
W PiS narasta spór wokół stowarzyszenia Rozwój Plus. Po ultimatum dotyczącym tzw. "lojalek" głos zabrali politycy kojarzeni z Mateuszem Morawieckim, którzy zapewniają o lojalności wobec partii, ale nie zamierzają rezygnować z działalności w stowarzyszeniu.
23 lipca 2026 roku Rafał Bochenek poinformował o rezultacie rozmowy pomiędzy Mateuszem Morawieckim a Jarosławem Kaczyńskim. "Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej" – przekazał wczoraj rzecznik PiS.
Rafał Bochenek zadeklarował ponadto, że "nikt nikogo nie wyrzuca". Według rzecznika PiS "każdy sam składając deklarację określa, czy chce być w partii, czy w stowarzyszeniu. I tyle".
Polityk stwierdził również: "Deklaracji nie złożyła dotychczas tylko wąska grupa ludzi ze stowarzyszenia p. M. Morawieckiego". "Lojalkę" złożył natomiast Jarosław Kaczyński. W tej chwili nie wiadomo dokładnie, kto wyłamał się z dyscypliny partyjnej, ale są osoby łączone ze środowiskiem byłego premiera, które zajęły głos w tej sprawie.
Stanowiska polityków PiS ws. stowarzyszenia Rozwój Plus
Jedno z najobszerniejszych oświadczeń na temat obecnej sytuacji pochodzi od Szymona Szynkowskiego vel Sęka. Poseł we wpisie na X zauważa, że jest w PiS znacznie dłużej niż Rafał Bochenek. "Jest to moja jedyna w życiu politycznym partia. To nieczęste w polityce, by działać w jednej formacji politycznej całe życie i ćwierć wieku" – stwierdził polityk.
Szynkowski vel Sęk deklaruje chęć działania w PiS i "trzech innych stowarzyszeniach", w tym Rozwój Plus. Polityk określa ataki na jego środowisko jako bezpodstawne. "Jeśli ktoś uważa, że stłamszenie nas, a następnie usunięcie z partii przysłuży się PiS, bierze pełną odpowiedzialność za takie działanie" – zauważa poseł.
Polityk jest przekonany o "dobrej woli" Jarosława Kaczyńskiego i sugeruje, że istnieje grupa "która postanowiła doradzać mu tak, by usunąć z partii ludzi, których aktywność może być dla nich zagrożeniem".
"Moja deklaracja członkowska złożona do PiS w 2001 roku cały czas pozostaje aktualna. Jak i chęć wspólnej pracy dla Polski" – zakończył swoją wypowiedź poseł.
Na wpis Szymona Szynkowskiego vel Sęka zareagowała m.in. Elżbieta Duda. "Dokonałam wyboru składając deklarację przystąpienia do PiS. Nie zmienia się zasad podczas gry. To nie fair play" – zadeklarowała posłanka.
"Jestem członkiem kilku stowarzyszeń. Tak buduje się społeczeństwo obywatelskie… To program PiS" – tak do wypowiedzi Szynkowskiego vel Sęka odniósł się poseł Sławomir Skwarek.
"Do PiS przyjął mnie sam Pan Prezes Jarosław Kaczyński. Nie odchodzę z Prawa i Sprawiedliwości. Zostaję w stowarzyszeniu Rozwój Plus" – tak o kwestii stowarzyszeń napisała na X Monika Pawłowska. Posłanka opublikowała również zdjęcie z Mateuszem Morawieckim.
Według Anny Kwiecień stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego to m.in. możliwość "odkrycia" PiS-u jako "partię nowoczesną, z pomysłem i z polotem", a także szansa dotarcia do młodych, "przedstawicieli środowisk twórczych" i "różnych grup społecznych".
"I za takie działanie, za pracę nad różnymi metodami aby odsunąć tą złą obecną władzę chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii do jakiej należałam i należę PiS… serce mi pęknie" – przekazała posłanka we wpisie na X.
Robert Gontarz również zdaje się nadal popierać Mateusza Morawieckiego. Poseł wyraźnie skrytykował walkę o skrajnie prawicowy elektorat: "Gdy strategia nie działa i widać to na pierwszy rzut oka, nie wystarczy tylko zasłonić tego oka czarną opaską. Mamy dużo więcej do zaoferowania, niż kiedykolwiek Grzegorz Braun będzie miał".
Twarde stanowisko ws. stowarzyszeń objął Sylwester Tułajew. "Godz. 23:35. Lojalki nie podpisałem i nie podpiszę. W PiS jestem od ponad 25 lat. Zawsze wierny; zawsze lojalny; zawsze do dyspozycji i na rozkaz. Nie wypychajcie mnie i nie wyrzucajcie mnie z mojej partii. Nie zasłużyłem na to. Dobranoc" – przekazał poseł tuż przed upływem ultimatum.
