
W PiS dochodzi do największego rozłamu od lat. Zegar tyka nieubłaganie, a parlamentarzyści związani ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego muszą podjąć decyzję, która może przesądzić o ich politycznej przyszłości. Jak wygląda stan gry w jej decydującej fazie?
Spór w sprawie stowarzyszeń wkrótce zostanie rozwiązany. "Decyzja kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości zapadła" – przekazał 22 lipca rzecznik PiS, Rafał Bochenek, na X. Polityk zaapelował o rozsądek i złożenie oświadczeń, w których zawarte będą rezygnacje z udziału w organizacjach o profilu politycznym.
"Czwartkowy termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne" – czytamy w oświadczeniu reprezentanta największej partii prawicowej w Polsce.
Sprawa dotyczy działalności stowarzyszenia "Rozwój Plus", którego twarzą jest Mateusz Morawiecki. Członkowie PiS zobowiązani są do wstrzymania się od aktywności w ramach politycznych organizacji (a zwłaszcza wcześniej wspomnianego stowarzyszenia) pod groźbą wykluczenia z partii i klubu parlamentarnego.
Spór dotyczy przede wszystkim sprzecznej wizji politycznej – Mateusz Morawiecki od miesięcy apeluje, by PiS zawalczył o "mityczne centrum". Jednocześnie władze partyjne stawiają na silnie prawicowy program i kandydata na premiera, któremu od centrum raczej daleko, mowa tu oczywiście o Przemysławie Czarnku.
Pierwotnie partia zadeklarowała chęć utworzenia "dwóch płuc", które będą w stanie utrzymać obecny prawicowy kurs, przy jednoczesnym uwzględnieniu w swoich strukturach polityków naciskających na walkę o centrum. Sytuacja zmieniła się 15 lipca, kiedy Rafał Bochenek poinformował o ostatecznej decyzji partii w tej sprawie. Decyzją jest wykluczenie z PiS posłów, europosłów i senatorów, którzy nie zdecydują się na podpisanie oświadczenia o braku udziału w pozapartyjnych organizacjach politycznych. Jak dokładnie wygląda sytuacja i czego można się spodziewać w najbliższym czasie?
1. Kiedy mija ostateczny termin na zadeklarowanie się ws. stowarzyszeń?
Ostateczny termin na zrezygnowanie z uczestnictwa mija z końcem 23 lipca 2026 roku (czwartek). W przekazie mogliśmy spotkać się także z datą 22 lipca, ale prawdopodobnie był to błąd wynikający z treści zapowiedzi.
Bo choć Rafał Bochenek przekazał, że członkowie PiS zobowiązani są do podjęcia działań do 23 lipca, wskazał on również termin 7 dni. 23 lipca jest 8 dni po 15 lipca, w którym pojawiła się zapowiedź ze strony Nowogrodzkiej.
W kolejnych zapowiedziach ostatecznym terminem na złożenie oświadczenia o wystąpieniu ze stowarzyszeń jest koniec dnia w czwartek 23 lipca.
2. Kogo dotyczy konieczność wypisania się ze stowarzyszeń?
Oficjalne komunikaty partyjne mówiły pierwotnie o "członkach PiS". W kolejnych przekazach czytamy, że chodzi przede wszystkim o posłów, europosłów i senatorów: "Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie" – tak sprawę opisywał 22 lipca Rafał Bochenek.
Jednocześnie polityk stwierdził, że "Wszyscy w partii mają takie same obowiązki i tego dotyczy uchwała Prezydium Komitetu Politycznego".
3. Jakie organizacje są objęte wytycznymi szefostwa PiS ws. zakazu uczestnictwa w stowarzyszeniach?
Choć w przekazie medialnym najczęściej stosowany jest skrót myślowy sprowadzający wytyczne PiS do stowarzyszeń, według komunikatu Rafała Bochenka z 15 lipca "Członkowie PiS, niezależnie od pełnionych funkcji są zobowiązani do bezwzględnego powstrzymywania się od przynależności do jakichkolwiek stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji, których celem statutowym lub faktycznym jest prowadzenie działalności o charakterze politycznym".
Rzecznik PiS doprecyzował, że chodzi tu także o aktywne uczestnictwo w tego typu przedsięwzięciach, w tym o udział w spotkaniach, wydarzeniach i projektach realizowanych przez organizacje polityczne.
4. Co grozi za brak dyscypliny ze strony parlamentarzystów PiS ws. stowarzyszeń?
Szefostwo PiS podkreśla, że brak dokumentu potwierdzającego zaprzestanie brania udziału w stowarzyszeniach o charakterze politycznym będzie skutkować "zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym".
