
Polacy kochają wakacje w Chorwacji i trudno się temu dziwić. Z każdym rokiem na turystów czekają jednak coraz większe opłaty, a najnowsza cena za parking w Dubrowniku potrafi zmrozić krew w żyłach. Choć cała ta sytuacja ma też swoją drugą stronę medalu.
Chorwacja to niezaprzeczalnie piękny kraj rozległych plaż, lazurowej wody i pysznego jedzenia. Polacy uwielbiają tam jeździć, a Dubrownik to jedno z najchętniej odwiedzanych miast w tym państwie. Oprócz wiernych fanów kultowej "Gry o tron", miejsce przyciąga swoją unikalną architekturą i wyjątkowym klimatem.
Ale tu pojawia się przeszkoda w postaci tegorocznych cen za parking. Ludzie się denerwują, jednak jak się okazuje po głębszej analizie, takie ceny mogą po prostu wynikać z turystycznego przeładowania.
Ogromne ceny za parking w Dubrowniku. Wakacyjny paragon grozy
Wielkimi krokami zbliżają się wakacje, a chorwackie miasto w tym gorącym okresie tradycyjnie pęka w szwach od turystów. Jak to w obleganych kurortach najczęściej bywa, miejscowi przedsiębiorcy lubią z roku na rok windować ceny w górę. Tym razem jednak chyba trochę przesadzili. Jak informuje portal podróżniczy fly4free, za zaledwie jedną godzinę postoju w ścisłym centrum Dubrownika, tuż przy urokliwym Starym Mieście, kierowcy zapłacą aż... 20 euro.
"Zostawienie auta na godzinę w okolicach starego miasta w Dubrowniku to wydatek 20 euro, czyli blisko 85 zł. Jeśli na zwiedzanie będziecie chcieli przeznaczyć nieco więcej czasu, to każda kolejna godzina uszczupli Wasz budżet o kolejne 10 euro" – informuje portal.
To jednak wcale nie jest koniec złych wieści dla zwiedzających. Jak czytamy dalej, pozostawienie samochodu na cały dzień wyniesie nas... 250 euro, czyli grubo ponad 1000 zł. Do postu w mediach społecznościowych dorzucono również zdjęcie z wyraźnie widocznymi opłatami. Internauci w komentarzach nie kryją oburzenia i rozczarowania. "Kroją turystów tak, że aż portfel boli", "Porażka, nigdy więcej" – to tylko niektóre z łagodniejszych reakcji w sieci.
Zobacz także
Druga strona medalu. Próba ratowania Dubrownika przed paraliżem?
W tej internetowej burzy bardzo szybko wyłania się jednak druga strona medalu. Wiele osób zaznacza, że tak drastyczne podnoszenie cen jest po prostu związane z nadmiarem turystów i stanowi celową próbę rozładowania samego ścisłego centrum z ruchu samochodowego w okresie wakacyjnym.
Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez internautów tak absurdalnych stawek parkingowych można doświadczyć jedynie pod samymi murami Starego Miasta. Jest to świadomy sposób, aby nie zatykać serca Dubrownika nadmiarem aut i fizycznie rozładować zabytkową przestrzeń. Turyści informują jednocześnie, że pozostałe, nieco bardziej oddalone od centrum parkingi wciąż kuszą w pełni przystępnymi cenami.
Pozostaje nam chyba więc przekonać się o tym wszystkim na własnej skórze i po prostu sprytnie zaplanować zwiedzanie. Dla tych, którzy woleliby jednak całkowicie uniknąć stresu za kółkiem i szukania wolnego miejsca, znakomitą alternatywą może być podróż do Chorwacji bezpośrednim pociągiem PKP Adriatic Express lub wybranie konkurencyjnych przejazdów autokarowych sieci Flixbus, która w tym roku odważnie rzuciła wyzwanie narodowemu przewoźnikowi.
