
Wystąpienie Włodzimierza Czarzastego na Campus Polska Przyszłości było wyjątkowo emocjonalne. W podniosłych słowach apelował do wyborców koalicji o to, aby pod żadnym pozorem nie cofali się przed prawicą, a także nawiązywał do Karola Nawrockiego oraz relacji Polski z Ukrainą.
W Olsztynie odbywa się właśnie coroczne wydarzenie Campus Polska Przyszłości. To zainicjowany przez Rafała Trzaskowskiego festiwal, który przewiduje liczne spotkania, debaty i warsztaty z udziałem polityków, ekspertów oraz aktywistów. Jego celem ma być zaangażowanie młodzieży w życie polityczne i społeczne. Gośćmi trwającego pięć dni wydarzenia byli m.in.: Donald Tusk, który wbił Nawrockiemu dwie szpile czy minister energii Miłosz Motyka, który podał powód, dla którego CPN kończy się od września.
W wydarzeniu miała wziąć udział także Barbara Mróz-Gorgoń, jednak po ostatnim skandalu wokół "Polaków portret własny", który skończył się dymisją, jej wystąpienie zostało odwołane. W sobotę 29 sierpnia na wydarzeniu pojawił się również marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Mocne słowa Czarzastego do koalicji rządzącej. "Obudźcie się!"
Włodzimierz Czarzasty w swoim wystąpieniu przede wszystkim apelował do uczestników wydarzenia i wyborców koalicji rządzącej, aby pod żadnym pozorem nie cofali się przed prawicą, nie poddawali manipulacjom i nie tracili nadziei na zwycięstwo w kolejnych wyborach.
– Skąd się bierze ta nienawiść? Czy my pozwolimy, żeby autorytety takie jak Turski czy Traczyk-Stawska zamienić na Bąkiewicza, Mateckiego i Czarnka? Obudźcie się wszyscy! Wszyscy się obudźmy! – mówił ze sceny marszałek Sejmu.
Polityk przestrzegał również przed uległością wobec prawicy i ustępstwami w sprawach światopoglądowych. – Nie ma prawa nasza koalicja zgadzać się na to, żeby z edukacji zdrowotnej wykreślić naukę o seksie. To nie jest wina Barbary Nowackiej, że tę naukę wykreślono, ale to wina sposobu myślenia. Niektórym się wydaje, że jak się podliżemy prawicy, to ona to uzna. Nie! Tak nie będzie! My siadamy do szachów z biblioteką za plecami, a po drugiej stronie siedzą ludzie z kijami bejsbolowymi – zaznaczył Czarzasty.
Marszałek Sejmu przypomniał o wyniku wyborczym ugrupowań tworzących rząd, przeprosił za błędy i wezwał polityków koalicji do bardziej zdecydowanych działań.
– My jako koalicja dostaliśmy ponad 11 mln głosów. To jest więcej, niż dostał Nawrocki. Dlatego mówię do tej koalicji: podnieście do cholery głowy! Zwycięstwo jest przed wami! Ludzie chcą od nas skuteczności, uczciwości, realizacji tego, o czym mówiliśmy. I musimy to zrobić! Za to, co zrobiliśmy źle, przepraszam, drugi raz chcę przeprosić za to, czego nie zrobiliśmy. Chcę was prosić jeszcze raz o to, żebyście nam dali szansę, żeby za rok wygrać wybory i zrobić porządek z upiorami przeszłości i upiorami braku wolności w Polsce – apelował polityk.
Zobacz także
Prawa osób LGBT, świeckie państwo i kwestia Ukrainy
Podczas przemówienia Czarzasty zwrócił też uwagę na priorytety Lewicy, w tym sprawy społeczności LGBT. Podał przy tym przykład 85 par, które dokonały już transkrypcji aktów małżeńskich zawartych za granicą i przekonywał, że to jego ugrupowanie pilnowało tej kwestii.
Marszałek Sejmu zahaczył również o kwestie konieczności realizowania idei państwa świeckiego. "Nie może być tak, że pedofil nauczyciel idzie do więzienia, a pedofil ksiądz idzie do innej parafii" – mówił.
Kolejnym tematem były relacje Polski z naszymi wschodnimi sąsiadami i sprzeciw wobec narastającej niechęci do Ukraińców. Czarzasty ocenił duży wkład obywateli Ukrainy w rozbudowę polskiej gospodarki, podając konkretne dane. – Wszystkim tym, którzy nienawidzą Ukraińców, mówię: Ukraina to jest 5 proc. polskich pracowników, Ukraińcy w Polsce to 3 proc. PKB – wskazywał i dodał: "Stawiam taką tezę: nie ma bezpiecznej Polski bez bezpiecznej Ukrainy".
Odnosząc się do zjawiska mowy nienawiści w przestrzeni publicznej, polityk pytał ze sceny: "Dzisiaj wrogiem jest Ukrainiec, dzisiaj wrogiem jest Niemiec. Dzisiaj wrogiem jest Żyd. Dzisiaj wrogiem jest gej. Do czego to, do cholery, doprowadzi? Do czego? Budujemy nowych bohaterów, budujemy nowe autorytety".
Ostre uderzenie w Karola Nawrockiego i krytyka wet
W swoim wystąpieniu Włodzimierz Czarzasty przeszedł też do krytyki prezydenta Karola Nawrockiego, wypominając mu zarówno przeszłość, jak i jego bieżące decyzje.
– Co jest z naszą pamięcią? Zapomnieliśmy, że rok temu, jak wybieraliśmy prezydenta, było wiele pytań natury moralnej kryminalnej do Nawrockiego. Zapomnieliśmy o mieszkaniu? Zapomnieliśmy o tym, co robił w hotelu? Zapomnieliśmy o tym, jak wyglądało jego życie? Zapominamy w tej chwili o tym, że trzeci raz blokuje ustawę, a Zondacrypto to jest mafia z morderstwem w tle. Czy tego ludzie nie widzą? Obudźcie się! – grzmiał polityk ze sceny. "Te weta krzywdzą ludzi. Ci ludzie się kiedyś o siebie upomną" – podsumował.
W odniesieniu do imprezy prezydenta w Juracie i koncertu Skolima powiedział: – Nie chcę nikogo atakować, ale jeżeli najważniejszym wydarzeniem na spotkaniu prezydenta naszego kraju jest występ Skolima, to to jest porąbane.






