
Prokurator generalny Waldemar Żurek wystąpił następnie o uchylenie immunitetów obu sędziów. W tym czasie Annę Korwin-Piotrowską, która ma najdłuższy staż sędziowski w Trybunale, wskazano jako osobę kierującą jego pracami, jednak przez odsunięte władze TK jej stanowisko nie jest uznawane.
W obliczu tych wydarzeń pod siedzibą TK wybuchła fala protestów, a Karol Nawrocki zawrócił samolot, którym leciał na wizytę do Senegalu. W nocy prezydent udał się do siedziby Trybunału. W mediach pojawiły się nagrania z wejścia Karola Nawrockiego do budynku TK, gdzie nie obyło się bez przepychanek między głową państwa a sędziami.
Każda ze stron relacjonuje wydarzenia inaczej. Strona prezydenta mówi o naruszeniu nietykalności głowy państwa, natomiast Maciej Berek, który opublikował nagrania, podpisał je słowami: "Prezydent nie wszedł do budynku Trybunału. Prezydent zaatakował fizycznie STK A. Korwin-Piotrowską i pozostałych STK".
Z kolei w sobotę Karol Nawrocki spotkał się w Pałacu Prezydenckim z liderami poszczególnych ugrupowań parlamentarnych: PSL-u, Polski 2050, Rozwoju Plus, Konfederacji Korony Polskiej, PiS, Konfederacji i Razem. Podczas rozmów pojawiły się propozycje dotyczące resetu w TK, a także pomysł utworzenia rządu technicznego. W Polsce trwa więc spór o Trybunał, w którym jedna strona mówi o przywracaniu praworządności, natomiast druga o zamachu na tę instytucję.