Przy pierwszym sporze, który dotyczył stowarzyszenia "Rozwój Plus", mowa była o braku miejscach na listach w kolejnych wyborach. Partia zaostrzyła więc sankcje wobec niesubordynacji.
Jeśli zaś chodzi o to, kiedy usłyszymy o pierwszych konsekwencjach wobec parlamentarzystów, którzy nie zgodzą się na podporządkowanie woli prezydium PiS, pewnym tropem jest jeden z wpisów Rafała Bochenka na X. Poinformował on w nim, że: "W przyszłym tygodniu odbędzie się Komitet Polityczny PiS, który podejmie decyzje statutowe zatwierdzające decyzje parlamentarzystów co do członkostwa w PiS".
5. Jak silne jest stronnictwo Mateusza Morawieckiego?
Bardzo ciężko jest ocenić realną siłę stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Pewną wiedzę na ten temat dostarczają nam ośrodki badawcze, które zaczęły dodawać możliwość wyboru stowarzyszenia "Rozwój Plus" w sondażach wyborczych. Weźmy pod uwagę trzy ostatnie:
- Sondaż opublikowany 20 lipca przeprowadzony przez IBRiS dla WP – 6,9 proc. poparcia.
- Sondaż opublikowany 21 lipca przeprowadzony przez Instytut Badań Pollster dla Super Expressu – 2,33 proc. poparcia.
- Sondaż opublikowany 21 lipca opracowany na rzecz "Faktów" TVN przez Opinia24 – 6,2 proc.
Na średnie sondażowe przyjdzie nam poczekać. O ile faktycznie "Rozwój Plus" stanie się odrębną partią polityczną walczącą o poparcie. Należy jednak pamiętać, że siła stowarzyszenia jest mocno związana z osobą Mateusza Morawieckiego.
Nie jest to bez znaczenia, bo zgodnie z badaniami były premier cieszy się sporym poziomem zaufania ze strony opinii publicznej. W ostatnim badaniu CBOS cieszył on się wyższym zaufaniem niż Jarosław Kaczyński oraz Przemysław Czarnek. Polityk radzi sobie jeszcze lepiej w badaniach prowadzonych przez IBRiS, w sondażu opracowanym 26 czerwca na rzecz Onetu były premier pokonał każdego innego polityka z prawicy, poza Karolem Nawrockim.
Stanowisko PiS – partia bardzo ostro o Morawieckim
Dla zobrazowania sporu warto przyjrzeć się temu, co o nim mówią sami zainteresowani. Według Rafała Bochenka "Działalność w Stowarzyszeniu Rozwój Plus jest działalnością rozłamową i realizuje scenariusz pisany rękami wrogów, którzy chcą rozpadu szerokiego obozu polskich patriotów".
Polityk sugeruje również, że: "Branie przykładu z ludzi szczególnie zaangażowanych w proces rozbijania partii jest ogromnym błędem, który może mieć konsekwencje na wiele lat".
Prawo i Sprawiedliwość przyjęło wobec byłego premiera ostry ton. On sam zdecydowanie inaczej podchodzi do konfliktu ws. stowarzyszeń i do ostatniego momentu stara się tonować nastroje.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Stanowisko Mateusza Morawieckiego – otwartość, nie hermetyczność
Według byłego premiera silna prawica "wygrywa wtedy, gdy potrafi łączyć, a nie dzielić". Mateusz Morawiecki wciąż nawiązuje do "dziedzictwa" Prawa i Sprawiedliwości (wypracowanego pod jego rządami) i deklaruje chęć udziału w działalności partii.
W 9-minutowym orędziu, które pojawiło się niedawno na jego profilu na X, Mateusz Morawiecki apelował o powołanie wspólnego, "wielkiego", obozu patriotycznego, który będzie w stanie odpowiadać na potrzeby różnych wyborców z prawej strony elektoratu. Polityk krytykuje nadmierny zwrot w prawą stronę i wzorowanie się na przekazie politycznym obu Konfederacji. Zachęca on do przyjęcia postawy otwartej, a nie hermetycznej.
Jednocześnie Mateusz Morawiecki wciąż bardzo intensywnie atakuje Donalda Tuska i obóz rządzący. Przykładowo ostatnio polityk zwrócił się do swoich obserwujących na X z apelem: "Trzeba zakończyć ten fatalny dla Polski czas złych decyzji, niegodziwości i zwijania państwa. Trzeba zakończyć rządy Donalda Tuska".






