Sos Ortolana
Sos Ortolana podbija serca Polaków w kuchni swoją lekkością i wyjątkowym smakiem Fot. Shutterstock.com

Uwielbiane przez wszystkich sosy bolognese czy neapolitański zyskują właśnie poważnego konkurenta w kuchni. Otóż nowym kulinarnym hitem staje się dotychczas mniej znany włoski skarb narodowy, czyli sos ortolana. Jest lekki i łatwy w przygotowaniu, a dodatkowo właśnie teraz mamy najlepszy moment na zrobienie jego zapasów przed zimą ze świeżych, sezonowych warzyw.

REKLAMA

Jak wiadomo, włoska kuchnia słynie ze swojej prostoty oraz wykorzystywania najlepszej jakości składników. I właśnie taki jest sos ortolana, który zdobywa coraz większe uznanie w polskich kuchniach. Tradycyjnie dodaje się go oczywiście do makaronu, czyli dokładnie tak, jak Włosi lubią najbardziej (warto tylko jeszcze wiedzieć, jak ugotować sprężysty makaron). Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abyśmy wykorzystali go jako bazę do domowej pizzy w 15 minut, dodatek do ryżu czy do czego innego sobie nie wymarzymy.

A co najważniejsze, to sos super lekki, pożywny i banalnie prosty w przygotowaniu. Dodatkowo właśnie teraz jest najlepszy moment w roku na jego zrobienie. Mamy przecież pod dostatkiem świeżych, sezonowych warzyw, z których możemy przygotować zapasy, aby później zimą delektować się tym wyjątkowym smakiem prosto ze słoika.

Dlaczego ortolana bije rekordy popularności?

Sekret tego sosu tkwi w jego naturalności. W przeciwieństwie do wielu innych gotowych produktów czy skomplikowanych receptur, ortolana nie wymaga dodawania cukru ani octu, aby podbić smak. Cała słodycz i głębia aromatu pochodzą wyłącznie ze świeżych warzyw i dobrej jakości oliwy. Dzięki temu jest to opcja niezwykle zdrowa i lekkostrawna.

Ortolana charakteryzuje się tym, że warzywa nie są w nim rozgotowane na gładką papkę. Całość zachowuje swoją chrupkość i oryginalną strukturę. To właśnie ta harmonia smaków i naturalna forma sprawiają, że danie jest tak uniwersalne oraz zasmakuje prawie każdemu.

Klasyczny przepis prosto z Włoch ma wiele odsłon

W internecie krąży oczywiście mnóstwo najróżniejszych wersji tego sosu. Niektórzy przygotowują go w ogóle bez dodatku pomidorów, a inni do wszystkiego dorzucają jeszcze marchewkę. Opcji jest tyle, ile głowa dała. Jednak ujednolicając je i opierając się także na włoskich serwisach, możemy wyodrębnić jego w miarę podstawowy przepis, gotowy do indywidualnego ulepszania.

Składniki na bazową wersję sosu ortolana (3-4 porcje):

  • 1 średni bakłażan
  • 1 średnia cukinia
  • 1 czerwona i 1 żółta papryka
  • 1 mała cebula i 2 ząbki czosnku
  • 400 g przetartych pomidorów (passaty) lub świeżych, sparzonych pomidorów
  • Oliwa z oliwek, sól, świeży pieprz i garść liści bazylii
  • Sposób przygotowania: Warzywa (bakłażana, cukinię i papryki) dokładnie myjemy i kroimy w drobną, równą kostkę. Na dużej patelni rozgrzewamy kilka łyżek oliwy i wrzucamy posiekaną cebulę. Gdy się zeszkli, dodajemy czosnek, a po chwili dorzucamy paprykę i bakłażana, które potrzebują nieco więcej czasu na patelni. Po około 7 minutach smażenia dodajemy cukinię. Kiedy wszystkie warzywa lekko zmiękną, zalewamy je pomidorami. Całość doprawiamy solą i pieprzem, a następnie dusimy na wolnym ogniu przez 15 minut. Na sam koniec, już po zdjęciu z palnika, dorzucamy świeżą bazylię. Jeśli przygotowujemy zapasy na zimę, gorący sos przekładamy do wyparzonych słoików i poddajemy tradycyjnej pasteryzacji.

    Własne warianty i modyfikacje

    Zaletą sosu ortolana jest jego duża elastyczność. Opisana wyżej baza to doskonały punkt wyjścia do kulinarnych eksperymentów. Można śmiało zaszaleć z własnymi wariantami, dopasowując smak do preferencji domowników. Jeśli lubimy pikantne potrawy, takie jak makaron na ostro w 11 minut, wystarczy dodać do podsmażanej cebuli odrobinę posiekanej papryczki chili lub płatków ostrej papryki. Z kolei miłośnicy ziół mogą wzbogacić kompozycję o świeże oregano lub gałązki tymianku. Ten warzywny miks przyjmie niemal wszystko, co oferuje obecny sezon.