
Zbigniew Bogucki zaapelował nagle do Donalda Tuska w sprawie... Orderu Orła Białego, który został odebrany Wołodymyrowi Zełenskiemu ponad miesiąc temu. Szybko wyłapały to także ukraińskie media, które szeroko komentują wpis szefa Kancelarii Prezydenta.
W mediach społecznościowych pojawił się obszerny wpis Zbigniewa Boguckiego. Szef Kancelarii Prezydenta odniósł się w nim do wręczonych ostatnio przez Karola Nawrockiego aktów nominacji dla nowych asesorów sądowych. Donald Tusk poinformował bowiem, że te konkretne dokumenty wymagały wcześniejszej kontrasygnaty ze strony premiera. Kancelaria Prezydenta przedstawiła z kolei odmienne stanowisko i argumentuje, że w tym przypadku podpis szefa rządu nie jest do niczego potrzebny.
"Panie Premierze Donaldzie Tusku, pańskie podpisy na powołaniach asesorów, które asesorzy odebrali już wcześniej z rąk Prezydenta Nawrockiego, to nie kontrasygnata – nie mają żadnego znaczenia prawnego" – oznajmił Bogucki w serwisie X, po czym wymienił w sześciu punktach argumenty mające potwierdzać tę tezę. Kiedy jednak czytelnik przebrnie przez cały tekst, najciekawszy wątek pojawia się na końcu wpisu.
Order Orła Białego Zełenskiego wraca do dyskusji
Zbigniew Bogucki nieoczekiwanie poruszył temat Orderu Orła Białego, który Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu. A przypomnijmy, że Nawrocki zadecydował ws. orderu Zełenskiego ponad miesiąc temu, 19 czerwca.
"PS. Na koniec Panie Premierze, zamiast składać nic nieznaczące podpisy na aktach powołania asesorów, na których zawsze był tylko podpis Prezydenta RP, zachęcam, żeby znalazł Pan odwagę wypełnić swój obowiązek faktycznej kontrasygnaty pod postanowieniem Prezydenta dotyczącym odebrania Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy" – zakończył swój wpis Bogucki.
Warto zaznaczyć, że formalnie decyzja Nawrockiego o odebraniu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego faktycznie wymaga podpisu Donalda Tuska, aby nabrać pełnej mocy prawnej. Prezydent Ukrainy nie czekał jednak na załatwienie formalności i odesłał order już następnego dnia po ogłoszeniu decyzji przez Pałac Prezydencki, czyli 20 czerwca. Przy okazji znalazł też wtedy ripostę wobec Nawrockiego.
Wpis szefa Kancelarii Prezydenta nie przeszedł natomiast bez echa za wschodnią granicą. "Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego, wezwał premiera Donalda Tuska, aby 'znalazł odwagę' i podpisał decyzję formalnie pozbawiającą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia państwowego" – relacjonował m.in. portal Ukraińska Prawda.
Zobacz także
Bogucki nie ma po drodze ze wschodnimi sąsiadami
To nie pierwszy raz, kiedy nazwisko Zbigniewa Boguckiego pojawia się w kontekście napięć polsko-ukraińskich. Przypomnijmy, że chociażby na początku lipca Ukraińcy wpisali go na listę wrogów. Zadecydowała o tym ukraińska organizacja pozarządowa Myrotworeć (Centrum Badań Oznak Przestępstw Przeciwko Bezpieczeństwu Narodowemu Ukrainy, Pokoju, Bezpieczeństwu Ludzkości i Międzynarodowemu Ładowi Prawnemu), a powodem była wypowiedź polityka z mównicy sejmowej, podczas której użył sformułowania o "Małopolsce Wschodniej".
Z kolei kilka dni po czerwcowej aferze związanej z orderem Zełenskiego szef KPRP postanowił zastosować baśniową narrację ws. orderów, które ukraińscy politycy masowo zaczęli zwracać do Polski w geście solidarności z Zełenskim. Określił je wtedy mianem polskich orłów, które wracają do swoich gniazd.






