Malta z rekordową liczbą polskich turystów
Polacy opanowują wyspę na Morzu Śródziemnym. Lokalsi cieszą się, kiedy ich odwiedzamy Fot. Boriss Boicovs/Shutterstock

Polacy podróżują coraz częściej i nie podlega to żadnej wątpliwości. Biorąc pod uwagę, że weekend pod słońcem i z widokiem na plażę można mieć w cenie wypadu do Karpacza, decyzja jest wręcz banalnie prosta. Jednak to, na jaką skalę pokochaliśmy niewielką wyspę na Morzu Śródziemnym, jest zaskakujące nawet dla lokalsów.

REKLAMA

Wystarczy sprawdzić, gdzie Polacy polecą na wakacje, i spojrzeć na rozkłady lotów z polskich lotnisk, żeby zrozumieć, jak bardzo podróżniczym narodem się stali. Rainbow właśnie zainaugurowało loty na wyspę Penang w Malezji, a także na Korsykę. W ofercie TUI pojawiła się Gambia. Natomiast na europejską wyspę, którą pokochali Polacy, tylko z Lotniska Chopina odbywa się 10–12 lotów tygodniowo. W ostatnim z tych miejsc już prawie co 9. turysta jest naszym rodakiem.

Malta patrzy i nie może uwierzyć, ilu Polaków lata tam na wakacje

NSO, czyli maltański odpowiednik naszego GUS-u, podał właśnie dane dotyczące turystyki od stycznia do końca września 2026 roku. Wynika z nich, że w ciągu dziewięciu miesięcy roku na Maltę poleciało blisko 417 tys. turystów z Polski. Warto to porównać z danymi sprzed roku. W całym 2025 roku urokami tego niewielkiego kraju na Morzu Śródziemnym cieszyło się 386 tys. gości znad Wisły i był to historyczny rekord. Oznacza to też, że w tym roku wystarczyło nam 9 miesięcy na jego pobicie.

– Jeszcze kilka lat temu przekroczenie poziomu 400 tysięcy polskich turystów w ciągu roku było dla nas ogromnym osiągnięciem. Dziś ten wynik mamy już za sobą, a przecież mówimy wyłącznie o dziewięciu miesiącach. Przed nami cały czwarty kwartał, który jest jednym z ulubionych okresów zwiedzania Malty przez Polaków. Wstępnie zakładaliśmy, że rok 2026 zamkniemy w okolicach 420–450 tysięcy polskich turystów. Patrząc jednak na obecną dynamikę, realne stają się nawet najbardziej optymistyczne scenariusze – przyznał John Mary Attard, regionalny dyrektor biura Malta Tourism Authority w Warszawie.

Częściej od Polaków na Maltę podróżują wyłącznie Brytyjczycy (749,6 tys. odwiedzających) oraz Włosi (513 tys. podróżnych). I każdy z tych rynków rośnie, ale żaden nie tak szybko jak polski. W naszym przypadku rok do roku mówimy o prawie 50 proc. podróżnych więcej. Jesteśmy też liderami w liczbach bezwzględnych, bo liczba polskich turystów zwiększyła się o 136,7 tys. Brytyjczyków było o 110,4 tys. więcej, a Włochów "tylko" o 41,2 tys.

Polacy kochają Maltę i poznają ją od różnych stron. A Maltańczycy lubią nas

Miłość do Malty – jednej z ulubionych wysp Polaków – jest odwzajemniona. Lokalni mieszkańcy lubią naszych podróżnych ze względu na kulturę, zainteresowanie ich krajem, ale i fakt, że ci z każdym rokiem zostawiają tam więcej pieniędzy. Tylko do września wydaliśmy tam ponad 300 mln euro, czyli o 82 mln euro więcej niż w całym zeszłym roku.

W czym jednak tkwi siła tego fenomenu? Na pewno w tanich lotach, które dostępne są z większości polskich lotnisk. W dwie strony da się polecieć nawet za 200–300 zł z plecakiem. Jednak w maltańskiej architekturze i kuchni naprawdę trudno się nie zadurzyć i to właśnie one obok cen sprawiają, że chcemy tam nie tylko lecieć po raz pierwszy, ale i wracać.

Co zwiedzić na Malcie? Ulubione miejsca polskich turystów

Jak podało MTA, wśród naszych turystów najpopularniejszymi miejscami w kraju pełnym niespodzianek i historii są oczywiście barokowa Valletta, a także średniowieczna Mdina. Oba te miasta to maltańskie klasyki, bez odwiedzenia których trudno mówić, że było się na Malcie. Na popularności zyskują także Trzy Miasta – Birgu, Senglea i Cospicua. Są one położone idealnie naprzeciwko Valletty i pozwalają nie tylko zwiedzić port w Grand Harbour czy Fort Saint Angelo, ale przede wszystkim pospacerować z dala od głośnych i zatłoczonych uliczek maltańskiej stolicy.

Ponieważ Polacy lubią plażować, a Malta gwarantuje pewną pogodę i szeroki wybór plaż, to na liście popularnych kierunków znalazły się słynące z długich deptaków wzdłuż skalistego wybrzeża Sliema i St. Julian’s, a także położone bardziej w centrum St. Paul’s Bay wraz z Buġibbą i Qawrą. Najpiękniejszej, bo największej piaszczystej plaży na Malcie, możecie natomiast szukać w miejscowości Mellieħa.

Odwiedzając północ wyspy Malta, złapcie też prom płynący na Gozo. Tylko do końca roku za przeprawę w dwie strony zapłacicie mniej niż 4 euro, a przy okazji zwiedzicie mniej znane oblicze tego kraju. Od nowego roku ulubiona wyspa Polaków podnosi ceny i taka wycieczka będzie kosztowała już ponad 11 euro w przypadku osób dorosłych i 7 euro, jeśli chodzi o bilet dla dzieci.