Poseł Marcin Porzucek w Sejmie.
Poseł Marcin Porzucek w Sejmie. Fot. zrzut ekranu Sejm RP / iTV

Na Lotnisku Chopina w Warszawie doszło 28 maja do interwencji służb wobec posła Marcina Porzucka z Prawa i Sprawiedliwości. Według nieoficjalnych informacji parlamentarzysta miał mieć trudności z samodzielnym opuszczeniem pokładu samolotu. Świadkowie zdarzenia sugerują, że polityk był pod wpływem alkoholu. Głos zabrał teraz sam poseł PiS.

REKLAMA

Jak ustalił Fakt, 28 maja na Lotnisku Chopina w Warszawie służby podjęły interwencję wobec posła Marcina Porzucka z Prawa i Sprawiedliwości. Źródła dziennika podają, że parlamentarzysta nie był w stanie o własnych siłach opuścić pokładu maszyny.

Z doniesień tabloidu wynika, że poseł był w stanie nietrzeźwości do tego stopnia, że mogło to zagrozić jego życiu i zdrowiu. Na ratunek posłowi ruszyli przedstawiciele Straży Granicznej i ratownicy medyczni.

Marcin Porzucek przyleciał do Warszawy przed godziną 18:00. Był to lot krajowy z Rzeszowa, odbywający się na pokładzie Embraera 175.

Doniesienia informatora Faktu skomentowane zostały przez Piotra Rudzkiego, rzecznika prasowego Lotniska Chopina. – W związku z zagrożeniem zdrowia lub życia pasażera konieczna była interwencja na pokładzie. Jej szczegółów nie mogę jednak ujawnić z uwagi na wrażliwość danych medycznych – zadeklarował przedstawiciel portu lotniczego.

Marcin Porzucek tłumaczy sytuację na Lotnisku Chopina. "Problemy zdrowotne"

Z politykiem skontaktował się dziennik, który nagłośnił sprawę. Według relacji posła ma on problemy zdrowotne, oczekuje na rezonans magnetyczny i miewa "po prostu" trudności z przemieszczaniem się, stąd wsparcie Straży Granicznej przy opuszczaniu Embraera. Pierwotnie miał jednak stwierdzić, że sytuacji nie pamięta.

Fakt zapytał też rzecznika dyscyplinarnego Prawa i Sprawiedliwości, Karola Karskiego, o reakcję na doniesienia. Ten odmówił podjęcia działań, tłumacząc to protokołem.

– Jako rzecznik dyscyplinarny nie mogę podejmować spraw z własnej inicjatywy. Statut partii stanowi, że musi do mnie wpłynąć wniosek właściwego zarządu okręgowego partii lub wniosek z prezydium klubu parlamentarnego. I wtedy taki materiał do mnie trafia, a ja na tej podstawie mogę zająć się sprawą oraz zająć stanowisko – stwierdził polityk, dodając też, że nie może tej sprawy porównać do innych tego typu zdarzeń, gdyż wcześniej nie było żadnego przypadku tego typu, którym się zajmował.

Sądząc po reakcjach w internecie, nie wszyscy wierzą w tłumaczenia Marcina Porzucka i trudno się temu dziwić. W polskim Sejmie od dawna trwa bowiem "cyrk" związany ze spożyciem alkoholu. I to pomimo prób (przede wszystkim ze strony Lewicy), by spektakl ten zakończyć.

Alkoholowy cyrk w Sejmie trwa w najlepsze

– Trudno jest informować społeczeństwo o konieczności zakazu sprzedaży na stacjach benzynowych i konieczności zakazu sprzedaży alkoholu w nocy, nie dając przykładu ze strony Sejmu, czyli osób, które takie prawo będą uchwalały – deklarował marszałek Sejmu niedługo po objęciu funkcji.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kim jest poseł Marcin Porzucek?

Marcin Porzucek dostał się do Sejmu w wyborach 15 października 2023, jako kandydat z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Startował z 7. miejsca na liście. Łącznie uzyskał nieco ponad 28 tys. głosów, co przełożyło się na 6,85 proc. poparcia w okręgu.

Swoją karierę polityczną rozpoczął jednak już wcześniej, bo w 2015 roku, kiedy uzyskał mandat posła w Sejmie VIII kadencji. W 2019 roku również uzyskał wynik pozwalający mu na kontynuację rozpoczętej 4 lata wcześniej poselskiej kariery.

Poseł brał też udział w wyborach na prezydenta miasta Piły. W ostatnich wyborach udało mu się dostać do drugiej tury, w której został pokonany przez kandydatkę z komitetu KO, Beatę Dudzińską. Uzyskała ona imponujące poparcie na poziomie 71,01 proc. głosów.

Poseł Marcin Porzucek czynnie bierze udział w głosowaniach w kluczowych dla Polaków kwestiach. 29 maja, przykładowo, zagłosował przeciwko ustawie o statusie osoby najbliższej.