
Szanowna Pani Premier! To, że politycy od lat nawzajem oskarżają się o wszystko, co tylko możliwe i niemożliwe – Wasza sprawa. To zachowanie świadczy tylko o Was. My, społeczeństwo, jesteśmy jedynie widzami tego żenującego spektaklu (naszym dramatem jest to, że co jakiś czas możemy najwyżej zmienić na politycznej scenie głównych aktorów tego przedstawienia, zazwyczaj kierując się zasadą mniejszego zła, które każdy z nas inaczej postrzega – to tak na marginesie). Ale gdy Państwo politycy przystępujecie do oskarżania nas – to znaczy, że przekraczacie pewną granicę, za którą jest albo śmieszność, albo... wojna?
Ostatnie protesty to wyreżyserowana, opłacona akcja mająca uderzyć w rząd.
