Marcin Kierwiński, w tle Waldemar Żurek
Na szefa MSWiA ma trwać polowanie. Fot. Flickr.com / KPRM

Marcin Kierwiński jest celem "polowania" prowadzonego z wnętrza Koalicji Obywatelskiej? Jak ustaliła "Rzeczpospolita", kolejne kontrowersje wokół szefa MSWiA mogą być elementem większej rozgrywki. Polityk, mimo narastającej krytyki, wciąż ma jednak cieszyć się mocnym poparciem władz partii.

REKLAMA

Jak podaje "Rzeczpospolita", obecne skandale związane z postacią Marcina Kierwińskiego mają nie być dziełem przypadku, a "polowania". Co interesujące, polowania prowadzonego przez kogoś z wnętrza partii, a nie z ław opozycyjnych.

Jednocześnie, pomimo skandalów, pozycja szefa MSWiA ma być mocna. Polityk traktowany jest jako jedna z 10 najważniejszych postaci Koalicji Obywatelskiej.

– Nie ma tematu zmiany ministra spraw wewnętrznych i administracji, ale widać, że trwa polowanie na Marcina Kierwińskiego – brzmi wypowiedź osoby z najbliższego otoczenia Donalda Tuska, na którą powołuje się dziennik.

Afera powodziowa wycelowana w Marcina Kierwińskiego

Jednym z przykładów tego "polowania" ma być głośna "afera powodziowa", która wybuchła po doniesieniach "Wirtualnej Polski". Według ustaleń portalu mąż działaczki KO, Anny Konieczyńskiej, miał otrzymać pomoc z funduszy na pomoc ofiarom powodzi z 2024 roku w wysokości 200 tysięcy złotych.

Wątpliwości budzi jednak fakt, że jego nieruchomość nie znajdowała się w zasięgu żywiołu, a deklarowane przez niego szkody mogły dotyczyć standardowej eksploatacji budynku, a nie wpływu powodzi, która kosztowała Polskę 13 miliardów złotych.

W związku z aferą opozycja nie pozostawia na rządzących suchej nitki. "A tyle było narzekania, że politycy Platformy nic nie zrobili dla powodzian. A to nieprawda, bo coś zrobili. Ukradli pieniądze przeznaczone dla powodzian!" – ironizował ostatnio na X Sławomir Mentzen. O brak "grama przyzwoitości" oskarżał rząd Donalda Tuska Jarosław Kaczyński.

Premier zapowiedział "wypalanie gorącym żelazem" każdego przypadku nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy. Choć Donald Tusk przyznaje, że nie odpuści nikomu, kto dopuścił się nieprawidłowości, zwraca też uwagę na to, że indywidualne zasiłki zostały wydane 62 tysiącom osób, a szybki tryb wydawania decyzji stanowił instytucjonalne wyzwanie.

Szef MSWiA w ogniu krytyki z każdej strony

Warto wspomnieć, że afera związana z KARR nie jest jedną, z którą wiązany jest szef MSWiA Marcin Kierwiński. Opozycja regularnie atakuje polityka również w związku z aferą ws. Szpitala Południowego i problemami związanymi z zarządzaniem kryzysowym w trakcie rosyjskich naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej (w tym przede wszystkim upadkiem rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia).

W związku z aferą w Szpitalu Południowym o dymisję szefa MSWiA apelował Adrian Zandberg, który ukuł zresztą hasło "ośmiornica Kierwińskiego".

Dalsza część artykułu poniżej.

Marcin Kierwiński zmaga się też z krytyką w związku z ostatnimi falami ataków na Ukraińców, choć tu wina przypisywana jest częściej politykom PiS i obu Konfederacji. MSWiA oskarżane jest jednak o brak adekwatnej i zdecydowanej reakcji na alarmujące sygnały ze strony paramilitarnych prawicowych bojówek, np. "Narodowej Straży Kamrackiej", które promują antyukraińskie hasła.

Faktem jest jednak to, że ministerstwo nagłaśnia przypadki ataków na tle narodowościowym – odpowiedzialny za to jest nie tylko Marcin Kierwiński, ale także rzeczniczka prasowa MSWiA Karolina Gałecka.

Według doniesień "Rzeczpospolitej" kolejne materiały uderzające w Kierwińskiego mają pojawić się we wrześniu. W tej chwili minister przebywa na urlopie.