Dzielncia Tokio
Shinjuku Fot. kitzcorner/Shutterstock

Turystyka to zysk, ale również koszty. Przekonały się o tym liczne kraje, które w ostatnich latach urosły do rangi turystycznych potęg. Nadmierna turystyka to często obciążenie dla lokalnych mieszkańców, dla których niekontrolowany napływ przyjezdnych oznacza hałas, brudne ulice i głośnych imprezowiczów. Kolejne kraje szukają swoich sposobów, aby się z tym problemem uporać.

REKLAMA

Nadmierna turystyka występuje, gdy liczba przyjezdnych przekracza lokalną zdolność przyjmowania gości. W ostatnich latach dotyczy to coraz większej liczby krajów. W Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2026 roku turystyka wzrosła o 1,7 proc. rok do roku. Mieszkańcy najbardziej obleganych kurortów, takich jak Barcelona czy Wenecja, a także popularnych kierunków na city breaki, takich jak Amsterdam czy Paryż, coraz częściej żądają zmian. A problem dotyczy nie tylko Europy.

Tokio mówi dość. Władze ograniczą Airbnb

Jak poinformowało "Malay Mail", problemy spowodowane nadmierną turystyką dotykają jednej z najpopularniejszych dzielnic stolicy Japonii. Shinjuku, czyli tzw. imprezowa dzielnica Tokio, odnotowała wzrost skarg mieszkańców o około 40 proc. rok do roku. Główne zarzuty wobec turystów to hałas, śmiecenie, palenie w miejscach niedozwolonych oraz wchodzenie na tereny prywatne.

Szczególnie śmiecenie okazuje się dużym problemem. W tym roku na łamach naTemat pisaliśmy o patrolach, które przemierzają najpopularniejsze części Tokio w poszukiwaniu śmiecących turystów. Trzeba jednak przyznać, że życia przyjezdnym nie ułatwia fakt, że na ulicach stolicy Japonii praktycznie nie ma śmietników.

Śmiecenie to jednak nie koniec problemów w Shinjuku. Imprezowa dzielnica skupia niemal 10 proc. ze wszystkich 42 tysięcy ofert najmu krótkoterminowego w całej Japonii. Namnożenie pokoi i apartamentów wynajmowanych przez turystów nie pozostaje bez wpływu na życie w dzielnicy. Według doniesień "Malay Mail", 7 września 2026 roku przedstawiciel władz dzielnicy poinformował o ograniczeniu wynajmu apartamentów turystom w Shinjuku nawet o 50 proc. Może to poskutkować zamknięciem niemal 2000 nieruchomości.

Nie tylko Japonia. Tak inne kraje walczą z turystami

Ograniczanie liczby wynajmów krótkoterminowych, o czym w Polsce ma przesądzić ustawa o najmie krótkoterminowym, to nie jedyny sposób walki z nadmierną turystyką. Inne kraje stosują bardzo zróżnicowane metody. Wenecja jako pierwsza na świecie wprowadziła bilety wstępu dla osób odwiedzających miasto na jeden dzień. Inne strategie zakładają podnoszenie podatków klimatycznych i noclegowych, co w tym roku uczynił Amsterdam, stając się jednym ze światowych liderów pod względem kwot pieniędzy, które zgarnia od przyjezdnych za każdy nocleg.

Ciekawym sposobem zarządzania turystyką jest promowanie mniej znanych regionów popularnych krajów. Na łamach naTemat wielokrotnie pisaliśmy o alternatywnych kierunkach, których wybór pozwoli odciążyć nieco najbardziej zatłoczone kurorty. Na popularności zyskuje Dania, która staje się coraz bardziej pożądanym kierunkiem na coolcation. Więcej turystów wybiera również mniej znane greckie wyspy.