
Sezon wakacyjny się kończy, a przewoźnicy są na ostatniej prostej w pracach nad jesienno-zimowym rozkładem lotów. Nowe trasy już zaprezentowano, a teraz czas na wielkie cięcia. Wizz Air właśnie odwołał kolejne loty z Polski.
Wielkie porządki w siatkach połączeń linii lotniczych w całej Europie trwają w najlepsze. Sporo zmian ze względu na wzrost cen paliwa musiał wprowadzić LOT, który zimą nie poleci do wielu miejsc na Bałkanach. Na otarcie łez dostaniemy za to nowe trasy do Tajlandii, a w 2027 roku także perełkę w postaci Wietnamu, więc chwilowa utrata kilku europejskich i blikskowschodnich połączeń aż tak nie zaboli. Nieco inaczej może być natomiast w przypadku Wizz Aira.
Wizz Air odwołuje loty z Polski. Jedna trasa znika na kilka miesięcy
Wizz Air, podobnie jak LOT i wielu innych europejskich przewoźników, ma swoje problemy związane z drastycznie rosnącymi cenami paliwa lotniczego. Co prawda w ostatnim czasie linia sprawiła nam kilka miłych niespodzianek, jak ogłoszenie lotów do Santiago de Compostela w Hiszpanii czy wielkiej niespodzianki, jaką jest Egipt, do którego dokłada już kolejne połączenia. Niestety przewoźnik musiał poszukać także cięć w siatce.
I tak drogą eliminacji zimą nie polecimy z Gdańska do Trondheim. Trasa ta zostanie zawieszona od końca października, a do rozkładu wróci dopiero 28 marca. Jak podaje portal Fly4free.pl, nieco spokojniejsi mogą być Polacy lecący tam na święta lub przylatujący z Norwegii do Polski. Od 20 grudnia do 10 stycznia odbędzie się kilka rotacji na tej trasie, ale z rezerwacją biletów z pewnością warto się pospieszyć.
Ostatecznie cięć w siatce Wizz Aira będzie znacznie więcej, ale w większości przypadków chodzi o zmniejszenie liczby rotacji, a nie całkowite wykreślenie połączenia. I tak na przykład zamiast cztery razy w tygodniu, z Warszawy do Sewilli polecimy tylko dwa razy w tygodniu. Utrzymane zostały połączenia w piątki i niedziele, więc będzie to idealna opcja na city break. Podobnych cięć jest więcej. Rzadziej polecimy m.in. z Gdańska do Katanii, a także z Krakowa do Walencji. Jak widać, cięcia dotknęły bardzo popularnych wśród Polaków kierunków, jakimi są Włochy i Hiszpania.
Zobacz także
Wizz Air stawia na turystykę pielgrzymkową? Próbuje zajmować miejsce Ryanaira
Patrząc na strategię przewoźnika z Węgier, można zauważyć, że w ostatnich miesiącach chętnie wchodził tam, gdzie Ryanair się wycofywał. Tak jest w przypadku wspomnianego już Santiago de Compostela, gdzie Irlandczycy ogłosili kapitulację, a Węgrzy zdecydowali się na uruchomienie pierwszego w historii połączenia z Polski. Kolejnym krokiem jest zagospodarowanie ruchu w Sarajewie, czyli stolicy Bośni i Hercegowiny. Tam również Irlandczyków zimą będzie mniej, a przestrzeń tę może wykorzystać Wizz Air.
Odpowiedzią Ryanaira jest natomiast regularne kopiowanie połączeń Wizz Aira na polskim rynku. Otwiera on te same trasy i planuje latać w te same dni. Z jednej strony to dobra wiadomość, bo dzięki cenowym utarczkom będziemy latać taniej. Z drugiej jednak strony wolałabym większą różnorodność połączeń albo przynajmniej rotacje w inne dni zamiast kopiowania 1:1 takich samych rozkładów. Choć oddajmy im, że nowe trasy do Maroka są więcej niż intrygujące.






