Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski może nie przyjechać do Polski Fot. Shutterstock.com

Pojawiają się kolejne doniesienia na temat nieobecności Wołodymyra Zełenskiego na zbliżającej się Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Z nieoficjalnych ustaleń Polsat News wynika, że prezydent Ukrainy ostatecznie zdecydował, że nie przybędzie do Polski.

REKLAMA

W Gdańsku ma niedługo odbyć się Konferencja Odbudowy Ukrainy. Jednak w świetle ostatnich wydarzeń i napięć na linii Polska-Ukraina wokół wydarzenia jest wiele niewiadomych, a przede wszystkim to, czy pojawi się na nim sam Wołodymyr Zełenski. W mediach nieustannie przybywa coraz więcej nieoficjalnych informacji, które wskazują na jedną odpowiedź w tej sprawie.

Wołodymyr Zełenski jednak nie przyjedzie do Polski?

Polsat News nieoficjalnie potwierdził, że Wołodymyra Zełenskiego zabraknie na Konferencji Odbudowy Ukrainy. Dziennikarze telewizji powołują się w tej sprawie na własne źródła zbliżone do ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Z przekazanych informacji wynika, że w zastępstwie za prezydenta, naszego wschodniego sąsiada ma reprezentować w Polsce wicepremier Julija Swyrydenko.

Już wcześniej we wtorek zaczęły spływać pierwsze zakulisowe doniesienia dotyczące absencji ukraińskiego przywódcy na gdańskim szczycie. Najpierw temat ten podjęło Polskie Radio, opierając się na swoich źródłach zbliżonych do ukraińskich władz. Wtórował temu były ambasador RP w Ukrainie Bartosz Cichocki. Dyplomata, zapytany o tę kwestię podczas porannej rozmowy na antenie RMF FM przyznał, że według jego wiedzy Wołodymyr Zełenski nie pojawi się na wydarzeniu, a decyzja w tej sprawie miała zapadnąć jeszcze przed postanowieniem Karola Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego.

– Kwestia wizyty w Polsce prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jest wciąż analizowana – informował z kolei media w poniedziałek doradca prezydenta Ukrainy ds. komunikacji Dmytro Łytwyn. W tej sprawie do swojego przywódcy zaapelowali jednak także sami ukraińscy dziennikarze.

Konferencja w Gdańsku już coraz bliżej. Kogo jeszcze zabraknie?

Międzynarodowa Konferencja Odbudowy Ukrainy odbędzie się w dniach 25 i 26 czerwca w Gdańsku. W poprzednich latach miała miejsce w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano, a w tym roku padło na Polskę. To prestiżowe spotkanie ma na celu zgromadzenie przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w powojenną odbudowę tego kraju. Tematami przewodnimi będą kluczowe kwestie infrastruktury, energetyki oraz bezpieczeństwa.

Swój udział w wydarzeniu potwierdziło już wielu europejskich liderów, w tym m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Co natomiast ciekawe, minister Marcin Przydacz przyznał ostatnio, że na zbliżającą się konferencję nie wybiera się prezydent Karol Nawrocki, ponieważ nie otrzymał na nią zaproszenia. Współpracownicy głowy państwa nie kryją oburzenia zaistniałą sytuacją. Rzecznik prezydenta, dr Rafał Leśkiewicz określił to zachowanie "wysoce niestosownym".

Zaproszenia rozsyłali wspólnie Donald Tusk i Wołodymyr Zełenski. Według doniesień Wirtualnej Polski powodem wykluczenia mogło być wcześniejsze bagatelizowanie rangi tego wydarzenia przez otoczenie prezydenta.

Dyplomatyczne tło konfliktu Polski z Ukrainą

Przypominamy, że stosunki polsko-ukraińskie są w ostatnim czasie wyjątkowo napięte, a obecny kryzys ma swoje bardzo konkretne źródło. Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnej decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który oficjalnie nadał ukraińskiemu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA". W naszym kraju Ukraińska Powstańcza Armia jest powszechnie i słusznie uznawana za sprawczynię okrutnej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu.

Ten ruch Kijowa poskutkował natychmiastową reakcją prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydował o odebraniu ukraińskiemu przywódcy najwyższego państwowego odznaczenia – Orderu Orła Białego. W odpowiedzi coraz więcej ukraińskich polityków zaczęło demonstracyjnie odsyłać do Polski swoje ordery, które otrzymali w przeszłości.

W konsekwencji tego dyplomatycznego konfliktu, sytuacja związana z organizacją Konferencji Odbudowy Ukrainy jest, jak widać czarno na białym, mocno chaotyczna.