Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński zareagował na wybór Marcina Horały na stanowisko wicemarszałka Sejmu. Fot. Shutterstock

Wybór Marcina Horały na wicemarszałka Sejmu najwyraźniej przelał czarę goryczy w PiS. Jarosław Kaczyński już nie ogranicza się do krytyki dawnych partyjnych kolegów – wprost oskarżył Mateusza Morawieckiego o rozbicie partii i "układanie się" z Donaldem Tuskiem. Dołączył tym samym do lawiny oskarżeń, jakie prawica kieruje pod adresem Rozwoju Plus.

REKLAMA

"Długo się zastanawiałem, dlaczego M. Morawiecki rozbił PiS" – czytamy we wpisie opublikowanym na profilu Jarosława Kaczyńskiego na X. Do jakich konkluzji doszedł prezes? "Dziś już wiemy, że oprócz osobistych ambicji celem było rozpoczęcie rozmów z Tuskiem" – oświadczył polityk.

Jarosław Kaczyński widzi też "pierwsze owoce" rzekomej współpracy z premierem. Chodzi mu o wybranie przez Sejm nowego wicemarszałka. Funkcję objął Marcin Horała z Rozwoju Plus, według prezesa, "wbrew wszelkim regułom parlamentarnym".

"To przykre, ale ta sytuacja wiele wyjaśnia wyborcom: Konfederacja dopuszcza koalicję z Tuskiem, a M. Morawiecki już się z nim układa" – ubolewa prezes. Szef PiS nie kończy swojego wpisu na tak negatywnej ocenie wydarzeń z 18 września. Wręcz odwrotnie, zdecydował się na zagrzanie swojego elektoratu do kolejnego wyborczego boju: "Więc czas na powrót do Prawa i Sprawiedliwości! Jedynej siły, która może powstrzymać Tuska!".

Marcin Horała solą w oku PiS

PiS konsekwentnie od 13 listopada 2023 roku realizowało dość unikatową politykę względem funkcji wicemarszałka Sejmu. Kandydatką partii była Elżbieta Witek, która nie została ostatecznie wybrana, gdyż posłowie z różnych ugrupowań bardzo negatywnie oceniali jej kadencję jako marszałka Sejmu. Poparcie PiS i dziesięć głosów Konfederacji nie wystarczyło do osiągnięcia większości.

Partia do niedawna utrzymywała, że nie wystawi innego kandydata. 3-letnie ultimatum złamane zostało dopiero niedawno, gdy powstał klub Rozwój Plus. Władze PiS ostatecznie zdecydowały się na wycofanie kandydatury Witek.zaproponowany został Marcin Ociepa, były wiceminister w MON za czasów, gdy resortem kierował Mariusz Błaszczak.

W głosowaniu Ociepa uzyskał 167 głosów poparcia, podczas gdy jego konkurent Marcin Horała mógł liczyć na 254 głosy. Bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego zepchnął więc kandydata PiS na dalszy plan, co niezwykle zdenerwowało osoby związane z partią Jarosława Kaczyńskiego.

PiS nie może przełknąć zwycięstwa Marcina Horały

Zaraz po ogłoszeniu wyników głosowania politycy PiS ruszyli z ofensywą, krytykując Rozwój Plus w mediach społecznościowych. Dariusz Matecki nazwał Marcina Horałę "marszałkiem Tuska i Czarzastego". "Miał być pokój na prawicy. A co jest? Marcin Horała wicemarszałkiem postkomunistycznej lewicy Czarzastego. Maski opadły" – tak sprawę skomentował z kolei Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Jednym z najbardziej zagorzałych krytyków wyboru Horały na wicemarszałka jest Tobiasz Bocheński. Polityk zamieścił "podsumowanie smutnego spektaklu", w którym zwraca uwagę, że Ociepa został poparty przez Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena, a Horała przez Władysława Kosiniaka-Kamysza, Paulinę Hennig-Kloskę, Włodzimierza Czarzastego i Romana Giertycha. Skoro o Romanie Giertychu mowa, złożył on Marcinowi Horale gratulacje na X, co Bocheński skrzętnie wypomniał wicemarszałkowi w odrębnym wpisie.

Polityk twierdził też, że "Mateusz Morawiecki i Rozwój Plus chcą być bliżej Koalicji 13 grudnia", umieścił grafikę wygenerowaną przy użyciu AI, na której Mateusz Morawiecki odchodzi od Polaków i zmierza do Unii Europejskiej, a także udostępniał wizualizacje nowej "koalicji", w której Morawiecki współpracuje z czołowymi politykami KO, PSL i Unii Centrum.

Krytycznie do sprawy odniósł się również Krzysztof Bosak. Lider Konfederacji ocenił, że "Rozwój Plus popełnił dziś błąd". Według polityka ludzie Morawieckiego "wyciągnęli rękę do przeciwników politycznych po stanowisko, które należało się partii, z której właśnie odeszli".

Dalsza część artykułu poniżej.

Horała odpowiada prawicy: "Apeluję o opamiętanie"

Zachowanie zwolenników Jarosława Kaczyńskiego skomentował główny zainteresowany. Marcin Horała określa sytuację jako "szaleńczy atak polityków PiS na Rozwój Plus".

"Wygląda, jakbyśmy byli wrogiem większym niż rząd Tuska" – ocenił polityk. Nowy wicemarszałek Sejmu zaapelował o opamiętanie i zapewnił, że przedstawi inicjatywę wymierzoną w rząd Donalda Tuska. Wyraził też nadzieję, że PiS taką inicjatywę wesprze.

Niedługo potem okazało się, jaką inicjatywę polityk miał na myśli. Rozwój Plus złożył kolejny wniosek o odwołanie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego.