
Po decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu ukraińscy politycy w geście solidarności ze swoim prezydentem również zwracają do Polski nadane im odznaczenia. Opinia publiczna reaguje na to różnorako, ale baśniowe porównanie Zbigniewa Boguckiego zdecydowanie odstaje od reszty reakcji swoją "kreatywnością".
We wtorek w radiu RMF FM gościł Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP. Przewodnim tematem rozmów była napięta w ostatnich dniach sytuacja na linii Polska-Ukraina, związana głównie z odebraniem Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego oraz następstwami tego kroku w postaci masowych zwrotów innych polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków. W pewnym momencie Bogucki pokusił się jednak na porównanie rodem z narodowych legend i baśni, na które chyba nikt inny jeszcze nie wpadł – aż do teraz.
Polskie orły wracają do gniazda. Baśniowa metafora szefa Kancelarii Prezydenta
Dziennikarz RMF FM zapytał w dzisiejszym wywiadzie Zbigniewa Boguckiego o aktualną sytuację orderów, które są masowo odsyłane do Polski przez ukraińskich polityków.
– Z tego co wiem, jeżeli chodzi o order prezydenta Zełenskiego, już dotarł do kancelarii, natomiast te pozostałe – nie mam jeszcze wiedzy, pewnie dzisiaj będę to sprawdzał. To, można powiedzieć, trzeciorzędne dla nas – odpowiedział Bogucki. Następnie, zapytany o to, czy całą tę sytuację i demonstracyjny zwrot odznaczeń ze strony Kijowa odbiera jako swego rodzaju policzek dla Polski, szef Kancelarii Prezydenta dokonał interpretacji powracających do kraju orderów, porównując je do... orłów, które wracają do swoich gniazd.
"Nie, nie odbieram tak tego [że to policzek, przyp. red.], odbieram to w pewnym sensie jako powrót polskich orłów do naszego gniazda, do Rrzeczpospolitej" – oznajmił Bogucki w RMF FM.
Polityk szybko pociągnął tę ornitologiczno-baśniową narrację dalej, uderzając w wysokie, patriotyczne tony. – Jeżeli ktoś uważa, że z tego powodu, że prezydent Polski chroni polską tożsamość i polskich ofiar, powinien oddać polski order, to znaczy, że nigdy na niego nie zasługiwał. Te ordery jak orły wracają do Polski, do swojego gniazda i tutaj będą bezpieczne – zakończył swoją wypowiedź.
Zobacz także
Czyje "orły" powracają do polskich "gniazd"?
Przypominamy, że piątek 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o swoim ostatecznym ruchu, na który zresztą niecierpliwie czekał między innymi Sławomir Mentzen. – Wobec zgody Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy "Bohaterów UPA", po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy – zadeklarował oficjalnie prezydent RP.
Reakcja Kijowa była wręcz natychmiastowa. Wołodymyr Zełenski błyskawicznie odesłał order Nawrockiemu, o czym szczegółowo poinformował w obszernym wpisie na portalu X. Na tym jednak sprawa się nie skończyła. W ramach solidarności ze swoim przywódcą, swoje odznaczenia zaczęli masowo zwracać Polsce także inni ukraińscy politycy.
Szef tamtejszego MSZ, Andrij Sybiha, oficjalnie zrzekł się przyznanego mu Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Podobnie postąpili szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Do tej grupy protestacyjnej błyskawicznie dołączyli także byli prezydenci Ukrainy. Leonid Kuczma, Petro Poroszenko oraz Wiktor Juszczenko również oficjalnie zrzekli się swoich Orderów Orła Białego, które otrzymali od Polski w ubiegłych latach. Cały ten narastający problem z ukraińskimi orderami wydaje się dawać nam jednak ważną lekcję na przyszłość.






