Magdalena H. od płodów w Lutoryżu zatrzymana
Magdalena H. od płodów w Lutoryżu łożyła zeznania. Fot. Shutterstock

Prokuratura podała nowe informacje ws. znalezienia szczątków ludzkich płodów w podrzeszowskiej miejscowości Lutoryż. Zatrzymana Magdalena H. usłyszała zarzuty, a także złożyła wyjaśnienia podczas przesłuchania. Grozi jej kara do 12 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA

Polskę w ostatnich dniach obiegła makabryczna wiadomość o znalezieniu szczątków ludzkich płodów na posesji w podrzeszowskiej miejscowości Lutoryż. Do odkrycia doszło w trakcie trwania prac ziemnych. Na zlecenie prokuratury zatrzymano 57-letnią Magdalenę H. z Rzeszowa, do której wcześniej należała wspomniana działka. W sobotę (13 czerwca) odbyły się czynności związane z przesłuchaniem kobiety i postawiono jej zarzuty, choć początkowo nie dotarła do prokuratury.

Zarzuty dla patomorfolog. Magdalena H. złożyła wyjaśnienia

W najnowszym komunikacie wydanym przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie rzecznik prasowy tej instytucji, prok. Krzysztof Ciechanowski, przekazał aktualne informacje o toczącym się śledztwie. Poinformował, że Magdalena H. oficjalnie usłyszała zarzuty dotyczące zbezczeszczenia zwłok oraz nielegalnego porzucenia odpadów niebezpiecznych w miejscu niedozwolonym. Za te przestępstwa grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Jak przekazują śledczy, zatrzymana lekarka na ten moment nie zajęła wyraźnego stanowiska i nie odpowiedziała, czy przyznaje się do zarzucanych jej czynów. Kobieta wskazała, że w tej kwestii złoży stosowne oświadczenie dopiero po oficjalnym ustanowieniu swojego prywatnego obrońcy.

Podejrzana złożyła jednak wyjaśnienia. Z jej słów wynika, że faktycznie to ona sama zakopała na terenie należącej do niej działki ludzkie płody oraz inne odpady medyczne. Wskazała również organom ścigania źródło pochodzenia tych szczątków.

Jeszcze dzisiaj prokurator skieruje do Sądu Rejonowego w Rzeszowie formalny wniosek o zastosowanie wobec podejrzanej tymczasowego aresztu. Warto w tym miejscu dodać, że zaplanowane na dzisiaj przesłuchanie początkowo nie odbyło się o ustalonej porze, ponieważ z powodu pogorszenia stanu zdrowia zatrzymana trafiła do szpitala.

Trwają poszukiwania w Lutoryżu. Zabezpieczono ponad 30 płodów

Prokuratura informuje również o aktualnym przebiegu prac na samym miejscu zdarzenia. Na terenie przeszukiwanej posesji wciąż prowadzone są intensywne czynności o charakterze procesowym oraz kryminalistycznym. Wszystko odbywa się pod ścisłym nadzorem prokuratora. W gromadzenie i analizę materiału dowodowego bezpośrednio zaangażowani są funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, a także specjaliści pracujący w Laboratorium Kryminalistycznym.

Według oficjalnych ustaleń śledczych, dotychczasowe prace ziemne pozwoliły na ujawnienie już ponad trzydziestu ludzkich płodów. Działania zmierzające do pełnego zabezpieczenia niezbędnych dowodów oraz szczegółowego wyjaśnienia wszelkich okoliczności tej sprawy są nadal w toku.

Płody w Lutoryżu pod Rzeszowem. Tak miała tłumaczyć się patomorfolog

Jak nieoficjalnie ustaliło Radio Eska, 57-letnia lekarka miała tłumaczyć wcześniej, że w dobie pandemii COVID-19 zabierała martwe płody ze szpitala i prowadziła na nich we własnym domu badania medyczne. Kiedy rzekome analizy dobiegały końca, patomorfolog miała chować szczątki do jutowych worków i zakopywać je na swojej działce. Na posesji stał wówczas jedynie niezamieszkany przez nikogo dom, a sama lekarka pracowała w jednym z rzeszowskich szpitali, dojeżdżając na miejsce z Zamościa.

Przypomnijmy, że w toku trwającego postępowania śledczym udało się ustalić, że obecni właściciele przeszukiwanej nieruchomości nabyli działkę właśnie od kobiety wykonującej zawód lekarza patomorfologa. Na zlecenie prokuratury zatrzymano 57-letnią Magdalenę H., mieszkankę Rzeszowa. Lekarka wpadła w ręce policjantów w piątek rano na terenie Zamościa. Śledztwo przejęła Prokuratora Okręgowa w Rzeszowie. Jak informowaliśmy w naTemat, w tej głośnej sprawie oświadczenie wydał również jeden z rzeszowskich szpitali.