Przełom w Emirates
Emirates Fot. Allora Empire Art/Shutterstock

Do niedawna granica między klasą ekonomiczną a biznesową była wyraźna i trudna do przekroczenia bez wydawania fortuny. Ale teraz jeden z największych przewoźników na świecie postanowił zdemolować ten podział. Pasażerowie Emirates przeżyją zaskoczenie, gdy po starcie nacisną jeden przycisk na swoim fotelu.

REKLAMA

Gdy myślimy o klasie Premium Economy, zazwyczaj spodziewamy się po prostu szerszego fotela czy dodatkowych centymetrów na nogi. Przewoźnik z Dubaju poszedł jednak o krok dalej i wprowadził na pokłady najnowszych Airbusów A350 rozwiązanie, które do tej pory było zarezerwowane dla najdroższych foteli w samolocie.

Emirates wprowadza elektryczny fotel

Największa niespodzianka czeka na pasażerów tuż obok zagłówka. Za pomocą panelu można w trakcie lotu wysunąć przesłonę, która odgradza nas od sąsiada na pełną wysokość fotela. To pierwszy raz w historii lotnictwa komercyjnego, gdy w klasie economy zadbano o tak dużą prywatność. Koniec z patrzeniem w ekran osoby obok i skrępowaniem podczas snu czy jedzenia.

Samo sterowanie również przeszło ewolucję. Ręczne dźwignie zastąpiono elektroniką. Jeden klik wystarczy, aby zmienić pozycję z trybu do pracy na rozkładany układ. Co istotne, cała konstrukcja została pomyślana w taki sposób, aby nie zabierać przestrzeni podróżnemu w rzędzie za nami.

W Emirates pomyślano też o ułatwieniach w korzystaniu z technologii. Zamiast szukać kabla w czeluściach bagażu podręcznego, telefon wystarczy położyć na półkę z ładowaniem bezprzewodowym. Stolik posiada też uchwyt na urządzenie, dzięki czemu telefon może służyć jako drugi ekran.

Koniec z podglądaniem ekranu sąsiada. Przełomowy ruch Emirates
Emirates wprowadza elektryczny fotel Fot.Informacje prasowe/Emirates

Pierwsze skrzypce gra natomiast duży wyświetlacz. Oprócz biblioteki filmów w nowych maszynach podłączono do niego obraz z kamer po obu stronach kadłuba, co pozwala obserwować widok z perspektywy niedostępnej z poziomu zwykłego pasażera.

Dubaj w kryzysie turystycznym

Wprowadzenie nowego udogodnienia przez przewoźnika z Dubaju zbiega się w czasie z trudnym okresem dla turystyki na Bliskim Wschodzie. Chociaż w ostatnich latach Dubaj urósł do rangi kierunku marzeń kojarzonego z luksusową turystyką, największe miasto ZEA boryka się ze spadkiem ruchu turystycznego w regionie. W pierwszej połowie roku lotnisko w Dubaju obsłużyło 31,5 mln pasażerów, czyli o 14,5 mln mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej, co stanowi spadek o 31,3 proc.

Podczas gdy część zagranicznych przewoźników ograniczyła lub zawiesiła połączenia z tym portem, Emirates stopniowo przywraca siatkę lotów. Być może inwestycja w podwyższony standard zachęci pasażerów do powrotu na pokłady ich samolotów.