"Najważniejsze jest to, by odsunąć Tuska od władzy. Nie walka wewnętrzna i wypychanie z partii, w której jestem od prawie 25 lat. Wtedy podpisałam deklarację członkowską! Ja jej nie wycofuję!" – to z kolei słowa posłanki Marzeny Machałek w reakcji na wczorajsze oświadczenie Piotra Müllera, jednego z najbliższych współpracowników Mateusza Morawieckiego.
"W biurze PiS w Poznaniu przy ulicy Zeylanda pojawiłem się jako student 2 roku farmacji, to był 2009 rok. Zawsze w PiS mentalnie, a później formalnie. Wielka szkoda, że wycinacie Nas z PiS. Może kiedyś przyjdzie refleksja" – tak do obecnej sytuacji odniósł się Paweł Rychlik. Poseł dodał do swojego wpisu zdjęcie z Mateuszem Morawieckim.
"No dobra – to ja niniejszym składam deklarację, że chcę być i w PiS, i w stowarzyszeniu Rozwój Plus (a przy okazji również w stowarzyszeniu About Polska i kilku innych podmiotach)" – stwierdził Paweł Jabłoński.
"Skoro 'nikt nikogo nie wyrzuca' – to rozumiem Rafale (red. – Rafał Bochenek), że widzimy się w przyszłym tygodniu w Sejmie, działamy dalej w jednej partii, w jednym klubie i skupisz się odtąd na walce o odsunięcie D.Tuska od władzy" – zastanawiał się poseł.
Stanowisko zajął także Łukasz Schreiber: "Nikt nie chce odchodzić z partii. Nikt nie podważa pozycji Prezesa. Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu". Poseł odniósł się do oświadczenia Rafała Bochenka: "Wciąż nie mogę uwierzyć, że po 20 latach chcecie mnie i wielu moich przyjaciół oraz najdłużej urzędującego Premiera z ramienia wyrzucić, bo ktoś chce działać i w partii, i w stowarzyszeniu".
W nieco "luźniejszym" tonie do sytuacji odniosła się posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka: "Na dzisiejszy wieczór, wszystkim koleżankom i kolegom z PiS dedykuję – dwa fortepiany, niezły efekt legendarny duet Marek & Vacek".
"Nie rozumiem. Prezes PiS składa oświadczenie, zapewniając samego siebie, że nie działa i nie będzie działał w konkurencyjnych organizacjach politycznych" – tak do podpisania przez Jarosława Kaczyńskiego "lojalki" odniósł się Ireneusz Zyska we wpisie na X. "Jeśli o mnie chodzi, słowo raz dane obowiązuje. Nic się nie zmieniło. Jestem i chcę być członkiem" – zadeklarował poseł.
Rozwój Plus ma inną wersję wydarzeń niż PiS
Wpis Rafała Bochenka spotkał się z krytyką ze strony niektórych osób ze środowiska Mateusza Morawieckiego. Obszerne oświadczenie na ten temat przygotował Marcin Horała.
"Od początku naszym celem było porozumienie, a nie pogłębianie sporu" – zauważa poseł. "Dlatego przedstawiliśmy 21 bardzo konkretnych i pozytywnych propozycji, które stanowią gwarancję, że Stowarzyszenie Rozwój Plus nie będzie odrębnym projektem politycznym ani konkurencją dla Prawa i Sprawiedliwości" – wyjaśnił polityk.
Marcin Horała przedstawił także pięć punktów, które zostały przedłożone stronie PiS. Znalazły się w nich m.in. deklaracje nieprowadzenia działalności partyjnej, deklaracje niebudowania alternatywnego ośrodka politycznego i deklaracje niebudowania konkurencyjnych struktur powiatowych.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Do kwestii omawianych przez Rafała Bochenka odniósł się również Krzysztof Szczucki. Poseł zarzucił rzecznikowi PiS "odwracanie kota ogonem". "Czytam i oczom nie wierzę! Gdzie tu kompromis? To Mateusz Morawiecki zaproponował 21 punktów kompromisu, adresujących wszystkie wypowiadane obawy i zarzuty wobec Stowarzyszenia. Zostały gremialnie odrzucone" – stwierdził polityk.
Część posłów, która łączona jest ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego nie zabrała głosu w sprawie stowarzyszenia Rozwój Plus. Niektórzy z nich podają dalej wpisy m.in. Krzysztofa Szczuckiego, Piotra Müllera i Szymona Szynkowskiego vel Sęka.






