Peter Magyar, premier Węgier
Elektrownia atomowa na Węgrzech budzi coraz większe obawy.

Elektrowni jądrowej w Paks grozi całkowite wyłączenie z powodu rekordowo niskiego poziomu wody w Dunaju. Premier Węgier Péter Magyar zaapelował w tej sprawie do mieszkańców i ostrzegł przed możliwym kryzysem energetycznym w kraju.

REKLAMA

Elektrownia atomowa w miejscowości Paks wytwarza blisko połowę energii elektrycznej na Węgrzech. Do chłodzenia jej reaktorów wykorzystuje się natomiast wodę z Dunaju, którego poziom wody w ostatnich dniach spadł do rekordowo niskich wartości z powodu suszy. Od kilku dni moc elektrowni jest stopniowo zmniejszana, a Péter Magyar poinformował o tym, że może dojść do jej całkowitego wyłączenia.

Spadek mocy elektrowni i rosnące zapotrzebowanie na energię

Jak przekazał szef węgierskiego rządu, całkowite wstrzymanie pracy elektrowni może nastąpić w czwartek lub w piątek. Zakład w Paks opiera się na czterech reaktorach, które dysponują łączną mocą ok. 2000 MW. Procedura ograniczania produkcji rozpoczęła się tam już w poniedziałek, a obecnie obiekt funkcjonuje na poziomie poniżej 50 procent swoich maksymalnych możliwości.

Péter Magyar zaznaczył, że wyłączenie reaktorów w połączeniu ze spodziewanym wzrostem zapotrzebowania na prąd o 20 procent w godzinach wieczornego szczytu może doprowadzić do sytuacji krytycznej już w najbliższy poniedziałek. Większe zużycie prądu to bezpośredni skutek fali upałów i powszechnego korzystania z klimatyzacji.

Podobnie jak w wielu miejscach w Europie, Węgry zmagają się z wysokimi temperaturami (w efekcie czego w Polsce PKP ogłosiło nawet darmowy zwrot biletów) – te mają oscylować wokół 37 stopni Celsjusza przez cały tydzień – oraz brakiem opadów. W efekcie poziom Dunaju spadł do wartości nienotowanych od 30 lat, co obserwuje się także w sąsiedniej Serbii oraz Rumunii.

Apel rządu o oszczędzanie energii

Wstrzymanie pracy reaktorów oznacza większe uzależnienie państwa od importu w momencie, gdy sieć i tak jest już mocno obciążona. Premier poinformował jednak, że Węgry posiadają zdolności importowe na poziomie od 3600 do 3800 MW, co powinno wystarczyć na pokrycie krajowego zapotrzebowania na prąd w przypadku wyłączenia elektrowni w Paks.

Mimo to władze apelują o samoograniczenie. Operator sieci elektroenergetycznej zwróci się do największych odbiorców, w tym fabryk samochodów i producentów baterii, o dobrowolne zredukowanie zużycia energii w godzinach od 17:00 do 22:00. Rząd skierował podobną prośbę do obywateli, apelując, by w tym samym czasie nie ładowali pojazdów elektrycznych i zrezygnowali z używania klimatyzatorów.

"W naszym wspólnym interesie jest uniknięcie nieplanowanych wyłączeń i załamania systemu" – podkreślił Magyar w swoim komunikacie.

Plany awaryjne rządu

Węgierski rząd rozpoczął już przygotowywanie planów awaryjnych, które mają zabezpieczyć dostawy energii na wypadek dalszego pogłębiania się suszy. Urzędnicy opracowują listę największych konsumentów prądu oraz wody, głównie z sektora przemysłowego, których zużycie mogłoby zostać tymczasowo ograniczone.

Jak wyjaśnił premier, jeśli dotychczasowe, połączone wysiłki nie wystarczą do utrzymania równowagi krajowej sieci przesyłowej, możliwy jest scenariusz wprowadzenia "rotacyjnego systemu wyłączeń". Péter Magyar zapewnił jednocześnie, że ten awaryjny plan obejmie wyłącznie duże obiekty przemysłowe o wysokim zapotrzebowaniu na energię. Ewentualne ograniczenia nie dotkną placówek ochrony zdrowia, instytucji społecznych ani dostawców usług komunalnych.