
W konsekwencji tragicznego wypadku pociągu "Koziołek", maszyniści zapowiedzieli na piątek 11 września protest, którego efektem będą ogromne opóźnienia w całej Polsce. PKP Intercity wyszło jednak z inicjatywą dla tych pasażerów, którzy będą chcieli zwrócić bilet na jutrzejszy przejazd.
Początkowo, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych (ZZM) Leszek Miętek zapowiedział, że w piątek 11 września maszyniści w całej Polsce będą zwalniać składy do prędkości 20 km/h na każdym mijanym przejeździe kolejowo-drogowym. Protest miał trwać cały dzień, od północy w nocy z czwartku na piątek do północy z piątku na sobotę. Czwartkowe rozmowy doprowadziły jednak do pewnego konsensusu.
– Mamy deklarację szefa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszka Miętka, że zwróci się do Rady Krajowej o to, aby ten protest był skrócony o połowę i trwał jutro do godziny 12:00 – przekazał na czwartkowej konferencji prasowej minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wciąż oznacza to jednak, że opóźnienia w kraju dadzą się jutro we znaki.
PKP Intercity wyciąga rękę do pasażerów. Ważna zmiana w opłatach za bilety
Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski poinformował w czwartek na antenie TVN24 o podjętych przez spółkę działaniach, aby możliwie jak najlepiej usprawnić jutrzejsze podróżowanie koleją w kraju. Na wstępie zaznaczył, że w przypadku ograniczenia tego protestu do godziny 12:00, skala opóźnień będzie znacząco mniejsza.
– W tej chwili mamy już uzgodnione honorowanie biletów ze wszystkimi przewoźnikami funkcjonującymi w Polsce, ze spółkami regionalnymi i samorządowymi. Dodatkowo, będziemy starali się zabezpieczyć komunikację zastępczą – mówił.
Prezes dodał również, że w dniu jutrzejszym przewoźnik nie planuje odwoływania żadnych pociągów. Zaznaczył jednak, że przygotowano rekompensatę dla podróżnych, którzy zdecydują się mimo wszystko na zmianę planów. – Jeżeli ktoś będzie chciał zrezygnować z podróży w dniu jutrzejszym (piątek, 11 września – red.), PKP Intercity nie będzie pobierało odstępnego – poinformował.
Jak podkreślał przedstawiciel PKP Intercity, na nadchodzącym posiedzeniu sztabu kryzysowego wszyscy przewoźnicy będą podejmować szczegółowe decyzje dotyczące tego, co zrobić, żeby piątkowe utrudnienia były jak najmniej dotkliwe dla pasażerów.
Zobacz także
Zwrot biletu e-IC. Jutro przewoźnik odda na konto 100 procent ceny
Przypominamy, jak wygląda proces zwracania biletu w PKP Intercity. Jeśli pasażer chce zrezygnować z przejazdu przed podróżą, może w bardzo prosty sposób dokonać tego samodzielnie przez system internetowej sprzedaży e-IC lub z poziomu aplikacji PKP Intercity.
Wystarczy zalogować się do systemu (jako użytkownik zarejestrowany lub logując się na Konto Gość). Następnie w zakładce "Moje bilety" należy odszukać bilet, z którego chcemy zrezygnować, i kliknąć widoczną przy nim opcję "Zwróć", aby przejść przez krótki proces rezygnacji. W systemie e-IC z tej funkcji można skorzystać maksymalnie do 5 minut przed rozkładową godziną odjazdu pociągu ze stacji.
Standardowo, w przypadku biletów krajowych jednorazowych, system potrąca tzw. odstępne. Zazwyczaj pasażerowi wypłacane jest 85 procent uiszczonej opłaty za przejazd pociągami kategorii EIP, EIC, IC oraz TLK, a także 85 procent opłaty za ewentualne miejsce sypialne lub do leżenia. Jednak w związku z dzisiejszym ogłoszeniem prezesa PKP Intercity, w przypadku zrezygnowania z przejazdu zaplanowanego na jutro, zasada ta ulega zmianie – cena biletu będzie zwracana w 100 procentach na konto pasażera.
Przypomnijmy, że 9 września 2026 roku okazał się czarnym dniem na polskiej kolei. Kierowca ciężarówki wjechał pod nadjeżdżający pociąg. Jeden z pasażerów przypłacił to życiem. Stan kierowcy i maszynisty jest ciężki, a kilka kolejnych osób trafiło do szpitali. Kolej notuje milionowe straty, a maszyniści mają dość lekkomyślności i głupoty kierowców, którzy zawsze myślą, że "zdążą". Za ich brawurę zapłacą teraz podróżni.






